Reklama

Reklama

Rekordowe ceny paliwa na stacjach w powiecie gostyńskim

Opublikowano: śr, 20 paź 2021 11:21
Autor: | Zdjęcie: Agnieszka Andrzejewska

Rekordowe ceny paliwa na stacjach w powiecie gostyńskim - Zdjęcie główne

Na wszystkich stacjach w powiecie ceny wzrastają z dnia na dzień | foto Agnieszka Andrzejewska

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Ceny paliw szybują w górę - właściciele aut załamują ręce i tankują coraz droższą benzynę lub olej napędowy. Pracownicy stacji też są zaniepokojeni. Na pytanie o aktualne stawki z góry przepraszają za złe wieści.

Reklama

W ostatnich 12 miesiącach dotkliwie dla użytkowników aut podrożały paliwa - o 30 proc. Spodziewana - zwłaszcza przez detalicznych odbiorców- powakacyjna obniżka cen nie nastąpiła. Paliwa pozostają tym samym najdroższe od blisko 9 lat. Wyższa jest nawet cena autogazu - średnio o 76 gr/l. (dane za Bankier.pl). W samym tylko wrześniu ceny podskoczyły o kilka groszy. Według wyliczeń portalu e-petrol.pl, litr benzyny 95 kosztował wtedy średnio w kraju 5,79 zł, - 6 groszy więcej niż na początku miesiąca. Za olej napędowy trzeba było zapłacić przeciętnie 5,52 zł za litr, czyli 8 groszy drożej niż 1 września. W połowie października nie ma nadziei na zatrzymanie podwyżek.

 

Drożyzna na stacjach

W zeszłym tygodniu na niektórych stacjach benzyna i olej napędowy już się zrównały lub zamieniły miejscami. Cena benzyny 95 w Polsce przekroczyła pod koniec tygodnia psychologiczną barierę 6 złotych za litr. Również w powiecie gostyńskim na niektórych stacjach Orlen zapłacimy nawet 6,09 zł za litr najtańszej benzyny. Reszta stacji zapewne do tych stawek wkrótce dołączy. Czy dojdzie więc do tego, że zaczniemy jeździć od gminy do gminy w poszukiwaniu najniższych cen? Kupować na zapas? Zainwestujemy w rowery?

Prognozowane na najbliższy tydzień ceny nie napawają optymizmem. Według wspomnianego portalu e-paliwa.pl, w dniach 18-24 października za zwykłą benzynę 95 mamy zapłacić około 5,90-6,03 zł za litr, za lepszą 98 nawet 6,10-6,25 zł za litr. Olej napędowy ma kosztować również 5,90-6,03 zł za litr, a ciągle popularny gaz LPG nawet 3,11-3,20 zł od litra.

 

 

A miało być tak pięknie

Szalejące ceny paliw to w dużej mierze zasługa wysokich cen ropy na rynkach światowych. Drożyznę na naszych, polskich stacjach można byłoby jednak zahamować, np. obniżką akcyzy.

Jeszcze parę lat temu prezes PiS używał cen paliw jako oręża politycznego wymierzonego w rządzącą wówczas Platformę Obywatelską.

„Oni chyba powariowali?! Czy wiesz, że benzyna jest już po 5,40 zł?” – tak zaczynał się spot wyborczy Prawa i Sprawiedliwości z 2011 r.

Jarosław Kaczyński przekonywał w nim, że państwo ma ogromny wpływ na ceny paliw, że wystarczy trochę politycznej odwagi, by obniżyć akcyzę. Co z tego wynikło?

 

Akcyza to źródło dochodu dla państwa

Poseł Krzysztof Paszyk z PSL-u podkreślił w ubiegły czwartek na konferencji prasowej w sejmie, że kluczowym problemem dla wszystkich Polek i Polaków są rosnące ceny paliwa na stacjach benzynowych. W związku z tym posłowie proponowali obniżkę akcyzy przez ministra finansów i ich zdaniem działanie to może doprowadzić do obniżki ceny paliwa o złotówkę.

Na obniżenie akcyzy rząd się raczej nie zdecyduje. W ostatnim wywiadzie dla radia RMF FM prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że jest przeciwny manipulowaniem cenami za pomocą podatku akcyzowego. Podkreślał stanowczo, że „państwo musi zarabiać”, a akcyza to ważne źródło dochodu.

- Nie uważam, żeby akurat ta metoda w tym momencie była najlepsza. Po prostu dlatego, że dla dokonania w Polsce zmian, pozytywnych zmian dla ogromnej większości społeczeństwa, a w gruncie rzeczy dla całego społeczeństwa, wymaga to pieniędzy, więc ja bym dochodów państwa nie obniżał - powiedział wtedy Kaczyński.

 

Droższe paliwo to droższe... wszystko

Oczywistym jest, że za wzrostem cen paliwa pójdą inne podwyżki. Ceny jedzenia, usług, transportu- wszystko to jest wprost proporcjonalnie zależne od cen benzyny czy diesla - które już od dawna są przecież na tym samym poziomie. Zapowiada się naprawdę ciężka zima dla większości Polaków. Drożeje dosłownie wszystko. Dwa tygodnie temu w „Życiu Gostynia” pisaliśmy o podwyżkach cen pieczywa.

 

Ceny gazu i prądu również idą w górę

Od października podrożał gaz dla gospodarstw domowych. URE po raz trzeci w tym roku zatwierdził podwyższenie taryfy PGNiG, tym razem o 7,4 proc. Łącznie od początku tego roku gaz zdrożał już o 25,4 proc. Ostatnia regulacja ma obowiązywać tylko do końca roku. Co będzie dalej? Według PGNiG, od nowego roku należy się spodziewać kolejnej wzrostu taryf. Dotyczy to zarówno gospodarstw domowych z ogrzewaniem gazowym, jak i zużywających go do ogrzewania wody, czy w kuchenkach gazowych. Na pocieszenie zaznaczymy, że u niektórych innych dostawców w Wielkopolsce (po sąsiedzku np. w Jaraczewie i Jarocinie) podwyżki sięgają niewyobrażalnych 170%. Nasi internauci donosili nam o większej stawce z butlę gazu propan-butan.

- Tydzień temu 70 zł, a dzisiaj już 80 zł, masakra jakaś – stwierdziła pani Agnieszka.

W tym roku ceny prądu już raz poszły w górę. Jeszcze przed wprowadzeniem tegorocznej podwyżki, rząd obiecywał rekompensaty. Prąd zdrożał, a rekompensat nie ma. Przed wyborami, a nawet jeszcze jesienią ubiegłego roku, wicepremier Jacek Sasin mówił o powszechnych dopłatach. Co z nimi? Okazuje się, że jeśli dopłaty w ogóle będą, to tylko dla najuboższych.

- Przygotowujemy specjalny projekt ustawy nakierowany na odbiorców wrażliwych - mówił w połowie tego roku minister klimatu i środowiska, Michał Kurtyka. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.