reklama

Pierwszy raz w historii szkoły poloneza poprowadził dyrektor [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Pierwszy raz w historii szkoły poloneza poprowadził dyrektor [ZOBACZ ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak
Zobacz
galerię
100
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościCytując przedstawicieli pięciu klas technikum Zespołu Szkół Zawodowych w Gostyniu, które w sobotę 31 stycznia 2026 roku bawiły się na studniówce, wszyscy "mechatronicy, informatycy, ekonomiści, logistycy i reklama wszyscy wyglądali, jak milion dolarów". - Dzisiejszy wieczór ma w sobie wyjątkową energię. Elegancja, uśmiechy, duma i odrobina szaleństwa. To będzie noc, którą naprawdę zapamiętamy - mówili tegoroczni studniówkowicze.
reklama

Polonez okupiony „krwią, potem i łzami”

Tegoroczna studniówka Zespołu Szkół Zawodowych w Gostyniu przeszła do historii jako wieczór pełen wzruszeń, humoru i wyjątkowej energii. W blasku świateł, na około 100 dni przed egzaminem dojrzałości, 110 maturzystów z pięciu klas technikum wraz z osobami towarzyszącymi zamieniło szkolne troski na balowe kreacje, udowadniając, że potrafią nie tylko ciężko pracować, ale i z klasą świętować.

reklama

Wydarzenie rozpoczęło się momentem, który na długo zapadnie w pamięć społeczności szkoły - po raz pierwszy w historii placówki, tradycyjnego poloneza poprowadził sam dyrektor, Maciej Marcinkowski.

Układ, przygotowany z ogromnym zaangażowaniem pod okiem nauczycielki wychowania fizycznego Agnieszki Matysiak, był efektem wielotygodniowych prób, które uczniowie żartobliwie określili jako okupione „krwią, potem i łzami”. Rezultat był jednak zachwycający - taniec stał się symbolem elegancji, która tego wieczoru zdominowała salę.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ

Wspomnienia i „czerwona lampka” przed maturą

Wystąpienia uczniów były pełne humoru i trafnych spostrzeżeń dotyczących życia w technikum. Maturzyści z uśmiechem wspominali lata nauki: od lekcji zdalnych z „problemami z internetem”, przez praktyki zawodowe, aż po wspólne ucieczki i wiadomości w poszukiwaniu notatek tuż przed sprawdzianem.

Choć bal był czasem zabawy, nie zabrakło refleksji nad nadchodzącymi majowymi egzaminami maturalnymi. Uczniowie z dystansem opisywali nastroje na poszczególnych kierunkach:

reklama

  1. Mechatronicy przyznali, że zapala im się „czerwona lampka”, bo każda maszyna – nawet maturzysta – wymaga czasem „serwisu” w postaci powtórek.
  2. Informatycy sprawdzają w Google możliwości pomocy sztucznej inteligencji na egzaminie.
  3. Ekonomiści wyliczają, że czasu do maja jest już zdecydowanie za mało.
  4. Logistycy tworzą precyzyjne harmonogramy nauki,
  5. Specjaliści od reklamy zaś z przymrużeniem oka twierdzą, że „matura jest przereklamowana”.
- Nasze wspólne pięć lat mija bezpowrotnie. Za nami pierwsze praktyki, pierwsze poważne związki, pierwsze szkolne stresy i oczywiście osiemnastki. A także te piękne momenty, kiedy cała klasa przed sprawdzianem pisała do siebie na Messengerze: wie ktoś z czego to jest? ma ktoś notatki? kto zostaje? kto ucieka? - mówili studniówkowicze.

reklama

Słowa wdzięczności

Kluczowym punktem części oficjalnej były podziękowania skierowane do dyrekcji, nauczycieli oraz rodziców.

Wychowawcy poszczególnych klas otrzymali bukiety kwiatów oraz spersonalizowane podziękowania, podkreślające ich cierpliwość i wsparcie w trudnych chwilach. Dyrekcji dziękowano za wskazywanie drogi uczciwości i patriotyzmu oraz za pomoc w dorastaniu do ról odpowiedzialnych obywateli.

"Szkoła to nie tylko nauka"

Głos zabrał dyrektor Maciej Marcinkowski, który oficjalnie otworzył bal studniówkowy. W swoim przemówieniu podkreślił, że studniówka to symboliczny moment zatrzymania się i refleksji.

reklama

– Szkoła to nie tylko nauka, ale także przygotowanie do dorosłego życia i nabywanie umiejętności pracy w grupie oraz odpowiedzialnego i rozsądnego zachowania. Szkoła również pomaga w kształtowaniu charakterów, pokazuje, jak dokonywać trafnych wyborów życiowych oraz uczy radzenia sobie z wyzwaniami, których nie da się poprawić w dzienniku – zaznaczył dyrektor Marcinkowski.

Dyrektor pogratulował uczniom sukcesów zawodowych oraz sukcesów w olimpiadach, przypominając słowa amerykańskiego pisarza Roberta Colliera:"sukces to suma małych wysiłków powtarzanych dzień po dniu".

Również Życzył maturzystom odwagi nie tylko podczas egzaminów, ale przede wszystkim w podejmowaniu życiowych decyzji.

Toast za młodość

Wieczór uświetniła muzyczna niespodzianka – występ ucznia klasy V technikum Wiktora Klechy, który razem ze swoją partnerką Agatą zaśpiewali w wyjątkowej aranżacji utwór Anny Jantar "Moje jedyne marzenie". Oficjalną część zakończył uroczysty toast wzniesiony przez dyrektora za pomyślność, trafną drogę życiową i młodość zgromadzonych maturzystów.

– Drodzy maturzyści, wznoszę toast za waszą młodość, za waszą pomyślność, za wszystkie wasze decyzje życiowe, abyście zawsze je trafnie wybierali i wszystko wam w życiu wychodziło, co najmniej tak dobrze jak dzisiejszy polonez - powiedział Maciej Marcinkowski.

ZOBACZ TAKŻE RELACJE z pozostałych TEGOROCZNYCH STUDNIÓWEK

 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo