W Gostyniu oraz różnych miejscowościach powiatu w ubiegłym tygodniu rozwieszano banery i plakaty wyborcze. Robili to przedstawiciele ugrupowań wspierających trzech kandydatów, którzy - biorąc pod uwagę sondaże - mają szansę zdobyć największe zaufanie wyborców, przez co mogą znaleźć się w drugiej turze: Rafała Trzaskowskiego, Karola Nawrockiego i Sławomira Mentzena.
Jednak banery wyborcze niektórych kandydatów walczących o urząd prezydenta, znikają niemal kilka godzin po rozwieszeniu lub są niszczone – chodzi o malowanie sprayem, przedzieranie albo przecinanie. Najczęściej dochodzi do dewastacji materiałów wyborczych Rafała Trzaskowskiego, ale giną też banery kandydata Konfederacji czy popieranego przez PiS.
- Niektóre przetrwały 36 godzin i zostały uszkodzone, inne zniknęły zupełnie. Przy niektórych montujemy fotopułapki noktowizyjne żeby na gorącym uczynku złapać tych, którzy „pastwią się” nad plakatami – poinformowała członkini gostyńskiego oddziału PO.
Warto przypomnieć, że zabronione jest umieszczanie plakatów czy banerów wbrew obowiązującym regułom prawnym, z kolei niszczenie, zrywanie czy zakrywanie ogłoszeń wyborczych jest karalne. Otrzymujemy informacje od mieszkańców gminy Gostyń, że materiały promujące kandydata PO są zrywane nawet, kiedy zostaną rozwieszone na ogrodzeniu prywatnej posesji.
- W trwającej kampanii wyborczej coraz częściej na terenie naszego powiatu dochodzi do niszczenia materiałów wyborczych. Wiele z nich zostało skradzionych, a część zniszczonych. Takie zachowanie należy potępiać. Czy na tym polega demokracja? – zastanawia się Szymon Jakubowski, lider gostyńskiego oddziału Platformy Obywatelskiej.
Banery wyborcze są niszczone, zrywane i kradzione. Sprawa trafiła na policję
Sprawę dotyczącą kradzieży i niszczenia banerów zgłoszono na policję. KPP w Gostyniu prowadzi czynności wyjaśniające.
- Zostaliśmy zawiadomieni przez członkinię gostyńskiego oddziału Platformy Obywatelskiej o uszkodzeniu banerów wyborczych kandydata na Prezydenta RP. Banery wyborcze były rozwieszone w kilku miejscach: w Osowie, Starym Gostyniu, Stankowie oraz w Gostyniu – na skrzyżowaniu ulicy Polnej z Mostową oraz przy ulicy ks. Franciszka Olejniczaka – informuje podkom. Monika Curyk, oficer prasowa w KPP w Gostyniu.
Policja prowadzi czynności wyjaśniające pod kątem wykroczenia z art. 67 par. 1 KW, dotyczącego uszkodzenia lub bezprawnego usunięcia ogłoszenia, który brzmi:
Kto umyślnie uszkadza lub usuwa ogłoszenie wystawione publicznie przez instytucję państwową, samorządową albo organizację społeczną lub też w inny sposób umyślnie uniemożliwia zaznajomienie się z takim ogłoszeniem,
podlega karze aresztu albo grzywny.
Lider Platformy Obywatelskiej w powiecie gostyńskim „za rękę nikogo nie złapał”, ale ma pewne przypuszczenia, co do potencjalnych sprawców.
- Czy na tym polega demokracja? Na niszczeniu materiałów wyborczych konkurencji? My do takiego poziomu się nie zniżamy. Przykro, że druga strona sceny politycznej działa w taki sposób. Należy zadać sobie pytanie: czy merytorycznie nie mają nic do zaoferowania? Tylko hasła wyborcze bez konkretów i niszczenie materiałów. Takiej demokracji i Polski chcemy? - zastanawia się Szymon Jakubowski.
Dominik Idkowiak, przedstawiciel Konfederacji w gminie Gostyń poinformował, że ukradziono banery wyborcze Sławomira Mentzena [TUTAJ PRZECZYTASZ o spotkaniu kandydata Konfederacji z mieszkańcami Gostynia], rozwieszone w Pudliszkach i w Borku Wielkopolskim. Ostrożnie wypowiada się, co do podejrzeń.
- Przypuszczam, że więcej banerów kandydata Konfederacji mogło zginąć, ale nie wszyscy to zgłaszają. Pieniądz wydany, materiał się nawet nie zużył, a plakat zniszczony. Nikogo na gorącym uczynku nie złapaliśmy, trudno powiedzieć kto to może robić. Patrząc wstecz, na inne kampanie, z doświadczenia wiemy, że zdejmowanie banerów czy plakatów jest często spotykane. Osobą wskazywaną, czy podejrzewaną o tego rodzaju występki była ta, której baner pojawił się w tym samym miejscu, jednak w wyborach prezydenckich nie ma aż tylu materiałów wyborczych, żeby zabrakło miejsca na ich rozwieszanie – powiedział Dominik Idkowiak. – Mamy demokrację, wolność wyboru i wystarczająco miejsca na promocję wszystkich kandydatów, startujących w wyborach prezydenckich. Przeciwnicy nie mają prawa tego utrudniać.
Piotr Kogut, lider Prawa i Sprawiedliwości w powiecie gostyńskim otrzymał niewiele informacji dotyczącej niszczenia, zrywania banerów, promujących Karola Nawrockiego – kandydata w wyborach prezydenckich - [o wizycie w Gostyniu PISALIŚMY TUTAJ.
- Mam informacje z Krobi, że notorycznie, w jednym miejscu baner jest zrywany. Niszczenie banerów jest stałym działaniem, jest zauważalne podczas każdego rodzaju kampanii wyborczej. Zawsze angażuję się w kampanię i obserwuję, jak plakaty są pocięte, pogryzmolone, przejawia się ten proceder często. To się dzieje, bez względu na partię polityczną. Jakie są powody? Być może komuś może przeszkadzać, że baner w ogóle wisi. (...) Każdy z kandydatów ma prawo do prowadzenia własnej kampanii i w celu promocji rozmieszczania materiałów wyborczych, w miejscach do tego przeznaczonych. Przestrzegałbym przed formułowaniem jednoznacznych wniosków, że materiały wyborcze niszczą popierający kontrkandydatów, ich potencjalni wyborcy. Nie mamy pewności, kto dokonuje tych zniszczeń – komentuje Piotr Kogut.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.