Filmowa lekcja historii i modlitwa w intencji bohaterów
Obchody rozpoczęły się już o godzinie 12:00 w Kinie „Szarotka”, gdzie zgromadzona młodzież oraz mieszkańcy obejrzeli projekcję filmu dokumentalnego pt. „Byli Polakami”, który przybliżył tło historyczne niemieckiego terroru z jesieni 1939 roku.
Główna część uroczystości wyznaczona została na godzinę 16:00. Rozpoczęła się ona uroczystą mszą świętą w intencji ojczyzny w kościele pod wezwaniem świętego Mikołaja w Krobi, odprawioną w intencji rozstrzelanych mieszkańców gminy Krobia i Pępowo.
Po nabożeństwie uczestnicy obchodów – samorządowcy, delegacje, poczty sztandarowe, duchowieństwo oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy – przemaszerowali na krobski rynek, bezpośrednio pod pomnik upamiętniający ofiary tamtych wydarzeń.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
„Przygotowania do tej bestialskiej akcji trwały od wielu lat”
Podczas manifestacji na rynku głos zajął historyk oraz przewodniczący Rady Miejskiej, Mariusz Duda. W swoim wystąpieniu przypomniał podłoże hitlerowskiej agresji oraz celowy charakter działań skierowanych przeciwko polskiej elicie i lokalnym liderom.
- Od połowy lat 30. także na terenie powiatu gostyńskiego, na terenie gminy Krobia, zaczęły działać organizacje, które przygotowywały agresję niemiecką. Wiele osób sądzi, że Niemcy zaatakowali tak po prostu 1 września 1939 roku. Tak naprawdę, przygotowania do tej bestialskiej akcji trwały od wielu, wielu lat. Po ataku i wkroczeniu do Krobi 6 września współpracujący z Niemcami „volksdeutsche,” byli gotowi do tego, żeby przejmować kontrolę nad całym miastem. W ciągu kilku dni rozpoczęły się aresztowania, rozpoczął się ogromny terror - relacjonował M. Duda.
Mariusz Duda podkreślił również, że dramatyczne wydarzenia z 21 października 1939 roku miały na celu zastraszenie całej lokalnej społeczności.
- Dlatego tymi mieszkańcami, naszymi przodkami, którzy zginęli w „Krwawą sobotę”, byli ludzie najbardziej aktywni, ludzie, którzy stanowili zagrożenie dla obecności niemieckiej w naszym mieście. (...) „Krwawa sobota” była momentem, w którym zgromadzono dużą grupę mieszkańców naszego miasta, tu właśnie na rynku i chcąc w nich wzbudzić ogromny strach, nakazano oglądać tą egzekucję, która odbyła się około godziny 15:00 po prawej stronie od pomnika - szczegółowo opisywał moment tragedii sprzed lat regionalista.
Zginęli ojcowie, mężowie i bracia
W sobotę, 21 października 1939 roku na rynku w Krobi zostali zamordowani:
- Jan Borowski - kolejarz z Krobi (ur. 15 lipca 1905 r.)
- Antoni Böhm - krawiec z Krobi (ur. 6 czerwca 1891 r.)
- Marceli Chudy - budowlaniec z Krobi (ur. 5 sierpnia 1916 r.)
- Kazimierz Sonnenberg - urzędnik miejski z Krobi (ur. 18 lutego 1919 r.)
- Julian Łoniewski - policjant z Krobi (lat 39)
- Henryk Pawlicki - rzeźnik z Krobi (ur. 6 lipca 1908 r.)
- Jan Trawiński (ur. 12 grudnia 1897 r.)
- Wojciech Holewiński (lub Cholewiński) - ziemianin z Ziemlina (ur. 21 marc 1875 r.)
- Stanisław Gil - zarządca majątku z Niepartu (ur. 18 października 1888 r.)
- Józef Korytowski - właściciel ziemski z Chwałkowa (ur. 29 grudnia 1893 r.)
- Marian Sumiński (lub Mariusz) - z Kuczyny (ur. w lipcu 1908 r.)
- Franciszek Wolny - rolnik z Karca (ur. 26 listopada 1892 r.)
- Feliks Poprawa - robotnik rolny z Pępowa (ur. 16 listopada 1921 r.)
- Jan Szczurny - robotnik rolny z Pępowa (ur. 7 grudnia 1914 r.)
- Walenty Walczak - robotnik rolny z Pępowa (ur. 4 lutego 1915 r.)
Informacje: krobi.org
Młode pokolenie i fundamenty lokalnego patriotyzmu
Szczególną uwagę w trakcie przemówienia poświęcono obecności dzieci i młodzieży, która tak licznie uczestniczyła w wydarzeniach rocznicowych. Przewodniczący Rady Miejskiej w Krobi zaznaczył, jak istotne jest przekazywanie wartości i pamięci historycznej kolejnym generacjom.
- Zachowanie i powaga, która panowała na sali [w kinie „Szarotka” - przyp. red], daje nadzieję na to, że młode pokolenie rozumie, czym jest patriotyzm, czym jest to, jak należy szanować i współpracować z drugim człowiekiem. To są wartości, w oparciu o które powinniśmy budować nasz patriotyzm, nasz szacunek do historii, bo tak jak powiedział papież: „Nie ma narodu bez historii”. Jeżeli nie znamy historii, to nasz naród nie przetrwa - dodał przemawiający.
Kończąc swoje wystąpienie, Mariusz Duda wyraził głęboką wdzięczność wszystkim obecnym delegacjom oraz mieszkańcom za pielęgnowanie lokalnej tożsamości:
- Nasza wspólnota, nasza obecność tutaj w tym miejscu, o tym czasie, jest dowodem na to, że pamiętamy i że historia i pamięć o tej tragicznej przeszłości przetrwa. Chwała bohaterom - zakończył przemówienia krobski historyk.
Słowno-muzyczny hołd na zakończenie
Po wygłoszonych przemówieniach przedstawiciele władz samorządowych, instytucji, szkół oraz organizacji społecznych złożyli przy pomniku pamiątkowe wiązanki kwiatów i zapalili znicze.
Zwieńczeniem obchodów był poruszający montaż słowno-muzyczny przygotowany przez uczniów Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Krobi oraz Chór Do-Re-Mi działający przy Szkole Podstawowej imienia profesora Józefa Zwierzyckiego w Krobi.
Artystyczny występ krobskiej młodzieży stał się symbolicznym mostem łączącym tragiczną przeszłość ze współczesnością, dowodząc, że pamięć o bohaterach z 1939 roku wciąż pozostaje żywa.
KLIKNIJ ZDIĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
Komentarze (0)