Kierowcy, którzy wybierają się w kierunku powiatu krotoszyńskiego, przez gminę Pogorzela, powinni przygotować się na trudności z przejazdem przez drogę, biegnącą przez Głuchów. Na oznakowanym skrzyżowaniu kilkadziesiąt minut temu (około godz. 14.30) doszło do zderzenia dwóch pojazdów osobowych. Na miejsce zadysponowano służby: zastępy straży pożarnej - zawodowej JRG Gostyń i ochotników z OSP Głuchów i OSP Pogorzela, a także policję i zespół ratownictwa medycznego.
Podczas prowadzenia działań droga przez Głuchów była nieprzejezdna, a strażacy - ochotnicy zabezpieczali miejsce, w którym doszło do wypadku. Zajęli się również uczestnikami wypadku, udzielając kwalifikowanej pierwszej pomocy osobom rannym, do czasu przyjazdu karetki pogotowia. Poza tym, straż pożarna zabezpieczała lądowisko dla śmigłowca LPR
Ze wstępnych informacji funkcjonariuszy wydziału ruchu drogowego KPP w Gostyniu wynika, że sprawca zdarzenia, podczas włączania się do ruchu na oznakowanym skrzyżowaniu, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu "osobówce", która poruszała się drogą główną.
Kierowcy obu samochodów byli trzeźwi. Funkcjonariusze KPP w Gostyniu zdarzenie zakwalifikowali jako wypadek i w tym kierunku prowadzą czynności wyjaśniające okoliczności i przyczynę zdarzenia.
[AKTUALIZACJA godz. 16.30]
Ze wstępnych ustaleń wynika, że obywatel Uzbekistanu, prowadzący Toyotę, na skrzyżowaniu z drogą główną zlekceważył lub nie zauważył stojącego tam znaku ostrzegawczego A-7, zalecającego ustąpienie pierwszeństwa przejazdu samochodom, które poruszają się drogą główną. Niedostosowanie się do przepisów doprowadziło do zderzenia bocznego z autem marki Opel Corsa, które prowadził mieszkaniec powiatu gostyńskiego.
W wypadku zostały poszkodowane dwie osoby. Po wstępnych badaniach na miejscu, lekarz zespołu ratownictwa medycznego zdecydował, że należy je przetransportować do szpitala w celu obserwacji i szczegółowych badań.
Kilkuletnia pasażerka, córka kierowcy Opla, która doznała obrażeń głowy (wstrząs mózgu, rana cięta głowy), została przetransportowana śmigłowcem LPR do szpitala we Wrocławiu, pasażer Toyoty (również obywatel Uzbekistanu) trafił na obserwację do lecznicy w Krotoszynie.
Z informacji, które podaje gostyńska policja wynika, że poszkodowani byli przez cały czas przytomni, a obrażenia ciała, których doznali podczas wypadku, nie zagrażają ich życiu.
Komentarze (0)