Reklama

Reklama

Gostyńskie markety czynne w niedziele. Tam zrobisz zakupy w dni świąteczne i wolne od pracy. Od kiedy zakaz handlu w niedziele?

Opublikowano: ndz, 24 paź 2021 12:35
Autor: | Zdjęcie: Adobe Stock

Gostyńskie markety czynne w niedziele. Tam zrobisz zakupy w dni świąteczne i  wolne od pracy. Od kiedy zakaz handlu w niedziele? - Zdjęcie główne

Gostyń. W których sklepach zrobimy zakupy w niedziele? | foto Adobe Stock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Polacy coraz bardziej świadomie domagają się poszanowania ich swobód konsumenckich oraz odebranego im prawa do robienia zakupów w niedziele. Gdzie w ostatni dzień tygodnia zrobimy zakupy w Gostyniu?

Reklama

Mówi się, że zakaz handlu w dni wolne od pracy, który obowiązuje od 3 lat, to fikcja. Dziurawe prawo i nastroje społeczne sprawiły, że coraz więcej sieci prowadzących markety ogłasza otwarcie sklepów także w niehandlowe niedziele i dni świąteczne. Z sondaży wynika, że rośnie liczba przeciwników zakazu handlu w niedziele. To dowód, iż Polacy coraz bardziej świadomie domagają się poszanowania ich swobód konsumenckich oraz odebranego im prawa do robienia zakupów w niedziele.

Wystarczy dobrze poszukać i zakupy zrobione

Dziś niedziela niehandlowa, ale wystarczy w Gostyniu lub w powiecie dobrze poszukać i zakupy zrobimy nawet w dużym markecie. W naszym mieście drzwi dla klientów siódmego dnia tygodnia najwcześniej z marketów otworzyło Intermarche - wciąż o tym przypomina mieszkańcom przez portal społecznościowy. Na początku lipca podobnie postąpiło też Dino. W samym powiecie gostyńskim otwartych w niedzielę jest kilka sklepów tej sieci, w tym cztery w Gostyniu i po jednym w Krobi, Borku Wlkp., Pogorzeli i Poniecu. Od dwóch tygodni (od 10 października) również sklep Lidl, który mieści się przy ul. Helsztyńskiego w Gostyniu czynny jest w niedziele niehandlowe. 

Handel w niedziele. Świadczą usługi pocztowe  

Można zauważyć, że przy wszystkich marketach otwartych w niedziele niehandlowe ustawiono paczkomaty. Placówki te otrzymały status placówek pocztowych i podpisały umowy z operatorami pocztowymi. Niektóre nawet zaczynają świadczyć usługę wydawania przesyłek w swoich sklepach. Jest to legalne obecne przepisy przewidują 32 wyjątki od zakazu niedzielnej sprzedaży, w tym dla placówek pocztowych. To właśnie to wyłączenie umożliwiło omijanie ograniczeń niektórym sieciom handlowym. Z takiego rozwiązania korzysta między innymi sieć Carrefour. Lukę na otwarcie punktów we wszystkie dni w tygodniu wykorzystała także sieć Biedronka, która w komunikatach medialnych zaznacza, że zawarła umowę z Pocztą Polską - podano listę marketów BIEDRONKA OTWARTYCH W NIEDZIELE. Nie znajduje się na niej żaden z marketów powiatu gostyńskiego.

Takie działania są dowodem na to, że zakaz handlu w niedziele traktowany jest z przymrużeniem oka nawet przez spółki Skarbu Państwa. Należący do Orlenu Ruch umożliwia omijanie przepisów Polomarketowi. Także sklepy wchodzące w skład nowej sieci handlowej otwieranej przez Orlen będą otwarte we wszystkie dni tygodnia, omijając zakaz. 

Handel w niedziele. „Żabka” była pierwsza

Jedną z idealnych furtek na to, by sklepy mogły być czynne w dni wolne od pracy  okazała się franczyza. Zgodnie z ustawą, zakaz handlu nie obowiązuje przedsiębiorcy, który wykonuje działalność handlową osobiście, we własnym imieniu i na własny rachunek. A to oznacza, że każdy franczyzobiorca może legalnie obsługiwać klientów w swoim sklepie. Placówki franczyzowe funkcjonują w niedziele od lat. Mają do tego prawo, jeśli za ladą stoi właściciel sklepu lub jego rodzina. Pomysł na placówki pocztowe zainicjowała Żabka i jej franczyzobiorcy. Sklepy pod szyldem tej sieci stały się formalnie placówkami pocztowymi jeszcze w 2012 roku. Z czasem "moda" na punkty pocztowe pojawiła się w kolejnych sieciach. Obecnie na prowadzenie działalności w takiej formie zdecydowanych jest coraz więcej marek. Placówkami pocztowymi stały się wybrane sklepy sieci Polomarket, Delikatesów Centrum, czy punkty sklepów Lewiatan, a później Intermarche, Dino i Lidl. 

Całkowity powrót handlu w niedziele? 

Badanie w II połowie września wykonywało UCE RESEARCH dla Grupy AdRetail na reprezentatywnej próbie 1017 Polaków w wieku 18-80 lat.Wyniki są ciekawe. Wynika z nich, że 54,9% społeczeństwa opowiada się za całkowitym powrotem handlu w niedziele. Natomiast 35,8% jest przeciwnego zdania. Z kolei 9,3% ankietowanych nie zajmuje stanowiska w tej kwestii. Jak zaznacza Karol Kamiński, współautor badania z Centrum Analiz Grupy AdRetail, od dłuższego czasu wyniki utrzymują się na podobnym poziomie. We wrześniu 2020 roku za likwidacją zakazu handlu w niedziele było 53,5% respondentów. Odmienną opinię miało 33,7%. Natomiast 12,8% ankietowanych zachowywało do tego neutralny stosunek lub nie potrafiło się określić.

- Rosnąca liczba przeciwników zakazu handlu w niedziele dowodzi, iż Polacy coraz bardziej świadomie domagają się poszanowania ich swobód konsumenckich oraz odebranego im prawa do robienia zakupów w niedziele. Decydują o tym też względy praktyczne. Po pierwsze, sporo osób pracuje w tygodniu do późna. Po drugie, małe sklepiki działające w niedziele mają ograniczony asortyment produktów, do tego dostępny w wyższych cenach. Po trzecie, z uwagi na sytuację pandemiczną, konsumenci prawdopodobnie chcieliby uniknąć tłoczenia się na małych powierzchniach – komentuje dla portalu infor.pl Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Handel w niedzielę "na pocztę" jeszcze tylko kilka miesięcy

Sytuacja z handlem ostatniego dnia tygodnia nie zmieni się co najmniej do lutego 2022 r. A co będzie później? Prezydent RP 18 października podpisał nowelizację uszczelniającą zakaz handlu w niedziele. Przepisy ograniczyć mają przede wszystkim otwieranie sklepu metodą "na placówkę pocztową". Po zmianach będą mogły zrobić to tylko takie, które z tytułu działalności pocztowej uzyskują co najmniej 40 proc. miesięcznego przychodu ze sprzedaży detalicznej. Zdecydowana większość sklepów tego warunku nie spełnia.

To oznacza, że sklepy i markety mają ostatnie trzy miesiące na przygotowanie się do zaostrzenia zakazu handlu. Od momentu opublikowania w Dzienniku Ustaw zaczną bowiem liczyć się trzy miesiące. Z wyjątku sieci handlowe skorzystają tylko do końca stycznia. Ale to dla nich i tak dobre rozwiązanie, bo cały IV kwartał dla sieci to prawdziwe żniwa. Zdążą więc jeszcze zarobić zanim prawo zabroni im zamknąć placówki w niedziele.

Do czasu wejścia w życie znowelizowanych przepisów sklepy wielkopowierzchniowe, które mają zarejestrowaną działalność pocztową, nadal będą otwierały się w niedzielę. Nieco inaczej wygląda sytuacja dotycząca sklepów osiedlowych działających na zasadzie franczyzy. W ich przypadku przedsiębiorcy podpisują umowę franczyzową z siecią handlową, a więc w uproszczeniu są właścicielami sklepu, którym zarządzają. Jeżeli więc staną sami za ladą w niedzielę, to punkt będą mogli otworzyć. 

Utrudnienie handlu "placówkom pocztowym" to uszczelnienie tylko jednego z ponad 30 wyjątków w ustawie. Można przypuszczać, że sieci handlowe skorzystają z kolejnych furtek, które daje im rząd. Jakich? CZYTAJ TUTAJ

Najbardziej odczuje to „Żabka”?

Według obecnych przepisów w niedziele niehandlowe legalnie działa już około 20 sieci handlowych. W drugi dzień weekendu czynne są sklepy osiedlowe (m.in. Żabka, Abc, Groszek, Carrefour Express, Stokrotka Express, Euro Sklep, Chata Polska, Topaz), supermarkety (Intermarche, Polomarket, Kaufland), dyskonty (Biedronka, Lidl), a nawet hipermarkety (testowo cztery sklepy własne Carrefoura) czy markety budowlane (Bricomarche). Możliwość otwarcia w niedziele niehandlowe dają im umowy na świadczenie usług pocztowych, podpisywane m.in. z Pocztą Polską, InPostem czy Pointpackiem. Wiele z nich (jak na przykład Biedronka czy Lidl) otwarte są w niedziele od niedawna. Ale już na przykład Żabki działają na wielu osiedlach od przynajmniej kilku lat, wykorzystując do tego działalność pocztową. To właśnie ta sieć może najmocniej odczuć zakaz handlu. Bo choć oczywiście właściciel nadal będzie mógł otworzyć sklep w niedziele, to tylko pod warunkiem, że sam stanie za ladą. W przypadku franczyzobiorców, którzy mają po kilka sklepów jednocześnie, będzie to więc niemożliwe. Upadła bowiem poprawka Senatu, która zezwalała np. na zatrudnianie emerytów czy studentów.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.