Reklama

Wstępnie można mówić, że "prędkość pojazdów była znacząca". Prokurator rejonowy o tragicznym wypadku w Pogorzeli

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Agata Fajczyk/fotomontaż Zbigniew Pacanowski

Wstępnie można mówić, że "prędkość pojazdów była znacząca". Prokurator rejonowy o tragicznym wypadku w Pogorzeli - Zdjęcie główne

foto Agata Fajczyk/fotomontaż Zbigniew Pacanowski

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Dużo mamy znaków zapytania, ale podejmiemy próbę odpowiedzi na wszystkie pytania w toku prowadzonego śledztwa – deklaruje Jacek Masztalerz, szef Prokuratury Rejonowej w Gostyniu. Mówimy o tragicznym wypadku, jaki wydarzył się w sobotę, 6 maja na prostej drodze Pępowo-Pogorzela. Na miejscu zginął 18-latek, jego kolega jest w ciężkim stanie. Wiadomo, że śmierć była następstwem odniesionych obrażeń.

Reklama

Nie ma świadków zdarzenia

Do wypadku doszło 6 maja 2023 r. Pierwsza informacja o zdarzeniu na prostym odcinku drogi Pogorzela – Pępowo trafiła do funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu około godz. 22.45. Na miejscu gostyńscy technicy kryminalni z KPP w Gostyniu pracowali kilka godzin pod nadzorem prokuratora, by ustalić okoliczności tragicznego zderzenia dwóch samochodów. Sprawa nie jest łatwa. Nie ustalono bezpośrednich świadków wypadku.
O samym zdarzeniu poinformowały osoby, które najechały na „pozostałości zdarzenia drogowego” i ujawniły osoby, które w nim uczestniczyły. 

- Ludzie, którzy najechali na miejsce zdarzenia nie widzieli, jak do tego doszło, pojawili się już po jego zaistnieniu. W trakcie incydentu drogowego uczestniczyły 2 pojazdy – samochody osobowe peugeot 407 i opel vectra. W obu pojazdach znajdowali się tylko kierowcy – wyjaśnia Jacek Masztalerz.

Kierowcy samochodów osobowych to mieszkańcy Pogorzeli, którzy wcześniej byli na spotkaniu z przyjaciółmi i po rozwiezieniu swoich znajomych szosą Pępowo-Pogorzela wracali najprawdopodobniej do domu.

Policjanci pracowali na miejscu wypadku kilka godzin

Wstępne czynności służb polegały najpierw na udzieleniu pomocy osobom, które zostały znalezione. Jedna z osób zmarła w efekcie doznanych obrażeń. To kierowca opla w wieku 18 lat. – INFORMUJEMY O TYM TUTAJ.

Ustalono, iż 19-latek kierujący peugeotem ma złamane udo, doznał też stłuczenia mózgu. 

- Z bieżących informacji uzyskanych od członków rodziny wiemy, że przebywa w szpitalu w Krotoszynie i jest utrzymywany obecnie w stanie śpiączki farmakologicznej. Jego stan jest ciężki. Kiedy będzie możliwe wykonanie czynności z jego udziałem tego jeszcze nie ustalono. Jedynym źródłem wiedzy o samym zdarzeniu są ślady kryminalistyczne, ujawnione na miejscu wypadku – tłumaczy szef Prokuratury Rejonowej w Gostyniu.

Pozostały wraki pojazdów i szeroko rozrzucone "elementy składowe" samochodów

Podczas dokładnych oględzin miejsca zdarzenia, policjanci prowadzący czynności zwrócili uwagę na pozostałości pojazdów. To właściwie wraki. 

- W efekcie zderzenia są w znacznym stopniu porozrywane, uszkodzone. Powołany zostanie biegły z zakresu techniki samochodowej, który wykona czynności zmierzające do ustalenia stanu technicznego aut. Wraki zostaną poddane ekspertyzie kryminalistycznej w tym zakresie – wyjaśnia Jacek Masztalerz.
 

W toku dalszych czynności prokuratura rejonowa planuje powołanie biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, który miałby ustalić w szczególności, czy doszło do zderzenia pomiędzy pojazdami.

- Czy było to czołowe, boczne zderzenie? Nawet tych okoliczności jeszcze nie znamy – przyznaje Jacek Masztalerz.

Biorąc pod uwagę bardzo dużą rozległość śladów kryminalistycznych, czyli porozrzucanych pozostałości pojazdów oraz charakter uszkodzeń przy autach, wstępnie można mówić, że prędkość z jaką oba się poruszały (lub co najmniej jedno z nich), była znacząca. 

- To jest teren niezabudowany, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 90 km/h. Czy ta prędkość została przekroczona czy nie? Być może tego dowiemy się po uzyskaniu opinii z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych – mówi Jacek Masztalerz. 

Co dotychczas ustalono w śledztwie?

W toku postępowania zostało wszczęte śledztwo. Kilka dni po wypadku, 9 maja przeprowadzono sekcję zwłok zmarłego 18-latka. Biegły stwierdził uraz wielonarządowy przy czym, jako dwie najważniejsze, bezpośrednie przyczyny zgonu wskazał oderwanie pnia mózgu i krwotok wewnętrzny.

- Na razie wykluczyliśmy, że w przypadku 18-latka zgon nastąpił z przyczyn naturalnych, czego następstwem byłby wypadek. Śmierć młodego kierowcy jest związana konkretnie z tym wydarzeniem komunikacyjnym – tłumaczy szef gostyńskiej prokuratury rejonowej.

Zarówno od kierowcy peugeota, który przebywa w szpitalu, jak i poddanego sekcji zwłok kierowcy opla pobrano materiał biologiczny do analizy toksykologicznej, która ma ustalić obecność alkoholu w organizmie.

- Analiza toksykologiczna ma być prowadzona także pod kątem obecności innych substancji psychoaktywnych, chociażby ze względu na młody wiek tych kierowców. Ulegli wypadkowi w niewielkiej odległości od miejsca zamieszkania, w krótkim okresie od uzyskania prawa jazdy. Nie wiemy, czy to brak doświadczenia, czy nadmierna prędkość – mówi o wątpliwości prokurator Masztalerz. - Aktualne czynności będą zmierzały do przesłuchania, jeśli to będzie możliwe, kierującego peugeotem, a dalej do uzyskania opinii co do stanu technicznego obu pojazdów, jak i następczo tych opinii toksykologicznych  - uzupełnia. 

Czy w przypadku tragicznego zdarzenia mamy do czynienia z przestępstwem? Będzie to możliwe do ustalenia po zgromadzeniu pełnego materiału, powołaniu biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków,  uzyskaniu kryminalistycznej analizy wydarzenia.

- Trzeba jednak założyć, że być może takiej wiedzy nie będzie i okoliczności ustalić nie będzie można – wskazuje Jacek Masztalerz.

Wchodzi w grę na pewno uderzenie w przydrożne drzewo, gdyż są ślady i uszkodzenia. Ale nie wiadomo, czy to było następstwo, czy wcześniej doszło do zderzenia pojazdów? Na tym etapie śledztwa nie udało się ustalić okoliczności, czy samochody wykonywały manewr wyprzedzania, omijania?

- Być może będziemy mieli wiedzę po przesłuchaniu kierującego peugeotem, ale może z uwagi na niepamięć takich informacji nie przekazać – tłumaczy Jacek Masztalerz. 

Pojazdy są bardzo zniszczone, zmasakrowane, to również może utrudniać opiniowanie.

– Tymczasem ślady na wrakach pojazdów biegłemu z zakresu rekonstrukcji wypadków mogą pomóc ustalić, gdzie doszło do zderzenia? Kto był sprawcą? Dużo mamy znaków zapytania, ale podejmiemy próbę odpowiedzi na wszystkie pytania w toku prowadzonego śledztwa – deklaruje szef gostyńskiej prokuratury rejonowej. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy