reklama

XXI Festiwal Musica Sacromontana 2026. Drugiego dnia w Bazylice wybrzmiała „utajona opera”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

XXI Festiwal Musica Sacromontana 2026. Drugiego dnia w Bazylice wybrzmiała „utajona opera” - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak
Zobacz
galerię
47
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KulturaDrugi dzień XXI Festiwalu Muzyki Oratoryjnej Musica Sacromontana na Świętej Górze - 27 września 2026 roku, przyniósł melomanom wyjątkowe uczuciowe i duchowe doświadczenie. Niedzielny wieczór, upłynął pod znakiem barokowego arcydzieła Georga Friedricha Händla – oratorium „Il trionfo del Tempo e del Disinganno” (Triumf Czasu i Rozczarowania). Przed zgromadzoną publicznością wystąpił Zespół Instrumentów Dawnych Polskiej Opery Królewskiej Capella Regia Polona wraz z solistami pod dyrekcją debiutującego w roli dyrygenta Krzysztofa Garstki. Patronem medialnym wydarzenia jest portal gostynska.pl i tygodnik "Życie Gostynia".
reklama
reklama

Jak mówił na wstępie do drugiej odsłony tegorocznej XXI już edycji Festiwalu Muzyki Oratoryjnej Musica Sacromontana dyrektor ksiądz Jakub Przybylski COr, wydarzenie wpisuje się w wieloletnią tradycję festiwalu, który nie tylko prezentuje najwyższej klasy muzykę, ale dba o jej głęboki, duchowy i intelektualny wymiar, jendocześnie czerpiąc bezpośrednio z dziedzictwa założyciela Kongregacji Oratorium Świętego Filipa Neri.

- Święty Filip Neri w Rzymie zapraszał nie tylko do wysłuchania muzyki, ale do spotkania z treścią - zaznaczył na rozpoczęcie koncertu filipin.

reklama

DALSZA CZEŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

Od rzymskiego zakazu do genialnego oratorium

Zaprezentowane w niedzielę dzieło to pierwsze oratorium w dorobku Georga Friedricha Händla. Kompozytor stworzył je w 1707 roku, mając zaledwie 22 lata.

Ksiądz Jakub Przybylski COr podkreślał, że choć Händl z pewną rezerwą spoglądał na twórczość włoskich kompozytorów, mimo tego zdecydował się udać do Rzymu, by chłonąć artystyczną atmosferę Wiecznego Miasta. Trafił jednak na okres, w którym w Rzymie obowiązywał surowy zakaz wystawiania oper ze względu na ich zbyt błahą i wątpliwą obyczajowo tematykę.

Młody Niemiec znalazł jednak możnych protektorów, wśród których kluczową rolę odegrał kardynał Benedetto Pamphili – autor libretta do „Il trionfo del Tempo e del Disinganno”. Dzieło to, choć formalnie będące oratorium, przez pisarza Romaina Rollanda zostało nazwane „utajoną operą”.

reklama

- Ponieważ kompozytor zastosował w swoim dziele pełną operową formę muzyczną, pozostając jednak przy nazwie oratorium. Dlaczego? Zapewne z tego powodu, aby ominąć obowiązujący zakaz, ale chyba jeszcze bardziej w tym celu, aby przyciągnąć słuchaczy spragnionych opery - tłumaczył dyrektor Festiwalu.

Piękno, Przyjemność, Prawda oraz Czas w muzycznej dyspucie

W przeciwieństwie do ówczesnych oper, utwór napisany na zamówienie kardynała nie miał nic wspólnego z powierzchowną rozrywką - to głęboki poemat filozoficzny i dysputa o ulotności świata, przemijaniu oraz wartościach, którymi człowiek powinien kierować się w życiu.

Na scenie spór prowadzą cztery alegoryczne postacie: Piękno (Bellezza), Przyjemność (Piacere), Rozczarowanie/Prawda (Disinganno) oraz Czas (Tempo). Akcja dramatyczna prowadzi od próżnego zachwytu własną urodą do odkrycia głębszego sensu istnienia.

reklama

- Po uwerturze rozprawę tę rozpocznie Piękno, czyli Bellezza, która w pierwszej części podziwia swoją urodę w lustrze. W drugiej natomiast części Piękno przez Czas, jak ulega potrzebom Przyjemności, spogląda Prawdzie w oczy. Czas ukazuje Pięknu rzeczy pożyteczne i ważne, dzięki czemu odkrywa ono, rzeczone Piękno, wreszcie, że w Bogu jest źródło prawdy i mądrości - wyjaśniał członek Kongregacji Oratorium Świętego Filipa Neri na Świętej Górze.

Dyrektor festiwalu zwrócił uwagę na niezwykłą aktualność przesłania utworu we współczesnym świecie, przywołując słowa papieża Leona XIV: „Tak, wolność jest piękna, gdy jest ukierunkowana na dobro i prawdę. Zostaje natomiast oszpecona, gdy przeradza się w samowolę, przemoc lub żądzę władzy”.

- Obyśmy, szanowni państwo, doszli do takich samych wniosków: aby w tej prawdzie nasze życie układało się nie tylko podczas dzisiejszego oratorium - podsumował duchowny.

Mistrzowskie wykonanie i dedykacja

Niedzielny koncert w Bazylice Świętogórskiej poprowadził od klawesynu i pozytywu organowego Krzysztof Garstka, dla którego był to debiut dyrygencki.

Zespołowi Instrumentów Dawnych Polskiej Opery Królewskiej Capella Regia Polona towarzyszyła znakomita obsada solistów:

  1. Iwona Lubowicz – jako Piękno (Bellezza)
  2. Aneta Łukaszewicz – jako Przyjemność (Piacere)
  3. Jakub Foltak – jako Prawda/Rozczarowanie (Disinganno)
  4. Sylwester Smulczyński – jako Czas (Tempo)

Warto dodać, że niedzielny koncert miał również wymiar jubileuszowy – został oficjalnie dedykowany Fundacji Zakłady Kórnickie w 25-lecie jej restytucji.

Patronem medialnym wydarzenia jest portal gostynska.pl i tygodnik "Życie Gostynia".

SPRAWDŹ, co będzie się działo w kolejnych dniach XXI Festiwalu Musica Sacromontana - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo