Dramaty z przeszłości
Sprawa miała swój początek w dramatach z przeszłości. Kilka miesięcy temu 46-latek usłyszał zarzut stosowania przemocy domowej.
- Mężczyzna został wówczas zobowiązany do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania, a prokuratura nałożyła na niego bezwzględny zakaz zbliżania się do kobiety - mówi kom. Monika Curyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.
"Damski bokser" nic sobie jednak z tego nie robił i przez ostatnie trzy miesiące zamienił życie byłej partnerki w prawdziwy koszmar.
"Daj mi kolejną szansę" – setki wiadomości i nachodzenie
Mężczyzna bombardował kobietę setkami wiadomości e-mail oraz SMS-ami, a jego telefon nie przestawał dzwonić. W korespondencji prosił o powrót i stosował wyrafinowany szantaż emocjonalny. Gdy to nie przynosiło skutków, przeszedł do działań w terenie.
Nachodził swoją ofiarę w miejscu zamieszkania, wypatrywał jej na ogródkach działkowych i godzinami wystawał pod jej domem. Co więcej, w cały proceder wciągnął otoczenie kobiety. Dzwonił do jej rodziny oraz znajomych, wypytując o każdy krok byłej partnerki i próbując przekazywać przez nich wiadomości.
– Zachowanie mężczyzny wzbudziło u pokrzywdzonej uzasadnione poczucie zagrożenia, udręczenia oraz w istotny sposób naruszyło jej prywatność – komentuje podkom. Monika Curyk.
Finał w prokuraturze i wniosek o areszt
Policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego KPP w Gostyniu skrupulatnie zbierali dowody w tej sprawie. Finał akcji nastąpił 10 sierpnia 2026 r., kiedy to mundurowi zatrzymali 46-latka.
Prosto z policyjnego aresztu podejrzany został doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzut uporczywego nękania (stalkingu). Z uwagi na wyjątkową uciążliwość działania i łamanie wcześniejszych zakazów, prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o najsurowszy środek zapobiegawczy. Sąd nie miał wątpliwości i podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące.
Za przestępstwo stalkingu grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)