reklama

Są jedną z najdłużej działających gazet samorządowych w Polsce. Od 35 lat "Wieści Pępowa" trafiają w ręce mieszkańców

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Są jedną z najdłużej działających gazet samorządowych w Polsce. Od 35 lat "Wieści Pępowa" trafiają w ręce mieszkańców - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak
Zobacz
galerię
47
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościTrzydzieści pięć lat temu, 14 marca 1991 roku, z prymitywnego powielacza zjechał pierwszy numer „Wieści Pępowa”. W niedzielę, 14 czerwca 2026 roku, w murach Biblioteki Publicznej w Pępowie lokalna społeczność, twórcy oraz samorządowcy kilku kadencji świętowali wyjątkowy jubileusz 35-lecia istnienia swojej gazety. Był to wieczór pełen wzruszeń, wspomnień o maszynach do pisania „Łucznik” i „Eryka” oraz refleksji nad rolą papierowego słowa w dobie sztucznej inteligencji.
reklama
reklama

"Papierowe serce gminy". Kronika pisana na oczach mieszkańców

Uroczystość otworzyła obecna redaktor naczelna "Wieści Pępowa", Jagoda Kowalewska, która w swoim przemówieniu odniosła się do historycznej perspektywy istnienia pisma.

- 35 lat w skali historii świata to tyle co nic. W skali życia lokalnej społeczności - epoka. To niemal 13 000 dni, podczas których nasza gmina ewoluowała, piękniała, stawiała czoła wyzwaniom i świętowała sukcesy. Przez ten czas zmieniło się niemal wszystko - mówiła J. Kowalewska.

Naczelna przypomniała trudne początki – pisanie na maszynie, ręczne składanie i powielanie na kserokopiarce. Podkreśliła, że gazeta, która w 1993 roku została formalnie zarejestrowana w sądzie, unikała taniej sensacji i zbędnych kontrowersji, stając się za to "papierowym sercem gminy". Na jej łamach przez lata publikowało około 400 autorów.

reklama

Dziś, choć nakład w szczytowym momencie wynosił blisko 1000 egzemplarzy, pismo utrzymuje stabilną pozycję (600 egzemplarzy), będąc alternatywą dla internetowego szumu.

JagodaKowalewska przypomniała również, że całe archiwum – 178 wydań – jest dostępne cyfrowo na stronie internetowej gminy, a w bibliotece zaaranżowano specjalny kącik czytelnika z kodem QR.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ

Od „Solidarności Walczącej” do pępowskiego samorządu

Osobistą historią narodzin gazety podzielił się były senator, a obecne radny sejmiku województwa wielkopolskiego, Marian Poślednik, który jako wójt gminy na początkui lat 90. wpadł na pomysł stworzenia "Wieści". Jak tłumaczył, swoje inspiracje wywiódł z czasów stanu wojennego, gdy jako student angażował się w podziemną dystrybucję pisma Kornela Morawieckiego.

reklama

- W pamięci mam ciągle zapach tej gazety, świeżej, zabieranej ze specjalnej "skrzynki", która ledwie, co zeszła z prymitywnego powielacza i trafiła do druku - wspominał Marian Poślednik.

Gdy w 1990 roku narodził się wolny samorząd, M. Poślednik uznał, że stała komunikacja z mieszkańcami jest kluczowa. Podkreślił, że Pępowo było jedną z pierwszych gmin z własnym pismem. Ciepło wspominał też pierwszy zespół:

  1. fotograficzne i redakcyjne talenty, jak się później okazało wieloletniego redaktora naczelnego Jacka Ślaskiego,
  2. publicystyczne „objawienie” Ireny Wachowiak-Szudra,
  3. techniczne wsparcie obecnego dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury Sporu i Aktywności Lokalnej w Pępowie Leszka Żelaznego.
reklama

- Nie ukrywam, to duże słowo, ale kocham to lokalne środowisko (...) i cieszę się, że przez pryzmat też artystyczny pokazujemy naszą małą ojczyznę - pomysłodawca "Wieści Pępowa".

"Robimy gazetę". Ewolucja technologii i walka z plotką

Z kolei wspomniana Irena Wachowiak-Szudra, przypomniała, że w 1991 roku pojęcie „informacji publicznej” prawnie nie istniało.

- Wówczas informacja była przekazywana z ust do ust, przez jakieś niedomówienia, często poprzez plotki. I to było, wydaje mi się, inspiracją dla pana wójta Poślednika, żeby przekazywać prostą, rzetelną informację - tłumaczyła obecna radczyni prawna pępowskiego urzędu gminy nawiazując do humorystycznego wezwania do gabinetu włodarza Pępowa i szybkiej decyzji: "Robimy gazetę".

Pierwszy numer przyniósł ogromne emocje – pisano w nim m.in. o zarobkach wójta, dietach radnych czy zasiłkach z pomocy społecznej, o których jawność dopominali się mieszkańcy.

Członkini pierwszego zespołu redakcyjnego opisała także "chałupniczy" proces powstawania stron: tekst wycinany z karteczek, naklejany na większy arkusz, kserowany, pomniejszany i składany z formatu A4 na pół. Mimo to, gazeta zamieszczała ambitne wywiady, m.in. z ówczesnym pełnomocnikiem rządu d/s samorządu terytorialnego sędzią Janem Futro czy ostatnim spadkobiercą majątku Mycielskich w Gębicach, Stanisławem Janem Rostworowskim.

Na koniec I. Wachowiak-Szudra wzruszająco wspomniała nieżyjących już współpracowników: dostarczającą tematów sołtysową Władysławę Andrzejczak, piszącego felietony ks. Zenona Półrolniczaka oraz historyczkę Danutę Górnaś.

Absolutny zakaz polityki i kopalnia wiedzy

Stanisław Krysicki, wieloletni wójt Pępowa, wskazał na trzy fundamenty, którymi kierował się podczas swojej pracy z „Wieściami”. Po pierwsze - bycie łącznikiem z mieszkańcami; po drugie - bezwzględne odcięcie od polityki.

- Powiedziałem, że jeżeli ona się pojawi, to będzie po "Wieściach Pępowa". No i po trzecie: zaangażowanie, jak największej liczby ludzi (...) i aby pojawiła się ta ścieżka historyczna - akcentował Stanisław Krysicki.

Dzięki temu, jak zauważył, gazeta stała się nieocenioną kopalnią wiedzy o przeszłości regionu i ludziach, którzy go tworzyli. S. Krysicki podziękował redaktorom, w tym w szczególności Jagodzie Kowalewskiej, którą - jak wspomniał - miał zaszczyt przyjąć niegdyś do pracy w urzędzie.

Głos zabrał również kolejny z byłych włodarzy, Marek Turbański, dziękując za zaproszenie i gratulując zespołowi:

- To nie jest łatwy kawałek chleba i trzeba włożyć masę pracy, żeby poszczególne numery powstawały.

On z kolei podziękował Jackowi Śląskiemu za trzy dekady wiernego pilnowania, by gazeta zawsze trafiała do rąk czytelników.

Stukot „Łucznika” i 1000 złotych za numer

Obecny wójt gminy, Grzegorz Matuszak, przywołał wspomnienia z czasów, gdy sam pracował w wydziale rolnictwa, a z biura obok dochodził nieustanny odgłos maszyn do pisania.

- Gdy wychodziło się na korytarz, to z biura naprzeciwko dochodził tylko stukot maszyn. Pukały, pukały, a tam pan Jacek, pan Leszek i pani Irka (...) tworzyli "Wieści Pępowa'' - mówił wójt Grzegorz Matuszak.

Wspomniany "pan Leszek" czy dyrektor Leszek Żelazny doprecyzował, że dochodzący "stukot pracy dziennikarskiej" dochodził z pierwszej mechanicznej maszyny „Łucznik”, a technologicznym przełomem stała się elektroniczna „Eryka”, potrafiąca zapamiętać dwie lub trzy strony tekstu. Wójt podkreślił, że dzisiejsze pismo, choć drukowane w profesjonalnej, kolorowej drukarni, zachowuje swój dawny, odporny na zewnętrzne wpływy charakter, łącząc wieści urzędowe z bogatą otoczką kulturalną i historyczną.

- Co ciekawe, od pierwszego numeru "Wieści Pępowa" nie zmieniły swojej ceny. Kiedyś co prawda trzeba było za nie zapłacić 1000 złotych, ale od lat ta symboliczna złotówka jest z nami na dobre i na złe - podsumował. G. Matuszak.

Przez lata stał na czele "Wieści", a jako listonosz nic się przed nim nie uchowało

Pod koniec jubileuszu głos zabrał wielokrotnie wywoływany Jacek Śląski - legenda gazety, który mimo przejścia na emeryturę wciąż wspiera redakcję technicznym składem. Wieloletni redaktor naczelny "Wieści Pępowa" z wrodzonym humorem, zrezygnował z formalnego podsumowania, tłumacząc, że przez 30 lat przeglądał te numery „milion pięćset razy”.

Na koniec J. Ślaski zdradził rodzinną tajemnicę z czasów, gdy osobiście rozwoził gazetę do punktów sprzedaży jako „główny listonosz”:

- Mógłbym wtedy w każdym sklepie, w dowolnym sklepie powiedzieć: "Proszę państwa, u was za chwilę będzie dołek. A wy jesteście na dobrej drodze". Na tej podstawie mógłbym napisać obszerną pracę - śmiał się Jacek Ślaski, nawiązując do nastrojów i kondycji lokalnego handlu, które jako pierwszy potrafił wyczytać z rozmów ze sprzedawcami.

KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ REPORTAŻ

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo