reklama

Za pięć lat woda w Polsce może być reglamentowana. Eksperci prognozują "głęboki kryzys wodny", jeśli nie zaczniemy działać

Opublikowano:
Autor:

Za pięć lat woda w Polsce może być reglamentowana. Eksperci prognozują "głęboki kryzys wodny", jeśli nie zaczniemy działać - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak | Opis: Po niedawnych ogromnych rozlewiskach wodnych na pola uprawnych, jak te widoczne na zdjęciach w okolicach Żytowiecka (gmina Poniec) i Chumiętek (gmina Krobia) nie ma już śladu.
Zobacz
galerię
11
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPolska od lat boryka się z problemem niedoboru wody, a potoczne przekonanie, że „śnieżna zima załatwia sprawę”, staje się coraz bardziej niebezpiecznym mitem. Choć ostatnie miesiące mogły wydawać się sprzyjające, eksperci biją na alarm: system hydrologiczny kraju znajduje się w punkcie krytycznym. O tym, co nas czeka w najbliższym pięcioleciu i jak rolnictwo może stać się „gąbką” ratującą polskie zasoby, mówią doktor Łukasz Weber, specjalista ds. inżynierii środowiska z Instytutu Ochrony Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy oraz doktor Ryszard Zarudzki, były wiceminister rolnictwa promujący koncepcję mikroretencji i zmiany podejścia do uprawy roli.
reklama
reklama

Pięć lat do kryzysu: prognoza doktora Webbera

Mimo że zima 2025/2026 mogła wydawać się obiecująca, twarde dane hydrologiczne nie pozostawiają złudzeń. Dr Łukasz Weber zwraca uwagę, że już w okresie wiosennym rzeki na południu Polski wykazywały stany niskie, co oznacza, że zasilanie z roztopów zostało błyskawicznie wyczerpane.

- W ciągu najbliższych pięciu lat na pewno będziemy świadkami "głębszego kryzysu wodnego", który dotknie region Polski najbardziej zależny od wód powierzchniowych  – prognozuje doktor Łukasz Webber, członek Państwowej Rady Gospodarki Wodnej.

Ekspert podkreśla fundamentalną różnicę między zasobami powierzchniowymi a podziemnymi. Te drugie są naszym „ubezpieczeniem”, ponieważ ich reakcja na suszę jest wieloletnia. Jednak wody powierzchniowe reagują niemal natychmiastowo. Jeśli nie zmienimy podejścia, czeka nas scenariusz znany z Francji z 2022 roku, gdzie ponad sto gmin straciło dostęp do bieżącej wody, a transport musiał odbywać się beczkowozami.

reklama

- Mamy to szczęście, że wody podziemne nie są tak wrażliwe na zmiany pogodowe i na zależności trzeba tutaj patrzeć w długiej perspektywie, czasami o wiele. Natomiast w przypadku wód powierzchniowych to sprzężenie jest krótkie - tłumaczy gostyński specjalista ds. technologii uzdatniania wody.

Co to może oznaczać dla przeciętnego „Kowalskiego”? Między innymi kalifornijskie standardy ograniczeń: zakaz podlewania trawników, napełniania basenów, a w skrajnych przypadkach - surową reglamentację wody pitnej.

Problem potęguje tzw. „betonoza” i brak retencji krajobrazowej, przez co opady, zamiast zasilać warstwy wodonośne, błyskawicznie spływają do Bałtyku.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

reklama

Społeczny monitoring wysychających rzek

W odpowiedzi na te wyzwania, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, opracowała nowatorski system monitorowania wysychających rzek o nazwie IRENE. To aplikacja społeczna, która pozwala każdemu obywatelowi zgłosić zanik mniejszych cieków czy rowów, które często umykają oficjalnym statystykom hydrologicznym.

- W ciągu kilku pierwszych miesięcy funkcjonowania „IRENE” wpłynęło kilkaset zgłoszeń. (...) Z zebranych danych wyłania się bardzo nieciekawy obraz coraz bardziej intensywniejszych zaników cieków wodnych - zauważa dr Weber.

Dzięki zaangażowaniu mieszkańców możliwe jest tworzenie mapy realnego zagrożenia tam, gdzie oficjalna aparatura pomiarowa nie dociera.

reklama

Rolnictwo jako gąbka: recepta doktora Zarudzkiego

Gdy zajmujący się m.in. technologią uzdatniania wody doktor Webber mówi o zagrożeniach, były wiceminister rolnictwa Ryszard Zarudzki skupił się na dobrych praktykach w gospodarowaniu wodą w rolnictwie i na obszarach wiejskich.

Doktor nauk rolniczych wskazywał na konkretne rozwiązania, które mogą wdrożyć ci, którzy zarządzają największą powierzchnią kraju – rolnicy. W jego opinii kluczem do sukcesu nie są wielkie zapory, lecz mikroretencja i zmiana kultury uprawy roli.

Statystyka, która przeraża

Obecnie sytuacja w Polsce jest dramatyczna pod względem wykorzystania opadów. 

- Jeśli w formie deszczu spadnie 100 litrów wody, to w tej chwili w naszym kraju zostaje w glebie i zagospodarowujemy 6,5 litra. Pozostałe ponad 90 litrów zwyczajnie spływa, znika. Średnia w Unii Europejskiej to około 20 litrów. Obecnie naszym celem jest zatrzymanie przynajmniej 15 litrów - tłumaczy doktor R. Zarudzki.

Jak to osiągnąć? Rozwiązaniem jest retencja glebowa. Gleba musi stać się naturalną gąbką. Wymaga to jednak odejścia od tradycyjnej orki na rzecz systemów bezorkowych, stosowania poplonów i dbałości o wysoką zawartość próchnicy.

Każdy procent materii organicznej więcej w glebie to tysiące litrów wody zatrzymanej na każdym hektarze.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ

Inteligentne melioracje i program „Moja Woda”

Doktor Ryszard Zarudzki promuje koncepcję „inteligentnych melioracji” m.in. zamiast rowów, które jedynie odprowadzają wodę, należy stawiać na systemy dwukierunkowe:

  1. Zastawki i szandory: pozwalają zatrzymać wodę w rowach w okresach suszy i spuścić ją tylko wtedy, gdy jest jej nadmiar (np. przed żniwami).
  2. Uproszczenia prawne: ważną informacją dla rolników jest to, że na budowę zastawki do wysokości 1 metra nie jest wymagane pozwolenie na budowę, co znacznie ułatwia inwestycje.
  3. Budowa stawów i zbiorników wodnych: jeśli planujesz zbiornik, który nie jest zasilany z rzeki (tylko wodami opadowymi lub gruntowymi), to jeżeli jego powierzchnia nie przekracza 1000 m2, a głębokość 3 metrów wystarczy zgłoszenie wodnoprawne składane do właściwego nadzoru wodnego (Wody Polskie).
  4. Finansowanie: ekspert wskazuje na programy takie jak „Moja Woda”, który co prawda skierowany jest głównie do domów jednorodzinnych, ale jest również pomocny przy zbieraniu deszczówki z dachów zabudowań gospodarczych oferując m.in. 8 000 zł dotacji.
  5. Programy ARiMR: warto korzystać z naborów np. na „Inwestycje zapobiegające zniszczeniu potencjału produkcji rolnej” m.in. zakup maszyn do głęboszowania oraz budowę ujęć wody.

Współpraca sąsiedzka - „generałowie zastawek”

Największym wyzwaniem, według byłego wiceministra, nie jest jednak technologia, lecz psychologia i współpraca. Retencja ma sens tylko wtedy, gdy odbywa się w skali całej zlewni.

- Budujemy koncepcję, żeby postawić jak najwięcej zastawek. Ale trzeba to robić z głową, żeby dbając o meliorację sąsiad sąsiadowi nie szkodził - tłumaczy doktor Zarudzki.

Tworzenie lokalnych partnerstw wodnych i grup operacyjnych na rzecz innowacji (jak ta prowadzona przez dr Zarudzkiego) pozwala na wspólne zarządzanie poziomem wód. Choć początki bywają trudne („ciemna noc innowatora”), efekty w postaci stabilniejszych plonów w latach suchych są bezcenne.

Wyścig z czasem

Zdaniem ekspertów w dziedzinie inżynierii środowiska, retencji wód oraz rolnictwa, Polska stoi przed wyborem: albo zainwestujemy w rozproszoną retencję, edukację rolników i nowoczesne systemy monitoringu, albo pogodzimy się z postępującym procesem stepowienia, który już teraz dotyka województwo kujawsko-pomorskie i wielkopolskie.

Specjaliści sugerują, że brak działań dzisiaj będzie nas słono kosztował już w najbliższej przyszłości. Dlatego czas, by wodę zacząć traktować nie jako zasób niewyczerpalny, lecz jako najcenniejszy kapitał, który musimy nauczyć się bilansować.

- Trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że nie jesteśmy przygotowani na zbliżający się kryzys. Musimy przestać negować różnego rodzaju mechanizmy, które zachodzą w przyrodzie i w klimacie. Jeśli to nie nastąpi, to nawet takie programy, jak ten zakładający zasilanie terenów rolniczych obfitujących w produkcję warzywną w województwie kujawsko-pomorskim wodami z Wisły poprzez budowę rurociągów o wielkich średnicach i nawadnianie w ten sposób pól, na nic się nie zda - podsumowuje doktor Łukasz Webber. 

KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ REPORTAŻ

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo