Reklama

Biało-czerwono, radośnie, sportowo. Gostyński Bieg Niepodległości zaliczyła rzesza uczestników

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Około 370 osób dobiegło do mety tegorocznego XVII Gostyńskiego Biegu Masowego - Biegu Niepodległości. Pogoda dopisała, nastroje również były radosne. Przyszły całe rodziny, większość dzięki temu zyskała oddanych kibiców.

Pełna mobilizacja uczestników nastąpiła około godz. 14.00. Wtedy stanęli na linii startu. Kiedy zakończyło się wspólne odliczanie, wybiegli w trasę, otoczoną lasem. Tym bardziej zachęcała jesiennymi barwami.

Rześkie i chłodne powietrze sprzyjało uczestnikom, którzy do pokonania mieli 5 km znaną i niezmienianą od lat trasą, prowadzącą głównie duktami leśnymi. Była to impreza wyczekiwana przez amatorów biegania czy marszów z kijkami. W ubiegłym roku nie odbyła się przez obostrzenia związane z pandemią.

- Pomysł zrodził się w 2010 r. i od tego czasu kontynuujemy tę naszą zabawę w bieganie. Cieszę się, że przyszła taka grupa ludzi, chociaż spodziewałem się większej rzeczy biegaczy - powiedział organizator Bogdan Paluszkiewicz z UKS Biskupianka Stara Krobia, który dziś pilotował zawodników.

Wydano około 350 numerów startowych, ale w trasę wyruszyli też amatorzy biegania bez numerów. Pobiegli ubrani w biało-czerwone stroje, niektórzy biegli z flagą, z dziećmi czy... czworonożnymi pupilami. Podczas Biegu Niepodległości nie było rywalizacji, nie prowadzono pomiaru czasu, a na linii startu  mógł stanąć każdy, kto ma na to ochotę i siły. Jedną z większych grup zawodników, którą wyróżniały jednolite niebieskie stroje byli reprezentanci MKS Kania Gostyń. Klub piłkarski promowały uśmiechnięte dziewczyny z damskiej drużyny Kania Gostyń Ladies.

- Historyczna, pierwsza, najlepsza żeńska - promowały się dziewczyny.

Przyznały, że start w biegu traktują jako trening, a właściwie jako dobra rozgrzewkę, a po ukończeniu trasy poszły jeszcze pograć w piłkę.

Każdy z uczestników chwalił dziś pogodę - słonecznie, chłodno, a tym samym rześko.

- Biegało się bardzo dobrze, pogoda idealna. To fajna zabawa, trenuję od 10 lat. Biorę udział w imprezach sportowych, jakie organizowane są dla amatorów biegania w Gostyniu. Uczestniczę w nich od 2011 roku - powiedział Piotr Kaźmierski tuż po przekroczeniu linii mety.

Bieg jako pierwszy zakończył Karol Janicki, triatlonista. Biegł z prędkością 3,33 min na kilometr. Nie pokonał życiowego rekordu, ale nie narzekał na wymagającą trasę, a metę przekroczył z uśmiechem.

- Nie było płasko. Trzeba było uważać na stopy, jak się stawia, bo było jest dużo korzeni, liści. Jest wilgotno i było trochę ślisko. Było kilka górek, które potrafią ”zaboleć”. Szczególnie ta ostatnia w drodze na Stary Gostyń. Bardzo boli pod górę, ale za to zbieg jest bardzo przyjemny. Dzisiaj pogoda bardzo sprzyja. Jestem mega zadowolony, udało się przebiec szybko - zauważył zawodnik.

Karol Janicki trenuje 2 razy dziennie. Rano pływanie na basenie, a po południu albo wsiada na rower albo wybiega w trasę.

- Jestem triatlonistą. Muszę łączyć te 3 dyscypliny w jedność, tym bardziej podczas treningów - wyjaśnił.

Aktualnie największą przyjemność sprawia mu bieganie.

- Zacząłem tutaj widzieć swój progres. Być może przez to, że zmieniłem trenera. Ale tak naprawdę kocham te 3 dyscypliny sportu - dodał sportowiec.

Mógł pojechać do Poznania i wystartować w biegu dookoła Malty, ale wybrał Gostyń. Dlaczego?

- Bo lubię wygrywać w Gostyniu. Ale przede wszystkim dlatego, że na starcie stanęli moi znajomi, a bardzo dobrze mi się z nimi biega - przyznał Karol Janicki.

Dla uczestników, którzy o własnych siłach pokonali dystans 5 km fundowano ciepłą zupę z kotła oraz rogale marcińskie. Każdy dostał medal specjalnie przygotowany na XVII Gostyński Bieg Niepodległości. Podczas imprezy prowadzono także zbiórkę dla Zuzi ze Smogorzewa, która wciąż walczy z SMA.

- Przez bieganie świętujemy Dzień Niepodległości, a Zuzia cały czas potrzebuje pieniędzy na lekarstwo, a my jesteśmy otwarci na to, aby przy okazji każdej naszej imprezy pomagać dziewczynce i jej rodzicom. Mamy nadzieję, ze coś z tego będzie - wyjaśnił Bogdan Paluszkiewicz.

Organizatorem sportowej imprezy dla amatorów biegania był UKS Biskupianka Stara Krobia przy wsparciu gminy Gostyń i powiatu gostyńskiego oraz przy pomocy OSiR Gostyń.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy