Zachowała przytomność i sprawdziła informację podaną przez oszustów
Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Gostyniu oba przypadki dotyczą mieszkanek Krajewic (gmina Gostyń).
Według ustaleń policjantów w pierwszej ze wspomnianych spraw oszuści zadzwonili do 80-letniej kobiety i powiedzieli, że córka miała wypadek.
- Przestępcy próbowali wyłudzić od kobiety 150 tysięcy. Na szczęście kobieta rozłączyła się mówiąc, że nie posiada takiej kwoty. Jednocześnie zachowała przytomność umysłu i zadzwoniła do córki. Ta przekazała jej, że to oszustwo - relacjonuje komisarz Monika Curyk, rzecznik prasowa KPP w Gostyniu.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ
Córka miała mieć wypadek. Na szczęście... siedziała obok
W drugim przypadku oszuści poinformowali kobietę, że jej córka również miała wypadek.
- Gdy kobieta odpowiedziała, że córka znajduje się obok niej, rozmówcy stwierdzili, że chodzi o drugą córkę - dodaje oficer prasowa gostyńskiej komendy policji.
Aby "odciągnąć" młodszą z kobiet oszuści polecili, aby matka wysłała córkę obecną w domu na komendę policji, a sama pozostała na miejscu. Również i w tym przypadku wygrała rozwaga, gdyż ostatecznie obie kobiety razem przyjechały do komendy.
- Na ten moment ustalamy jeszcze szczegóły dotyczące przebiegu rozmowy oraz tego, jakiej kwoty pieniędzy żądali oszuści. Do obu mieszkanek Krajewic zostali skierowani policjanci w celu ustalenia wszystkich okoliczności prób oszustwa - podsumowuje komisarz Monika Curyk.
Do komendy zaczęły się zgłaszać niedoszłe ofiary
Standardowo w przypadkach oszustw policjanci wystosowali apel do mieszkańców, aby zachowali czujność oraz przekazywali informacje o metodach działania oszustów bliskim osobom, szczególnie seniorom.
Okazało się, że mieszkanki podgostyńskiej wsi nie są jedynymi, do których "odezwali się" złoczyńcy.
- Dziś mama odebrała taki telefon. Dzwoniący byli trochę "zorientowani" w informacjach o rodzinie - napisała na profilu facebookowym Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu pani Irena.
Przestępscy starannie "odrabiają lekcje"
Z kolei w przypadku pani Kingi oszuści próbowali skorzystać z innej metody "na pracownika banku".
- Dzwonią też i straszą, że ktoś zabrał kredyt na nasze dane w banku PKO i uwaga - znają dosyć dużo naszych danych, każą udać się na komisariat policji i wiedzą jakie komisariaty są w pobliżu - napisała internautka.
W większości przypadków zgłaszający powtarzają, iż przestępcy są dobrze zorientowani w ich sytuacji rodzinnej, nierzadko majątkowej oraz mieszkaniowej i dzięki temu potrafią bardzo sprytnie manipulować ofiarami.
Dlatego gostyńska policja usilnie apeluje o ostrożność i zgłaszanie wszelkich tego typu - nawet nieudanych - prób wyłudzenia pieniędzy.
- Takie informacje pomagają ostrzegać innych mieszkańców i mogą uchronić kolejne osoby przed staniem się ofiarą oszustów - podsumowuje oficer prasowa KPP w Gostyniu.
KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ
Komentarze (0)