Hania, Zuzia i Dawidek byli na miejscu
W 2022 roku organizatorzy: sołtys, rada sołecka i KGW „Łękowianki” wspomogli Zuzię Sulecką ze Smogorzewa zmagającą się z rdzeniowym zanikiem mięśni - SMA (co ciekawe dziewczynka pojawiła się z mamą na tegorocznej imprezie, jak również Dawidek Napierała chorujący na Klątwę Ondyny).W tej edycji mieszkańcy obrali sobie za cel pomoc Hani Markowiak z Gostynia, czyli Hani Walecznej cierpiącej na Zespół Angelmana - więcej na temat PRZECZYTASZ TUTAJ.
- Pomysł zbiórki zrodził, gdy z plackami i wyrobami byliśmy 28 maja tego roku na Dniu Rodziny na Świętej Górze w i tam też zbierano pieniądze dla dziewczynki - tłumaczyła Lidia Markowska, sołtys Łęki Wielkiej.
Odwiedzili odchodzącego proboszcza, a ten poświęcił rowery
W rowerówce udział wzięło 90 uczestników. Ci, którzy nie mogli lub nie zdecydowali się wsiąść na jednoślad, mogli udać się na start i pokibicować.Około 14 - 15 kilometrowa trasa wiodła przez następujące wioski miejscowości: Łęka Wielka - Rokosowo - Bączylas - Teodozewo - Żytowiecko - Łęka Mała - Łęka Wielka.
- Zatrzymaliśmy się tradycyjnie w Żytowiecku u naszego proboszcza, który niestety odchodzi z parafii. Przedstawił nam historię kościoła, a co naważniejsze poświęcił rowery - dodaje sołtys Łęki Wielkiej.
Koniec rajdu nie oznaczała końca imprezy. Od samego początku można było korzystać z atrakcji w postaci: przejazdów motocyklami członków klubu „Wolni Jeźdźcy Piaski” oraz bryczkami ze Śmiłowa i Bogusławek. Z Szelejewa specjalnie przyjechało OSP z „ciuchcią”, a o sprawność zwłaszcza najmłodszych uczestników rowerówki zadbali trenerzy z Akademii Reissa.
Ponadto uczestnicy raczy się mogli przysmakami z kawiarenki przygotowanej przez panie z KGW: kiełbasą z grilla, chlebem ze smalcem, ciastem, jak również z waty cukrową i popcornem.
Córka wybrała los, ona będzie jeździć
Ostatnim akcentem rowerówki było losowanie roweru ufundowanego przez burmistrza Ponieca. Szczęśliwy los o numerze 62 wyciągnęła Hania wraz z mamą i to za ich sprawą jednoślad powędrował do Rokosowa, do pani Hani, która pierwszy raz brała udział w rajdzie rowerowym w Łęce Wielkiej.
- Tak naprawdę to zasługa córki Wiktorii, która wybrała los. To był szok, nie spodziewaliśmy się - mówi szczęśliwa użytkowniczka roweru.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.