reklama

Wypadek śmiertelny przy przyjeździe kolejowym. W 78-latkę na rowerze uderzył TIR, kobieta zginęła na miejscu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wypadek śmiertelny przy przyjeździe kolejowym. W 78-latkę na rowerze uderzył TIR, kobieta zginęła na miejscu - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak
Zobacz
galerię
17
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościZnane są już wstępne okoliczności wypadku śmiertelnego z udziałem rowerzystki oraz samochodu ciężarowego, do którego doszło w środę, 8 lipca 2026 roku w Poniecu. W wyniku zdarzenia śmierć poniosła 78-letnia kobieta.
reklama
reklama

Rowerzystka wyjeżdżała od przejazdu kolejowego

W ustaleń funkcjonariuszek Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu wynika, że do wypadku śmiertelnego doszło tuż przed godziną 15.00.

- Poruszająca się rowerem ulicą Krobka Szosa 78-letnia mieszkanka powiatu gostyńskiego nie nieustąpiła pierwszeństwa przejazdu jadącemu drogą główna ciągnikowi siodłowemu marki DAF z naczepą kierowanym przez 76-letniego mieszkańca powiatu wrzesińskiego doprowadzając do zderzenia bocznego w wyniku którego z uwagi na odniesione obrażenia poniosła śmierć na miejscu - podaje obecny na miecjscu zdarzenia młodszy aspirant Marek Balczyński, zastępca rzecznika prasowego KPP w Gostyniu.

reklama

Obecnie policja prowadzi dalsze czynności wyjaśniające okoliczności zdarzenia pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Gostyniu.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ

Członkowie OSP pierwsi udzielali pierwszej pomocy

Jedną z pierwszych osób, które pojawiły się na miejscu zdarzenia wraz z kolegami z Ochotniczej Straży Pożarnej w Poniecu był Mateusz Domagała.

- Dostaliśmy zgłoszenie i od strony Dzięczyny kierowaliśmy się z kolegą na miejsce zdarzenia. Zauważyliśmy, że po drodze jest jakieś zamieszanie, co przykuło naszą uwagę, zatrzymaliśmy się i przystąpiliśmy do działania - relacjonuje strażak OSP Poniec.

78-latka dawała oznaki życia 

reklama

Jak mówi członek ponieckiej ochotniczej straży pożarnej, w momencie podjęcia przez działań ratowniczych 78-letnia rowerzystka jeszcze żyła. 

- Dojechał do nasz kolejny kolega, który miał trochę sprzętu w aucie między innymi rekawiczki i opatrunki. Sprawdziliśmy czynności życiowe poszkodowanej, która dawała oznaki życia. Niestety po chwili byliśmy zmuszeni do podjęcia resyscytacji krążeniowo-oddechowej, która prowadziliśmy do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego - dodaje M. Domagała.  

KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo