Reklama

Czy do szkół w powiecie gostyńskim wróci nauka zdalna? Samorządy zaciskają pasa i oszczędzają

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: fotomontaż Zbigniew Pacanowski

Czy do szkół w powiecie gostyńskim wróci nauka zdalna? Samorządy zaciskają pasa i oszczędzają - Zdjęcie główne

foto fotomontaż Zbigniew Pacanowski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W sytuacji, kiedy są problemy z dostępności do gazu czy prądu, w kłopotach z dostarczaniem takich nośników, jak węgiel, gmina nie jest stroną. To problem rządu. Jeśli stwierdzi on, że należy przejść na zdalne nauczanie w szkołach, które w czasach pandemii się nie sprawdzało, to nie będziemy w stanie nic zrobić - mówi Grzegorz Skorupski, zastępca burmistrza Gostynia. A rodzice zadają sobie pytanie - czy nauka zdalna wróci przez niedogrzane sale w szkołach i w przedszkolach?

Reklama

Nowy rok szkolny 2022/2023 dziecięć dni temu przekroczył linię startu. Uczniów tym razem „przywitało” wiele zmian programowych, ale rodziców martwi nie tylko ten fakt. Chodzi o powrót nauki zdalnej - jej ewentualne wprowadzenie nie będzie tym razem podyktowane pandemią koronawirusa, ale zupełnie innymi warunkami.

To dyrektorzy szkół decydują...

Nowelizacja przepisów podpisana przez Prezydenta wprowadza do prawa oświatowego  (ustawy z 14 grudnia 2016 r.) przepis, który pozwala na organizowanie zdalnego nauczania także poza okresem epidemii. Nieodpowiednia temperatura na zewnątrz i w pomieszczeniach także będzie uprawniała dyrektora przedszkola czy szkoły do wprowadzenia zajęć online. Uwzględniono to w najnowszym rozporządzeniu ministra edukacji i nauki w sprawie organizowania i prowadzenia zajęć z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Wśród sytuacji, kiedy dyrektorzy przedszkola, szkoły lub innej placówki są zobowiązani zorganizować naukę zdalną, wskazano na nieodpowiednią temperaturę zewnętrzną lub w pomieszczeniach, w których są prowadzone zajęcia z uczniami, zagrażającą zdrowiu uczniów.

Rodzice nie wierzą, nauczyciele są dobrej myśli

Obóz rządzący przekonuje, że wszystko jest w najlepszym porządku i nie ma co się martwić powrotem nauki zdalnej. Ale rodzice nie za bardzo wierzą w te zapewnienia. Nie boją się już kolejnej fali koronawirusa, ale tego, że dzieci do domów tym razem wygoni brak węgla lub gazu. Wiedzą, że powrót nauki zdalnej nadal jest możliwy. Uczniowie i rodzice muszą być przygotowani na ewentualność wprowadzenia zajęć online, gdzie powodem może być niska temperatura w szkołach i przedszkolach.

Nie ma się co dziwić, biorąc pod uwagę obecną sytuację związaną z brakiem węgla oraz bardzo wysokimi cenami tego surowca, a także wzrostem kosztów ogrzewania. Wcale nie jest wykluczone, że w szkołach będzie po prostu zbyt chłodno. 

- Mamy z tyłu głowy to, że nauka zdalna może zostać wprowadzona. Jesteśmy przejęci. Młodszym dzieciom, ale nie tylko, potrzebny jest bezpośredni kontakt społeczny z rówieśnikami. Uczniowie podczas pandemii tęsknili za szkołą, za kontaktem z rówieśnikami, za pogaduchami. W naszej szkole uczniowie są zżyci, my ich znamy, oni nas. Jesteśmy jak jedna wielka rodzina. A grozi nam to, że starsze dzieci będą chodzić z nosem w telefonie, a do siebie nie będą umiały się odezwać - mówią otwarcie nauczyciele jednej z wiejskich szkół podstawowych

Gostyński starosta uspokaja

Już teraz wiele spółdzielni mieszkaniowych otrzymuje informacje, że w okresie grzewczym w mieszkaniach zostaną obniżone temperatury. Ta sama zasada może dotknąć część placówek edukacyjnych, których nie będzie stać na pokrycie wysokich cen za ogrzewanie. Niedawno pisaliśmy o tym, że firmy mleczarskie (ale nie tylko) otrzymały pisma od dostawców prądu i gazu, z których wynika, że ci ostatni mają zamiar wprowadzić plany ograniczeń w poborze energii „do poziomów niepozwalających na utrzymanie produkcji, magazynowania, a nawet funkcjonowania przyzakładowych oczyszczalni ścieków”.

- Póki co do mnie nie dotarły sygnały mówiące o tym, że węgla czy gazu jesienią lub zimą może zabraknąć - uspokaja Robert Marcinkowki, gostyński starosta. Żadnych informacji oraz wytycznych w tej kwestii nie otrzymały również władze gminy Gostyń

Kogo będzie stać na ogrzewanie budynków oświatowych?

Niektóre samorządy w ramach oszczędności rezygnują z oświetlania ulic, jednak mogą pojawić się również takie gminy, których nie będzie stać na ogrzanie szkolnych budynków, co spowoduje wprowadzenie nauki zdalnej.

Włodarze gminy Gostyń wskazują na to, że cały czas wydawali pieniądze racjonalnie i ekonomicznie.

- W oświacie szukamy tych oszczędności od dawna, chociażby przez próbę reorganizacji sieci szkół, która została zablokowana przez rząd. O sieci szkół decyduje organ prowadzący czyli gmina. Był jednak brak akceptacji kuratorium. Obecnie nie widzimy dobrego wiatru, który sprzyjałby wprowadzaniu zmian związanych ze szkołą w Goli i Siemowie. tam kiedyś dojdzie do samolikwidacji placówek ze względu na brak uczniów - mówi Grzegorz Skorupski, zastępca burmistrza Gostynia.

Zapewnia, że jakiekolwiek dalsze „oszczędności” w placówkach oświatowych są niemożliwe, gdyż samorząd musi zapewnić uczniom odpowiedni standard edukacji.

- Dzieci muszą mieć odpowiednie oświetlenie. Nie możemy w jakikolwiek sposób narażać je na niebezpieczeństwo, to jest niemożliwe. Podchodzimy już do kolejnej zmiany ze względów oszczędnościowych, ale też czysto merytorycznych, które ułatwią zarządzanie i pracę w szkołach. Chodzi o utworzenie zespołu administracji przedszkoli i szkół. Administracja placówek oświatowych będzie w jednym miejscu - podkreśla Grzegorz Skorupski.

Zauważa, że w problemach związanych z dostępnością do gazu czy prądu, w kłopotach z jego dostarczaniem, gmina nie jest stroną.

- To problem rządu. Jeśli stwierdzi on, że należy przejść na zdalne nauczanie, które w czasach pandemii nie sprawdzało się, to nie będziemy w stanie nic zrobić - mówi Grzegorz Skorupski.

TUTAJ ZOBACZYSZ, jak nowy rok szkolny rozpoczęli uczniowie gostyńskiej "piątki"

To nie jest tak, że przyszedł kryzys i nagle oszczedzają. To już trwa od dawna

Włodarze gminni i powiatu gostyńskiego zauważają i mocno podkreślają, że to nie jest tak, że kiedy nadszedł kryzys, a ceny materiałów nagle są wyższe, wtedy samorządy zaczynają wprowadzać oszczędności. Starania o zmniejszanie wydatków budżetowych władze gminne czy powiatowe podejmowały o wiele wcześniej. 

- W powiecie gostyńskim oszczędnościową politykę prowadzimy cały czas. Jeśli chodzi o oszczędności i racjonalne gospodarowanie zasobami energii, to realizujemy takie działania od lat. Zarówno pod kątem bieżącego zużycia wszyscy dyrektorzy są uczuleni na to, by nie korzystać w nadmiarze z prądu czy ogrzewania. Staramy się racjonalnie gospodarować pieniędzmi w zakresie zakupu tych nośników - mówi Robert Marcinkowski, wskazując na organizowane od lat przetargi na zakup energii elektrycznej i gazu.

- To w ostatnim czasie uchroniło nas od gwałtownego skoku, choć tylko na chwilę, bo wiemy, że taki nastąpi - opowiada włodarz powiatu.

Wskazuje, że sztandarowa inwestycja samorządu powiatu gostyńskiego realizowana w ramach funduszy otrzymanych z programu Polski Ład dotyczy między innymi generowania oszczędności na przyszłość.

- Realizujemy projekt kompleksowej termomodernizacji budynków użyteczności publicznej. Wymieniliśmy już kotły w części obiektów należących do powiatu gostyńskiego. W innych te prace są zaplanowane na najbliższe miesiące i na cały rok. To samo dotyczy termomodernizacji. Dziś można zobaczyć budynek przy ul. Poznańskiej 200, który z jednej strony szpecił wyglądem, a z drugiej był nieefektywny energetycznie. Zyskamy oszczędności dzięki termomodernizacji, jakiej jest poddawany obecnie. Te działania które zaplanowaliśmy mają przynieść również oszczędności związane ze zużyciem energii. Mamy świadomość tego, ze cena energii, którą jak wszyscy będziemy musieli zapłacić, okaże się dużo wyższa, co niestety odbije się negatywnie na naszych samorządowych budżetach - wskazuje Robert Marcinkowski.

Gmina Gostyń również planuje zaoszczędzić na ogrzewaniu. Dość zaawansowane są rozmowy z dyrekcją gostyńskiej huty szkła dotyczące zmiany systemu ogrzewania krytej pływalni - chodzi o doprowadzeniu ciepła z sąsiedniego zakładu.

- Konsultacje w tej sprawie rozpoczęły się jeszcze przed kryzysem. Mamy nadzieję, że - jako bardzo daleko posunięte - zakończą się pozytywnie. Jest kwestia podzielenia kosztów wykonania tego połączenia. To samo dotyczy Przedszkola Miejskiego nr 4 - wyjaśnia zastępca burmistrza Gostynia.

Włodarze wskazują także na od lat prowadzoną oszczędną politykę kadrową. Samorząd powiatowy kilka lat temu podjął decyzję związaną z redukcją kosztów administracji, poprzez połączenie kilku instytucji.

- Zlikwidowaliśmy Powiatowy Zarząd Dróg, powiatowy ośrodek dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej. Pracowników tych instytucji włączyliśmy do starostwa powiatowego, prowadząc racjonalna politykę kadrową o kilkanaście etatów zmniejszyliśmy zatrudnienie. To wpłynęło na kilkusettysięczne oszczędności, które po latach idą już w miliony - przedstawia Robert Marcinkowski. 

Jakie niespodzianki czekały na uczniów Szkoły Podstawowej w Zimnowodzie? - KLIK

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy