Do zdarzenia doszło przy ulicy Wrocławskiej w Gostyniu. 75-letnia kobieta czekała na autobus z większym bagażem – miała ze sobą dwa plecaki, trzy torby z zakupami oraz podręczną torebkę. Na moment straciła czujność, gdy postanowiła przenieść swoje rzeczy w inne miejsce przystanku. Chwilę później zorientowała się, że torebka zniknęła. Seniorka po powrocie do domu natychmiast powiadomiła o wszystkim stróżów prawa.
Dzielnicowy na tropie i czujny przechodzień
Rychłe działania podjął dzielnicowy z KPP w Gostyniu, który skrupulatnie przeczesywał teren wokół miejsca zdarzenia i zbierał pierwsze ustalenia. Szybko okazało się, że skradziona torebka została porzucona na chodniku, jednak znaleziono ją na ogrodzeniu jednej z posesji przy ul. Wrocławskiej, gdzie zawiesił ją przypadkowy spacerowicz. Niestety, wewnątrz brakowało portfela, w którym znajdowało się 300 złotych, dowód osobisty oraz telefonu komórkowego.
– Zgłoszenie o kradzieży spłynęło od zdenerwowanej 75-letniej seniorki. W takich sytuacjach liczy się każda minuta, dlatego dzielnicowy natychmiast podjął czynności w terenie. Szybkie rozpoznanie środowiskowe i dokładny przegląd trasy, którą mógł przemieszczać się sprawca, doprowadziły do trafnego wytypowania podejrzanego – przekazuje kom. Monika Curyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.
Zabrał gotówkę, resztę porzucił. Wpadł z 3,5 promila
Dzięki precyzyjnemu rozpoznaniu dzielnicowego udało się odtworzyć przebieg zdarzenia. 39-letni mieszkaniec Gostynia wykorzystał chwilową nieuwagę kobiety, zabrał torebkę, po czym kilkadziesiąt metrów dalej wyciągnął z niej portfel. Torebkę rzucił na chodnik, a z portfela ukradł pieniądze, po czym łup zabrał, a sam portfel zostawił na płocie kolejnej posesji.
Policjanci namierzyli i zatrzymali 39-latka zaledwie cztery godziny po zgłoszeniu. Mężczyzna był zamroczony alkoholem – badanie alkomatem wykazało aż 3,5 promila w jego organizmie. Na szczęście funkcjonariuszom udało się odzyskać całe skradzione mienie oraz dokumenty i bezpiecznie przekazać je właścicielce.
– Mężczyzna w chwili zatrzymania znajdował się w stanie znacznej nietrzeźwości, co uniemożliwiało natychmiastowe przeprowadzenie czynności procesowych. Trafił do policyjnego aresztu. Gdy wytrzeźwiał, usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży mienia oraz dokumentu tożsamości. Za popełnione przestępstwa grozi mu teraz kara do 2 lat pozbawienia wolności – podsumowuje kom. Monika Curyk.
Dzięki sprawnemu i empatycznemu podejściu gostyńskich policjantów historia znalazła szczęśliwy finał, a seniorce oszczędzono dodatkowego stresu związanego z wyrabianiem nowych dokumentów czy zakupem telefonu. 39-latek za swój czyn odpowie przed sądem.
Komentarze (0)