Olimpiada Wiedzy o Mediach to cykliczne wydarzenie, skierowane do uczniów i uczennic, którzy chcą sprawdzić swoją wiedzę o mediach w szerokim, współczesnym ujęciu. Ideą projektu jest popularyzacja wiedzy z zakresu nauki o mediach, promocja edukacji medialnej, rozwijanie kompetencji medialnych i obywatelskich oraz budowanie świadomego odbioru informacji. Patronat honorowy nad konkursem objął Minister Edukacji.
Szerokie przygotowania maturzystów do testu
Zakres materiału, który należało opanować, był bardzo szeroki. Dotyczył m.in. systemu medialnego i rynku mediów w Polsce, komunikowania społecznego, regulacji prawnych i polityki medialnej w Polsce po 1989 roku, historii i współczesności mediów w Polsce, mediów na świecie, gatunków dziennikarskich i języka we współczesnych mediach czy społeczeństwa informacyjnego i dziennikarstwa obywatelskiego.
Ta olimpiada trochę różni się od pozostałych, standardowych przedmiotowych, jak geograficzna czy historyczna - te ostatnie skupiają się na głównie jednym temacie i go pogłębiają. Jeśli chodzi o Olimpiadę Wiedzy o Mediach to interdyscyplinarne zmagania, gdzie faktycznie mamy do czynienia z trzema przedmiotami. Musiałem przyswoić wiedzę z zakresu historii mediów, uczyłem się wiedzy o społeczeństwie, o różnych systemach jak i historii, powtarzałem wiedzę z języka polskiego, ponieważ były pytania między innymi o środki językowe, język w użyciu, z literatury - wyjaśnił Filip Czajka, który wraz z Wiktorem Wochem w Warszawie reprezentował ZSO w Gostyniu.
Do testu okręgowego, w którym Filip Czajka zajął I miejsce w Wielkopolsce, przygotowania zajęły mu maksymalnie dwie godziny.
Bardzo się tym interesuję i już miałem wiedzę tak bardziej w głowie - przyznał tegoroczny maturzysta. - Do centralnego etapu zacząłem się uczyć tydzień, może półtora tygodnia przed końcową olimpiadą. Ale już trochę wcześniej starałem się czytać i przyswajać wiedzę z literatury.
Uniwersytet Warszawski. To nie był łatwy test. Konkurencja duża
Etap centralny interdyscyplinarnej Olimpiady Wiedzy o Mediach odbył się 20 i 21 marca 2026 r. Zorganizowany został w bibliotece, na Wydziale Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego. Poziom był bardzo wysoki i - jak przyznają uczestnicy z Gostynia - duża konkurencja. Rywalizowało 160 uczniów elitarnych szkół ponadpodstawowych.
W ciągu godziny uczestnicy musieli rozwiązać test złożony z 40 pytań, który był swego rodzaju syntezą „trzech przedmiotów w jednym konkursie”. Zapytaliśmy jednego z licealistów, czy test XII edycji Olimpiady Wiedzy o Mediach, na etapie centralnym był wymagający?
Spodziewałem się pytań bardziej z zakresu literatury, bo też mieliśmy bodajże 11 pozycji do przeczytania, dodatkowo musieliśmy wykazać się wiedzą ogólną w tym zakresie. Rozmawiałem z uczestnikami z poprzednich edycji okazało się, że rok temu dali właśnie pytania z literatury. To był bardzo trudny test i takiego też się spodziewałem - zawiłych pytań, przy odpowiedziach trzeba było się popisać szczególną, specjalistyczną wiedzą. W tym roku test był równie trudny, ale sprawdzano bardziej naszą wiedzę ogólną i historyczną, ale nie typowo z książek - opowiada Filip.
Walczyli o indeksy na wyższe uczelnie
Jednak twierdzi, że miał szczęście, gdyż bardzo interesuje się tą tematyką i był to jeden z głównych powodów zgłoszenia się do udziału w Olimpiadzie Wiedzy o Mediach.
Szukałem potencjalnych kierunków studiów i podczas przeglądania listy laureatów olimpiad w oko wpadły mi właśnie tego rodzaju zmagania. Ważne było to, że jako laureat jestem po prostu zwolniony z postępowania rekrutacyjnego na kilka uczelni - przyznaje uczeń kl. IVe ZSO w Gostyniu.
Solidne przygotowanie do prestiżowej olimpiady, wiele godzin nauki (co tym uczniom akurat nie sprawia problemu, gdyż to po prostu lubią), zaowocowały świetnymi wynikami.
Może zabrzmi trochę dziwnie, ale nauka określonych przedmiotów sprawia mi przyjemność. Bardzo się interesuję nowinkami technologicznym i ogólnie szeroko pojętym sektorem technologicznym, informatycznym, ale też tak szeroko zwanymi mediami - przyznał Filip Czajka.
Przyszli maturzyści gostyńskiego ogólniaka walczyli o zdobycie jednego z 72 indeksów na studia na 16 renomowanych polskich uczelniach wyższych.
Chcą zachęcić uczniów z młodszych klas, bo warto brać udział w olimpiadach
Po ogłoszeniu wyników okazało się, że Filip Czajka z kl. IV E zajął prestiżowe 16. miejsce, co oznacza, że został laureatem XII etapu olimpiady (to klasyfikacja w grupie uczestników z najwyższym wynikiem - do 36. miejsca) i indeks na wybraną uczelnię ma w kieszeni. Wiktor Woch znalazł się w zacnym gronie finalistów, na 37 miejscu, co oznacza, że jemu również przysługuje zwolnienie z rekrutacji na wybrany kierunek studiów, w zakresie obejmującym tematykę olimpiady. W ubiegłym tygodniu gostyńska placówka z dumą informowała o sukcesie.
To pierwszy udział uczniów naszego liceum w tym ogólnopolskim konkursie, zakończony wspaniałym wynikiem - pochwaliła się szkoła w mediach społecznościowych.
Tytuł laureata i finalisty olimpiady to przywileje, ułatwiające dostanie się na studia, warunkiem jest tylko zdanie egzaminu maturalnego. Filip nie ukrywa, że takie osiągnięcie w olimpiadzie trochę zamieszało mu w planach związanych z dalszą edukacją na studiach.
- Miałem to mniej więcej ustalone. Najbardziej myślałem o stosunkach międzynarodowych, ale nie ukrywam, że jak zobaczyłem listę kierunków studiów i uczelni, na które mam wstęp, w tym nawet na prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim, co lekko mnie zaskoczyło, to na razie nie mam pojęcia, jak wykorzystam ten przywilej - przyznał Filip Czajka. - Ale mam nadzieję, że naszym sukcesem zachęcimy innych uczniów z gostyńskiego liceum, żeby wykazali się swoimi umiejętnościami i za rok będziemy mieli podobny sukces - dodał.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.