Reklama

"W listopadzie też tak było, tylko jedno okienko otwarte i stałam "bitą godzinę"

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Nie powinno tak być, to jest poniżej krytyki tak traktować ludzi. Gdzie są nasi włodarze? - pytają mieszkańcy powiatu gostyńskiego, którzy czekają w długich kolejkach przez punktem pobierania wymazów COVID-19 przy Samodzielnym Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Gostyniu. Dyrektor gostyńskiego szpitala tłumaczy: - Sytuacja jest niezależna od nas, wyniknęła z awarii systemu.

Reklama

- Tam na koniec proszę - mówi jedna z osób oczekujących w kolejce do punktu pobrania wymazu na obecność COVID-19 funkcjonującym przy gostyńskim szptialu.

- Aż tam - mówi zaskoczona kobieta, która zdaje się nie spodziewała się, że „wężyk” chętnych do testowania będzie tak długi.

- Niestety, aż tam - odpowiadają stojący w kolejce do „wymazania”.

"W ten sposób walczymy z COVID-em?"

- 1,5 godziny stoimy w takich warunkach w kolejce jak pieski na dworze. Jedno okieneczko, jedna osoba pobiera wymazy. Jest drugie, ale jest nieczynne. I co, o godzinie 11.00 zamkną i gdzie ci ludzie pójdą? W ten sposób walczymy z COVID-em? Że ludzie zdrowi stoją być może ze chorymi - pyta jeden z bardziej zdenerwowanych mieszkańców powiatu gostyńskiego, który stoi w kolejce do punktu pobierania wymazów COVID-19.

- To nie jest pierwszy raz. Jestem drugi raz na wymazie i jest ta sama sytuacja. W listopadzie też tak było, tylko jedno okienko otwarte i stałam "bitą godzinę". Kolejka była naokoło. Warunki są takie, jakie są dlatego ja się ciepło ubrałam, ale to nie powinno tak być. To jest czas zakażeń, infekcji. Ja dostałam od lekarza rodzinnego skierowanie na wymaz i czekam. A nie wiem, czy nie mam COVID-u, bo mam infekcję - tłumaczy inna mieszkanka ziemi gostyńskiej.

- Niech nam tu jeszcze postawią kuchnię polową - woła sarkastycznie ktoś z kolejki oczekujących do wymazu. 

Poza kolejką wpuszczane są tylko osoby z małymi dziećmi

- Niestety, tak to wygląda. Nikt się tym nie interesuje, postawiono dwa kontenery i ludzie martwcie się. Stójcie na dworze i marznijcie. Na ten czas powinni uruchomić przynajmniej drugie okienko. A najlepiej było, jak punkt był przy stadionie, w samochodzie człowiek siedział, wszystko szło błyskawicznie. Ryzyko zarażenie się było dużo mniejsze. Tutaj jest bez porównania - tłumaczą mieszkańcy oczekujący na test na COVID-19.

Obawiają się także, że gdy przyjdzie godzina zamknięcia punktu pobierania wymazów nikt nie będzie patrzył na to, że są jeszcze oczekujący do przetestowania, tylko „okienko zostanie zamknięte przed nosem”.

- Nie powinno tak być, to jest poniżej krytyki tak traktować ludzi. Gdzie są nasi włodarze? Niech przyjdą, zainteresują się, zobaczą. Gdzie jest burmistrz, starosta, niech staną w kolejce? To jest czas infekcji, czas zachorowań, tym bardziej wszystko powinno być dostępne - komentują rozgoryczeni mieszkańcy.

System się posypał

Zbigniew Hupało, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Gostyniu tłumaczy, że „całe zamieszanie wynikło z tego, że padł system informatyczny, tzw. Krajowy Rejestr Medyczny, do którego musimy wprowadzać i weryfikować wszystkie dane o badaniach” na COVID-19.

- To jest awaria ogólnopolska i w związku z tym powstała ta nieprzyjemna sytuacja z kolejką, za co serdecznie przepraszam, chociaż to nie z naszej winy - informuje dyrektor gostyńskiego szpitala. 

"Jeżeli są chętni, którzy chcą sie wymazać, to nikt ich nie odeśle z kwitkiem"

Jeżeli chodzi o godziny pracy punktu pobrań wymazów to obecne godziny funkcjonowania to od godz. 8.00 do 11.00.

- Ale z takim zaznaczeniem i takie polecenie też wydałem, że jeżeli są osoby, które czekają na pobranie wymazu to oczywiście nie zamykamy im okienka przed nosem, tylko działamy dalej. Jeżeli natomiast zapotrzebowanie będzie się zwiększać, to godziny pracy punktu wydłużymy - to w ogóle nie podlega żadnej dyskusji - dodaje osoba zarządzająca gostyńską placówką medyczną.

Co z ewentualnym ponownym otwarciem punktu drive-thru, który swego czasu funkcjonował na ulicy Sportowej przy stadionie?

- Jesteśmy w kontakcie ze wszystkimi możliwymi decydentami. (...) Jeżeli mówimy o punkcie organizowanym przez starostwo powiatowe, to jest to już pytanie do pana starosty, chociaż my rzecz jasna w razie potrzeby będziemy punkt wspierać swoimi zasobami - deklaruje dyrektor Zbigniew Hupało. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy