reklama

Zaczął od „potrzeby fizjologicznej” pod sądem, skończył w celi. Seria wpadek 19-latka pod sądem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zaczął od „potrzeby fizjologicznej” pod sądem, skończył w celi. Seria wpadek 19-latka pod sądem - Zdjęcie główne
Autor: arch. gostynska.pl

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMiał być tylko mandat za nieobyczajny wybryk, a skończyło się na poważnych zarzutach karnych i nocy w policyjnym areszcie. 19-letni mieszkaniec Trzebnicy wykazał się wyjątkowym brakiem ostrożności, łamiąc prawo na oczach kamer w samym centrum Gostynia – i to tuż pod gmachem sądu. Trzeba pamiętać, że publiczne oddawanie moczu w polskim prawie nie jest traktowane jedynie jako kwestia kultury osobistej, ale jako konkretne wykroczenie.
reklama
reklama

Feralny postój i brak wstydu

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia jednego z mieszkańców miasta, które wpłynęło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu. Wynikało z niego, że młody mężczyzna w rejonie gmachu sądu rejonowego dopuścił się nieobyczajnego wybryku – oddawał mocz w miejscu publicznym.

Skierowani na miejsce funkcjonariusze szybko namierzyli sprawcę. 19-latek z Trzebnicy przyznał się do winy, ale to był dopiero początek jego kłopotów. Policjanci zwrócili uwagę, że jego Volkswagen zaparkowany jest w miejscu objętym zakazem zatrzymywania się.

Kłamstwo ma krótkie nogi (i monitoring)

Podczas legitymowania nastolatka wyszło na jaw, że nie posiada on uprawnień do kierowania. Jego prawo jazdy zostało zatrzymane zaledwie dwa miesiące temu – w styczniu – za jazdę pod wpływem narkotyków. Mężczyzna w opresji próbował ratować sytuację kłamstwem. Utrzymywał, że nie prowadził auta, a pod sąd przyjechał z ojcem. Funkcjonariusze nie dali się jednak zwieść.

reklama

Podczas gdy mundurowi prowadzili interwencję, dyżurny jednostki zweryfikował zapis monitoringu. Nagranie czarno na białym ujawniło, że 19-latek przyjechał pod sąd sam i to on siedział za kierownicą – informuje kom. Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu.

Narkotyki w aucie i w organizmie

Policyjny nos nie zawiódł funkcjonariuszy również podczas przeszukania pojazdu. Jak przekazuje kom. Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gosyniu, wewnątrz Volkswagena znaleziono niewielką ilość marihuany. Co gorsza, test na zawartość środków odurzających w organizmie 19-latka dał wynik pozytywny. Od mężczyzny pobrano krew do dalszych badań laboratoryjnych.

Długa lista zarzutów

Finał interwencji dla młodego mieszkańca Trzebnicy jest fatalny. Za swoje zachowanie odpowie przed kilkoma organami:

reklama
  • Mandat karny: za nieobyczajny wybryk oraz nieprawidłowe parkowanie.
  • Przed sądem: odpowie za kierowanie pojazdem bez uprawnień oraz posiadanie narkotyków.
  • Recydywa - jeśli badania krwi potwierdzą obecność środków odurzających, 19-latek usłyszy kolejny zarzut – prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków w warunkach braku prawa jazdy.

Młody mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Trzeba pamiętać, że publiczne oddawanie moczu w polskim prawie nie jest traktowane jedynie jako kwestia kultury osobistej, ale jako konkretne wykroczenie.

Co grozi za oddawanie moczu w miejscu publicznym?

Publiczne oddawanie moczu jest w Polsce klasyfikowane jako nieobyczajny wybryk. Reguluje to Art. 140 Kodeksu wykroczeń, który mówi jasno:

reklama

„Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany”.

W praktyce policyjnej najczęściej orzekana jest nagana lub kara grzywny w wysokości od 50 do 500 złotych.Warto jednak pamiętać o kilku istotnych kwestiach:

  • Definicja wybryku: To zachowanie, które odbiega od przyjętych norm współżycia społecznego i wywołuje u świadków zgorszenie, oburzenie lub niesmak.
  • Miejsce publiczne: Nie musi to być rynek miasta. Wystarczy, że jest to miejsce dostępne dla nieograniczonej liczby osób (park, ulica, klatka schodowa, a nawet ustronny zaułek pod sądem).
  • Recydywa i okoliczności: Jeśli sprawca jest pod wpływem alkoholu lub zachowuje się agresywnie, policja może skierować sprawę bezpośrednio do sądu, gdzie grzywna może sięgnąć wspomnianych 1500 zł.

Powinien posprzątać

W praktyce, ściganie za oddawanie moczu w miejscu publicznym jest stosowane najczęściej w przypadkach, gdy jest ono dokonywane w miejscach widocznych dla innych osób, w sposób ostentacyjny lub obraźliwy. W takich przypadkach, zachowanie sprawcy może być uznane za naruszające porządek publiczny i wywołujące uczucie wstrętu lub niesmaku u innych osób.

Kara za nieobyczajny wybryk zależy od okoliczności zdarzenia. W przypadku wykroczenia, sąd może orzec karę aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny.  Poza tym sprawca może zostać zobowiązany do usunięcia skutków swojego czynu, na przykład do sprzątnięcia miejsca, w którym oddał mocz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo