Reklama

Reklama

Szarpanina przy paczkach. O co poszło na gostyńskim osiedlu? Kurier stracił koszulkę, kobieta trafiła do szpitala

Opublikowano: czw, 28 paź 2021 08:27
Autor: | Zdjęcie: Adobe Stock

Szarpanina przy paczkach. O co poszło na gostyńskim osiedlu? Kurier stracił koszulkę, kobieta trafiła do szpitala - Zdjęcie główne

Gostyń. Szarpanina pomiędzy kurierem i klientką | foto Adobe Stock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Zostałam poszarpana, będąc w 7 miesiącu ciąży, przez gostyńskiego kuriera, który wtargnął mi do mieszkania, przez co wylądowałam w szpitalu... - tak zaczyna się historia, która miała miejsce na jednym z gostyńskich osiedli.

Reklama

Do incydentu doszło w jednym z bloków, na początku października, kiedy do klientki przywiózł paczki pracownik kurierskiej firmy DPD. Na miejsce wezwano policję, o sprawie wiedzą też przełożeni kuriera. 

Odliczone pieniądze dla kuriera

Mieszkanka Gostynia zamówiła 3 przesyłki z odpłatnością „za pobraniem”, które  wysłano jej jedną z firm kurierskich. 1 października rano otrzymała mailem wiadomość, że paczki zostaną tego samego dnia doręczone. Podano też kwotę do zapłaty, która wynosiła 472,96 zł.

- Uszykowałam więc odliczone pieniądze dla kuriera w postaci 400 złotych banknotami papierowymi, do tego 60 złotych miałam odliczone pięciozłotówkami oraz dwuzłotówkami, a także tą końcówkę 13 złotych jeszcze drobniejszymi - były tam złotówki, pięćdzięsięcio-,  dwudziesto- oraz pięcio- i dwugroszówki. Chciałam mieć odliczone, ponieważ za każdym razem gdy ten kurier przyjeżdża twierdzi, że nie ma wydać z grubych, dlatego uzbierałam to w taki sposób, aby nie musiał nic wydawać - opisuje sytuację mieszkanka Gostynia.

Jak mówi, kurier po wniesieniu dwóch kartonów na 3. piętro, poszedł po jeszcze jedną przesyłkę prosząc, aby bez jego obecności ich nie otwierać. 

Dla kuriera monety nie są „normalnymi pieniądzmi”?

Zamawiająca twierdzi, że dostosowała się do prośby, wsunęła tylko do mieszkania delikatnie 2 paczki.

- Jestem w 7 miesiącu ciąży, dlatego powoli je sobie przesunęłam aby nie dźwigać. Wyciągnęłam listy przewozowe z folii, aby kurier mógł „odbić” te paczki bez potrzeby wchodzenia do mieszkania. Były widoczne z korytarza. Gdy przyniósł trzecią paczkę, podałam kurierowi odliczone pieniądze. Kiedy zabrałam i wsuwałam ostatnią paczkę do domu kurier mnie odepchnął, wtargnął do mieszkania - opisuje nieprzyjemny incydent mieszkanka Gostynia.

Wtedy zaczęło się zamieszanie, które zakończyło się interwencją gostyńskiej policji. Z relacji obsługiwanej przez firmę kurierską kobiety wynika, że kurier chciał zabrać z powrotem paczki, wniesione na początku przed drzwi mieszkania.

- To nie są „normalne pieniądze” wyjaśniał kurier, kiedy chciałam mu zapłacić. Zdenerwowałam się, bo nic mi nie wiadomo, aby bilon przestał być środkiem płatniczym w naszym kraju. Położyłam rękę na paczkach informując, że zostają u mnie. Miał za nie zapłacone. Prosiłam,  żeby wyszedł z mojego mieszkania. jak wcześniej przyjeżdżał i płaciłam mu za usługę w zaokrągleniu, banknotami, to nigdy nie miał wydać. Pomyślałam, że nie będę za każdym razem dawać panu napiwków po 20-30 złotych - opowiada zamawiająca paczki. 

Przepychanki i podarta koszulka

Według jej relacji kurier miał wpaść w szał. Miał szarpać kobietę w ciąży, „wyzywać od najgorszych”. Klientka zaczęła krzyczeć i wołać o pomoc, bo była sama w domu. Kłótnia rozniosła się po klatce schodowej. Przybiegła sąsiadka.

- Przy niej kurier „troszkę wyhamował”, jednak nie na długo. Poprosiłam go ponownie, aby zabrał pieniądze i opuścił moje mieszkanie. Odpowiedział, że drobne to nie są pieniądze i on tego nie weźmie, bo mu się spieszy do domu i nie będzie tego liczył. Zaczął krzyczeć i wyzywać mnie od złodziei, że ukradłam mu paczki i on nie wyjdzie dopóki mu ich nie oddam. Znów zaczął mnie popychać tym razem agresywniej, zaczęła się między nami przepychanka przy której uszkodziłam mu koszulkę, ponieważ chciałam się go  przytrzymać, abym się nie przewróciła - relacjonuje klientka firmy kurierskiej.

Zgodnie z jej relacją, dostarczający paczki  ponownie miał wtargnąć do mieszkania, chodzić i obserwować. Całej sytuacji miała przyglądać się przerażona sąsiadka, która prosiła dostawcę paczek, aby się uspokoił.

- Miałam już liczne rany i siniaki na rękach od szarpaniny. Zamknęłam drzwi - mówi kobieta.

Wtedy zadzwoniła na policję, by zgłosić interwencję, co również miało zdenerwować kuriera.

- Po moim telefonie na numer alarmowy gostyńskiej policji nie był już tak agresywny, a w tym samym momencie wrócił też do domu mój partner, który dokonał obywatelskiego zatrzymania do czasu  przyjazdu policji - mówi kobieta.

Dodaje, że sprawa ostatecznie skończyła zapłaceniem kurierowi za paczki, które zostały u zamawiającej. Usłyszała też, że kurier nieodebranie zapłaty miał tłumaczyć policji wewnętrznym regulaminem firmy w której pracuje - podobno kurierzy nie mogą przyjmować pieniędzy w bilonach.

- Tego nie rozumiem (...). W żadnym regulaminie czy umowie dla klienta w tej firmie kurierskiej nie ma żadnej informacji o tym, że klient nie może zapłacić bilonem. Rozumiem, gdybym mu dała całą kwotę w takich drobiazgach, ale tam było raptem 13 zł do policzenia... - opowiada klientka, zastanawiając się, co wzbudziło taki szał u mężczyzny.

Relacja policji - poszło o pieniądze

Ustaliliśmy, że w sprawie szarpaniny mieszkanki osiedlowego budynku z kurierem około godz. 15.00 na policję wpłynęły dwa zgłoszenia - od poszkodowanej kobiety oraz od jej sąsiadki, która była świadkiem zajścia.

- Na jednym z gostyńskich osiedli kurier miał szarpać kobietę, która jest w ciąży. Policjanci którzy interweniowali ustalili, że pomiędzy pracownikiem firmy kurierskiej a kobietą doszło do nieporozumienia o rozliczenie finansowe za doręczone trzech paczek. Kurier nie chciał przyjąć zapłaty za doręczenie towaru  w bilonie. Tłumaczył, że może odmówić przyjęcia tak drobnych pieniędzy. Były to jedno, dwu i pięciogroszówki oraz 5-ciozłotówki - mówi asp. sztab. Monika Curyk, rzecznik prasowy KPP w Gostyniu.

Taki funkcjonariuszom podano powód kłótni tych dwojga ludzi, która - jak informuje policja - z czasem przerodziła się w szarpaninę. Jako świadek tej sytuacji została przesłuchana sąsiadka, która zamieszkuje w pobliżu. Zareagowała na hałasy, wychodząc, co się stało.

- Niestety nie udało jej się rozdzielić tych dwojga kłócących się ludzi, wróciła więc do swojego mieszkania i zawiadomiła policję. W międzyczasie pojawił się partner kobiety ciężarnej, odbierającej paczki, więc rozdzielił kłócącą się klientkę z kurierem - mówi asp. sztab. Monika Curyk.

Potwierdza, że kobieta w obecności policjantów uiściła zapłatę za przesyłki, wtedy przekazała kurierowi banknoty. Z raportu policyjnego, jaki powstał z interwencji wynika, że zarówno kobieta, jak i mężczyzna doręczający posiadali drobne zadrapania.  Kobieta miała je na rękach a mężczyzna miał zaczerwienienia na twarzy, pod okiem oraz podartą koszulkę.

- Oboje zostali poinformowani, że doszło pomiędzy nimi do naruszenia nietykalności cielesnej i oboje mogą złożyć zawiadomienie w tej sprawie. Jest to przestępstwo, które jest ścigane z oskarżenia prywatnego - wyjaśnia asp. sztab. Monika Curyk.

Zamawiająca paczki w tym celu dotarła do szpitala, aby poddać się obdukcji.

- Tam dostałam silnych bólów brzucha, więc postanowiono zatrzymać mnie na oddziale ginekologii i zrobić wszelkie badania. Otrzymałam sterydy dla maleństwa na płuca, bo było podejrzenie, że może  w każdej chwili zacząć się akcja porodowa - opisuje sytuację w szpitalu poszkodowana kobieta.

Z tego, co nam wiadomo, do sądu z powództwa cywilnego sprawa nie została zgłoszona. 

Relacja firmy kurierskiej

Incydent jest nieprzyjemny i dziwny tym bardziej, że odmowa przyjęcia czy zakaz przyjmowania zapłaty za usługę w bilonach, monetach nie wynika z żadnych przepisów prawa. Pieniądz jest pieniądzem. Chyba, że takie zasady wprowadziła do regulaminu wewnętrznego firma kurierska z myślą o szybkim przebiegu transakcji czy przekazania paczki? Jak to wygląda? Centrala firmy kurierskiej, która stacjonuje w Gostyniu jest zorientowana i wie o incydencie. zapewnia, że natychmiast podjęto stosowne działania mające zweryfikować jego przebieg oraz pracę wskazanego kuriera.

- Z uwagi na charakter incydentu sprawą zajęły się także odpowiednie służby i znają stanowisko obu stron. Pragniemy podkreślić, że w firmie DPD Polska nie ma miejsca na przemoc, a każdy przejaw agresji wśród naszych pracowników i podwykonawców jest przez nas surowo karany - zapewnia biuro prasowe DPD Polska.

Firma podkreśla, że dba o wysokie standardy pracy kurierów oraz pozostałych osób biorących udział w procesie doręczenia. Wszyscy przechodzą specjalne szkolenia zarówno z procedur, jak i odpowiedniego standardu kontaktów z klientami.

- Zobowiązani są wykonywać swoje zadania zgodnie z zasadami kultury osobistej oraz szacunku do drugiego człowieka - otrzymaliśmy informację z biura prasowego DPD Polska.

Zamawiająca twierdzi inaczej.

- Kurier odkąd pamiętam do mnie przyjeżdża. Nigdy nie usłyszałam z jego ust słów „dzień dobry, dziękuję, proszę”. Po wcześniejszej sytuacji, kiedy nie chciał wnieść mi paczek - złożyłam na niego skargę. Teraz chyba się to odbiło, po złości nie chciał przyjąć odliczonych pieniędzy - opisuje zachowanie kuriera kobieta z gostyńskiego osiedla. 

Obowiązuje regulamin

Warszawska baza DPD Polska twierdzi, że kurierzy mają za zadanie przestrzegać obowiązującego w firmie regulaminu. Zgodnie z zasadami firmy przesyłki płatne za pobraniem stają się własnością odbiorcy dopiero po uiszczeniu pełnej należnej kwoty.

- Do tego czasu odpowiedzialność za ich zawartość leży po stronie kuriera. Ma on prawo zareagować, jeśli paczki zostaną odebrane, zanim otrzyma odpowiednią, sprawdzoną kwotę, co w przypadku przekazania należności drobnym bilonem wymaga czasu. Niemniej kurier nigdy nie ma prawa do nieuprzejmych ani agresywnych zachowań wobec odbiorców – niezależnie od zaistniałych okoliczności - informuje biuro prasowe DPD Polska.

Incydent w Gostyniu jest okazją do ponownego przeprowadzenia rozmów z kurierami na temat zasad obowiązujących w DPD Polska. Każda informacja zwrotna stanowi cenną wskazówkę oraz motywację do podnoszenia wysokich standardów dotyczących procedur i jakości obsługi klienta wśród naszych współpracowników. Firma kurierska zapewnia, że stara się na bieżąco weryfikować wszystkie zgłoszenia dotyczące nieprawidłowości w pracy kurierów.

- Natychmiast zareagowaliśmy więc na wcześniejsze zgłoszenie klientki dotyczące odmowy wniesienia ciężkich paczek pod drzwi przez wskazanego podwykonawcę. Kurier od razu został upomniany i pouczony o konieczności doręczania przesyłek do 31,5 kg pod drzwi lub do miejsca ustalonego z odbiorcą. Przypominamy również, że na czas pandemii kurierzy mają możliwość poinformowania odbiorców o konieczności odbioru paczki na zewnątrz, na powietrzu. Wcześniej nie odnotowywaliśmy skarg na wskazanego kuriera. Tym bardziej jest nam bardzo przykro z powodu zaistniałej sytuacji - usprawiedliwia biuro prasowe DPD Polska.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (36)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +1 / -1

    Xxx

    Ktos wie kto to był? Albo na jakim rejonie jezdzil?

    • miesiąc temu | ocena +1 / -3

      Alojzy

      Podobno twój stary. Jeździ po wronkach i rawiczu

  • miesiąc temu | ocena +3 / -3

    Ktoś

    Kiedy czytałam ten artykuł miałam wrażenie jakby był to ten sam kurier D…k, który jeździ w okolicy Ponieca…. Dosłownie wszystko, oprócz kobiety w ciąży się zgadza… Nieuprzejmy , opryskliwy, złośliwy, nachalny…. Nie zna słów typu „dzień dobry”, „ proszę” itp. Wielokrotnie paczki były rzucane przez płot, wielokrotnie były szukane… Dramat!!! Firma Dp... Rozwiń

    • miesiąc temu | ocena +1 / -0

      Ona

      W Poniecu mamy kuriera D****a z tej firmy i nie mam zastrzeżeń.

    • miesiąc temu | ocena +1 / -1

      Ona

      Po Krobi i Pępowie też jeździ kurier i takim samym podejściu . Brak słów na takich kurierów.

  • miesiąc temu | ocena +4 / -8

    XD

    Na napiwki miała 20-30 zł ale za paczkę uzbierała sobie grosiki XD

    • miesiąc temu | ocena +3 / -0

      Do ktoś

      Jeśli to jest ten sam, który jeździ w Bojanowie Twój opis się zgadza.

  • miesiąc temu | ocena +2 / -5

    Haha

    Płaciła kurierowi groszami? Serio?

  • miesiąc temu | ocena +4 / -1

    Opinie

    Wystarczy wejść na strone DPD na fb i tam są opinie z całej Polski. Wszędzie kurierzy traktują klientów jak zero nie tylko w Gostyniu. I tam nikt anonimowo nie pisze. Oczywiście nie wszyscy, są wyjatki, ale i tak to jedna z firm która ma najgorsze opinie

  • miesiąc temu | ocena +10 / -5

    Bio

    Jak czytałam ten artykuł, czytam te komentarze to wypowiem się w kwestii tej pani. Mam 4 zdrowych dzieci, nigdy w życiu w ciąży nie odwazylam się na taki krok, żeby ryzykować życiem własnego dziecka w brzuszku. Ewidentnie chyba ta Pani szuka rozgłosu albo odszkodowania od firmy kurierskiej. Ja zamknęłabym drzwi oddala paczki i zgłosiła to na policj... Rozwiń

  • miesiąc temu | ocena +4 / -7

    321

    Te hejty na panią wszystkie pisze chyba jedna osoba, albo znajomi tego pana. Wszystko na jedno kopyto. Ewidentnie wina jest po obu stronach. Nikt nie ma praw wchodzic komus do domu i nikt nie ma prawa drugiej osoby obrazac a tym bardziej krzywdzić. Hormony zadzialaly niestety i dala sie pani sprowokowac. Bylo minelo. Nie wchodzcie sobie w droge i... Rozwiń

  • miesiąc temu | ocena +8 / -3

    Zadowolony

    Również nie mam żadnych zastrzeżeń co do firmy kurierskiej DPD. Wszystko zawsze można szybko i sprawnie załatwić; zarówno z kurierami jak i pracownikami obsługującymi punkt. A ta historia z kilometra śmierdzi... Trzeba postawić pytanie dlaczego Pani od razu nie poszła do sądu skoro tak bardzo została pokrzywdzona, tylko do gazety.

  • miesiąc temu | ocena +4 / -5

    Czy

    No tak ta pani miala stać i pozwalać sie szarpac zamiast sie obronic. Do tego kto dal prawo obecmu facetowi wchodzić komus do mieszkania?Patrze na te komentarze i nie wierze jacy ludzie sa wredni

    • miesiąc temu | ocena +1 / -0

      Iii

      Wszedł bo mu paczki sama ukradła. Póki nie policzy kasy, to nie są jej paczki . mowil też jej zeby ich nie ruszała. Jak ci ktos coś ukradnie i wejdzie do domu to za nim nie wejdziesz?

    • miesiąc temu | ocena +3 / -1

      xyz

      Również uwierzyłabym tej pani gdybym nie znała całej prawdy... Współczucia dla partnera. Wredny to jest kto inny.

  • miesiąc temu | ocena +7 / -4

    Poweli

    Szkoda słów na tą Panią, w ciąży i się szarpie z kurierem nie myśląc o dziecku. Śmiać mi się chce z takich kobitek, ja sobie chwalę tych kurierów z żadnym nie było nigdy kłopotu. Pewnie partner zaszedł za skórę bo 200 zł wypłaty mniej przyniósł a kobitka za paczki zapłacić musiała i skarbonkę rozbić trzeba było. Zdrowa psychicznie kobieta z dziecki... Rozwiń

  • miesiąc temu | ocena +6 / -3

    KarKar

    Ja z usług DPD jestem bardzo zadowolona! Kurier może mało uśmiechnięty ale zawsze uprzejmy, przynajmniej ten który obsługuje Pożegowo. Pani w biurze szalenie sympatyczna. Zawsze służy pomocą. Kiedyś popsuła mi się drukarka, nie miałam jak listu przewozowego wydrukować to wydrukowała i dała kurierowi aby przykleił. Wiele razy płaciłam drobniejszymi ... Rozwiń

  • miesiąc temu | ocena +14 / -4

    obserwator

    Z opisu wynika, że ta kobieta jest wybitnie złośliwa i kłótliwa, a ciążę wykorzystuje, żeby zrobić z siebie ciężko pokrzywdzoną. Nie bronię kuriera, ale płacenie groszami to czysta perfidia. A skoro facet miał zadrapania na rękach i twarzy, podartą koszulkę, to znaczy że kobita za bardzo tą swoją ciążą się nie przejmowała jak się z nim szarpała.

    • miesiąc temu | ocena +2 / -9

      Twój nick

      A to wg ciebie miała kobieta miała się dać szarpać? Zapewne się broniła. Zreszta nie byliśmy nie oceniajmy. Jest napisane ze skargi na kuriera byly juz wczesniej bo nie chcial wniesc paczki, a perfidne zachowanie było by gdyby mu zaplacila cala kwote groszami, ale tu juz nie przesadzajmy , pieniadz to pieniadz

      • miesiąc temu | ocena +4 / -0

        Pol

        Jest napisane że nie było innych skarg tylko ta pani się skarżyła. Czytamy ze zrozumieniem

      • miesiąc temu | ocena +5 / -3

        Xd

        A skąd wiesz czy nie chciała zapłacić całej kwoty groszami...byłeś? Widziałeś? Nie wszystko co jest napisane w artykule jest prawdą..

  • miesiąc temu | ocena +7 / -8

    Anty dpd

    Zamawiając cokolwiek przez internet mam nadzieję, że będzie możliwość wyboru każdej innej firmy kurierskiej, byle tylko nie DPD. Chłopak dostarczający paczki na osiedle słoneczne, szkoda słów. Zero uśmiechu, słowa dzień dobry, do widzenia. Dzwoniąc na podany nr tel. do kuriera, zawsze niemiły ton, jakby pracował tam za karę.

    • miesiąc temu | ocena +2 / -1

      Ada

      Akurat ja nie narzekam na pana ze słonecznego. Dzień dobry zawsze powie, wylewny nie jest ale kulturalny

    • miesiąc temu | ocena +2 / -1

      kasia

      A czy kurier ma obowiązek uśmiechania się czy doręczania paczki w sposób prawidlowy ? Ja nie narzekam na tegoż kuriera DPD, który obsługuje os. Słoneczne. Nie ma problemu i zawsze można się z nim dogadać co do odbioru paczki.

  • miesiąc temu | ocena +4 / -7

    xxl

    Czytam te wszystkie komentarze i w głowie się nie mieści jacy ludzie są jeden do drugiego.Ja wiem swoje jak kurier nie dostanie napiwku obojętnie z jakiej firmy to szkoda gadać .

    • miesiąc temu | ocena +2 / -0

      xxxxl

      To co? Nie da Ci jej? Oni mają płacone za paczkę/stopa. Aby zarobić muszą ją dostarczyć...

  • miesiąc temu | ocena +7 / -12

    Janix

    "Kurier stracił koszulkę, kobieta trafiła do szpitala..." No tak. Ta koszulka zdecydowanie ważniejsza niż życie małego dziecka.

    • miesiąc temu | ocena +6 / -1

      matka

      kobieta trafiła do szpitala, bo "nagle źle się poczuła" Jak szarpała się z facetem to wszystko było ok. Dopiero jak policja przyjechała, to nagle zesłabła. Gdybym to ja była w zaawansowanej ciąży, to ze względu na dobro dziecka bym odpuściła. Nie walczyłabym o paczki ani nie szarpałabym się z kurierem. Ale nie ta pani. Dlatego trudno mi uwierzyć w ... Rozwiń

      • miesiąc temu | ocena +1 / -1

        Ojciec

        Do matka - Kłania sie czytanie ze zrozumieniem artykułu

  • miesiąc temu | ocena +12 / -9

    ...

    Ciężarna siedzi w domu, nie ma co robić z wolnym czasem i wymyśla takie brednie dla rozrywki

    • miesiąc temu | ocena +7 / -6

      Ola

      A skąd wiesz, że siedzi w domu? Bo ja jestem w 9 miesiącu i nadal pracuje. Głupie stereotypy, że jak kobieta w ciąży to nie pracuje i siedzi w domu. Poza tym jakie brednie? Jest wyraźnie napisane, że interweniowała policja, potwierdzili zdarzenie, firma kurierska też. Nikt chyba nie zamieszcza artykułu, bo ktoś sobie coś wymyślił.

      • miesiąc temu | ocena +5 / -1

        Jack

        Tylko może prawda o tym zdarzeniu jest inna niż podaje ta pani ciężarna?

  • miesiąc temu | ocena +8 / -3

    xxx

    Nie dziwie się kurierowi !! Jego przełożeni którzy siedzą na energetyka są strasznie opryskliwi, głównie pan w kolczykach. Pewnie pracowników traktują jeszcze gorzej niż klientów. Współczuje

  • miesiąc temu | ocena +9 / -10

    Biedny kurier

    Baby w ciąży są nie do zniesienia

    • miesiąc temu | ocena +10 / -4

      Ciężarna

      Pewnie, zrzućmy wszystko na hormony! Obyś nigdy nie miał w domu takiej "baby"!

      • miesiąc temu | ocena +1 / -1

        Biedny kurier

        Obym.