Zjechał na drugi pas i wpadł w poślizg
Do zderzenia trzech samochodów osobowych marki Fiat Cinquecento, Volkswagen Touran oraz Citroen C4 doszło po godzinie 14.00 na trasie Gostyń - Poniec na wysokości miejscowości Franciszkowo.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że sprawcą zdarzenia jest kierowca Fiata Cinquecento, który według relacji świadków i uczestników zdarzenia, na łuku drogi przekroczył oś jezdni, wjechał na przeciwległy pas ruchu doprowadzając do zderzenia bocznego z kierującą Citroenem C4.
- W wyniku tego zderzenia samochód poszkodowanej wpadł w poślizg, a następnie uderzył w jadącego w tym samym kierunku, co sprawca Volkswagena Tourana - relacjonuje aspirant Rafał Łagoda z Wydziału Ruchu Drogowgo Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ
Kobieta uskarżała się na bóle w piersiach
W Fiacie Cinquecento oraz Citroenie C4 podróżowali tylko kierujący, natomiast w najbardziej uszkodzonym VW znajdowały się dwie osoby.
- Pasażerka tegoż pojazdu skarżyła się na ból w klatce piersiowej w związku z czym została na miejscu przebadana przez zespół ratownictwa medycznego. Na szczęście okazało się, że nie odniosła żadnych obrażeń - dodaje funkcjonariusz gostyńskiej drogówki.
Wszyscy kierujący byli trzeźwi.
Kierowca Cinquecento nie przyznawał się do winy
Jak usłyszeliśmy od policjantów badających sprawę, kierowca Fiata Cinquecento nie potrafił wyjaśnić swojego zachowania na drodze i przyczyny zjechania na przeciwległy pas jezdni.
- Ponadto bagatelizował całą sprawę i początkowo twierdził, że winę za to zdarzenie ponosi kierująca Citroenem, jadąca z przeciwnego kierunku. Ale po dłuższej rozmowie i naszych ustaleniach w końcu uznał swoją winę, za co będzie ukarany mandatem oraz punktami przypisanymi do centralnej ewidencji kierowców - mówi asp. Rafał Łagoda.
W trakcie wykonywania czynności przez policjantów okazało się, że sprawca zdarzenia ma dużo większe problemy niż tylko konsekwencje spowodowania kolizji drogowej.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ
To nie byle jak poszukiwany
Po sprawdzeniu personaliów tego mężczyzny w policyjnych bazach danych okazało się, że kierowca Fiata jest osobą poszukiwaną przez areszt śledczy we Wrocławiu do odbycia kary pozbawienia wolności.
- Został zatrzymany, dalsze czynności będą z nim przeprowadzone w Komendzie Powiatowej w Gostyniu - podsumował policjant Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Gostyniu.
Z naszych informacji wynika, że mężczyzna ma do odsiedzenia nie byle jaki wyrok, bo ponad dziewięciu lat więzienia.
63-latek z powiatu milickiego, bo to on okazał się sprawcą zderzenia trzech samochodów osobowych, był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Miliczu celem odbycia kary pozbawienia wolności:
- 8 lat i 6 miesięcy za przęstepstwo znęcania się,
- 8 miesięcy za przęstepstwo oszustwa.
KLIKNIJ GRAFIKĘ, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ
Komentarze (0)