Kilka tygodni pozostało do zakończenia remontu sali sportowej w Szkole Podstawowej nr 2 w Gostyniu. Wszystko wskazuje na to, że po feriach będą z niej mogli korzystać uczniowie placówki, ale nie tylko.
Są obawy, czy smród powróci? Wykonawca wyjaśnia...
Jedno jest pewne, uciążliwa i trudna do usunięcia woń stęchlizny, nie powróci.
- Zapach wynikał z tego, że część elementów, zwłaszcza drewnianych, podłoga również, została zabezpieczona specjalnym środkiem ochronnym, wyprowadzonym już z użytku i to on powodował smród. Wszystko, każda drewniana część pokryta tym impregnatem została zutylizowana, więc zapach już nie występuje - wyjaśnia Bartosz Chudy, inżynier budowy Zakładu Usługowo-Remontowego RAF-MAL, który jest wykonawcą zadania.
Śmierdzące impregnaty do drewna, stosowane były w latach 70. i 80. XX w. do ochrony przed grzybami i szkodnikami. Dekady temu królem tego rodzaju substancji był toksyczny Xylamit. Ze względu na wysoką szkodliwość (zawartość m.in. chloronaftalenów) i intensywny, trudny do usunięcia zapach, został wycofany z użycia.
Na podłodze deska sportowa
Gruntowny remont hali sportowej przy gostyńskiej "dwójce" jest na ostatniej prostej i już pachnie... świeżością, nową farbą. Pracownicy - zgodnie z zaleceniem inwestora, czyli gminy Gostyń - pozbyli się kasetonowych sufitów, zniknęła drewniana podłoga, pod którą znajdowały się zaimpregnowane deski. W ich miejsce pojawiły się nowe elementy. Na podłodze pojawiła się najwyższej jakości wentylowana deska sportowa.
- Firma przyjechała z drugiego końca Polski, żeby ją założyć. Z Żywca dokładnie - informuje Bartosz Chudy, kierownik budowy. - Do tego doszły szpachle, świeża farba, co sprawia, że zapach jest o wiele przyjemniejszy. No i sama hala, dzięki ścianom w białym kolorze optycznie się powiększyła - wymienia zalety remontu.
Farbą wyznaczono już linie boisk: głównym jest boisko do siatkówki (z treningów i meczy w tej dyscyplinie gostyńska "dwójka" słynie) i dwa mniejsze, zaznaczone kolorem niebieskim, to miejsca do gry w piłkę ręczną i nożną. Na desce sportowej nie zostało naniesione jedynie boisko do koszykówki.
Będzie jaśniej i świeżo - także dzięki wentylacji
W śmierdzącym do niedawna pomieszczeniu, zamontowana zostanie wkrótce nawiewno-wywiewna centrala wentylacyjna. Poza tym zawieszono już nagrzewnice, są też kaloryfery.
W hali sportowej jest jaśniej i radośniej, chociaż wykonawca z doborem barw był ostrożny. Wszystko działo się pod okiem dyrektora gostyńskiej "dwójki". Ściany mają odcień szarej bieli, kolory (pomarańczowy i antracytowy) widzimy tylko na słupach. Pomarańczowy ma nawiązywać do barwnych drzwi, natomiast ciemno-szary to powiązanie z kolorem żywicy, którą pokryto antresole, schody i posadzkę na trybunach.
- Pod względem malowania wszystko jest gotowe, więcej kolorów nie chcieliśmy wprowadzać, żeby nie było pstrokato. Żywica to ostatnia warstwa posadzki na schodach i antresolach - mówi Bartosz Chudy.
Malowanie, murale i mała sala gimnastyczna
Na największej szczytowej ścianie znajduje się kolorowy mural przedstawiający kontury sportowców różnych dyscyplin: sprintera, biegacza, siatkarkę, grającego w piłkę ręczną, hokeistę. Malowidło, póki co, najbardziej przyciąga uwagę.
Balustrady, które są montowane przy trybunach, wykonano z podwójnego szkła, wzmocnionego laminatem. Natomiast na antresolach (oszlifowanych i pokrytych żywicą) barierki pozostały z poprzedniego wystroju, jednak są odnowione i przemalowane na kolor antracytowy.
Rewitalizację przeszła też mała sala gimnastyczna - tam pomalowano ściany, a na podłodze położono wykładzinę, przypominającą sportową deskę.
Remont zakończy się w połowie marca
Wykonawca zapewnia, że z zakończeniem prac w hali sportowej zdąży do połowy marca. Do wykonania pozostała "kosmetyka", czyli położenie w niektórych miejscach drugiej warstwy farby oraz montaż wyposażenia.
Na początku przyszłego tygodnia pojawią się czarne siedziska. W takim samym kolorze będą piłkochwyty - z czarnej siatki. W małej sali i hali sportowej należy zamontować drabinki gimnastyczne. Zostaną też ustawione słupki z siatką i zamontowane kosze (boiska nie ma, ale te będą).
Najbardziej zadowolony jest radny, który latami forsował pomysł gruntownego remontu hali
Z przemian, jakie zaszły w hali sportowej gostyńskiej "dwójki" cieszy się nie tylko dyrektor szkoły Waldemar Minta. Bardzo zadowolony jest też obecny przewodniczący rady miejskiej, Mateusz Matysiak.
- Jednym z pierwszych projektów, który pojawił się w mojej głowie tuż po otrzymaniu mandatu radnego, w 2014 roku, była przebudowa hali przy Szkole Podstawowej nr 2 w Gostyniu. Wtedy wielu podśmiechiwało się na samą myśl o tej inwestycji, przekonując, że przecież wszystko działa sprawnie i nie ma potrzeby zmian. Nie była to łatwa droga, bowiem pomysł nie od razu spotkał się z powszechnym poparciem, a jego forsowanie wymagało konsekwencji i determinacji - przypomniał na fanpageu'u samorządowiec.
Jak trudno było przekonać urzędników i samorząd do przebudowy - CZYTAJ w ARTYKULE poniżej - KLIK.
Gostyński radny, który lobbował o gruntowny remont w hali sportowej, w ubiegłym tygodniu miał okazję zobaczyć prace remontowe.
- W towarzystwie Macieja Czajki zastępcy burmistrza Gostynia, Mariusza Koniecznego naczelnika UM oraz wykonawców, mogłem zobaczyć postępujące prace i skalę realizowanego przedsięwzięcia. Nowoczesna przestrzeń sportowa nabiera kształtów i już niebawem poprawi warunki do prowadzenia zajęć wychowania fizycznego, a także stworzy nowe możliwości dla mieszkańców. Tak, czuję cichą satysfakcję, bo to efekt wspólnego wysiłku wielu osób, które przez lata wierzyły, że ta inwestycja ma sens - przyznał w mediach społecznościowych Mateusz Matysiak.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.