Jak informują co jakiś czas funkcjonariusze gostyńskiej policji, przestępcy stale modyfikują swoje metody działania, wykorzystując zaufanie do znanych marek oraz pośpiech towarzyszący codziennym obowiązkom.
Ostatni przypadek odnotowany w powiecie gostyńskim pokazuje, jak łatwo paść ofiarą cyberprzestępców.
Osiem złotych, które otworzyło drogę do konta
Zgodnie z przekazanymi informacjami poszkodowana kobieta miała otrzymać na swoją skrzynkę e-mail wiadomość, która łudząco przypominała oficjalną korespondencję od firmy InPost. Z treści korespondencji wynikało, że jej dane są nieaktualne, a ich pilne uzupełnienie jest konieczne, aby uniknąć zwrotu oczekiwanej przesyłki.
Nie podejrzewając podstępu, mieszkanka miała kliknąć w zawarty w wiadomości link i postępowała zgodnie z instrukcjami wyświetlanymi na ekranie. Po chwili na stronie pojawiła się informacja o symbolicznej niedopłacie za paczkę w wysokości zaledwie 8 zł. Kobieta miała uiścić wskazaną kwotę, wierząc, że dzięki temu przesyłka dotrze bez przeszkód.
Finał okazał się jednak zaskakujący i bolesny dla domowego budżetu. Chwilę po transakcji kobieta otrzymała powiadomienie, że z jej konta bankowego pobrano nie 8, lecz ponad 630 zł. Zaniepokojona natychmiast zadzwoniła na infolinię banku, gdzie potwierdziły się jej najgorsze obawy – padła ofiarą oszustwa.
Sprawę bada gostyńska policja.
Mechanizm, który uśpił czujność
Funkcjonariusze policyjni wskazują, że przestępcy celowo posługują się niewielkimi kwotami do dopłaty, aby nie wzbudzać podejrzeń i skłonić ofiarę do szybkiego, bezrefleksyjnego działania.
- Otrzymana wiadomość może wyglądać jak prawdziwe powiadomienie od firmy kurierskiej, a niewielka kwota do dopłaty uśpić czujność - ostrzega kom. Monika Curyk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.
Oficer prasowa gostyńskiej komendy powiatowej policji dodaje.
- Ostrzegamy przed oszustami, którzy za pomocą fałszywych wiadomości e-mail lub SMS-ów wyłudzają dane i pieniądze.
Oszuści wykorzystują pośpiech, zaufanie do znanych marek i obawę przed utratą przesyłki. Wiadomości informujące o konieczności aktualizacji danych, dopłacie do paczki czy problemach z jej doręczeniem niemal zawsze okazują się próbą kradzieży poufnych informacji lub dostępu do bankowości elektronicznej.
Jak się chronić?
Policja przypomina kilka podstawowych zasad bezpieczeństwa, które pozwalają uchronić się przed utratą oszczędności:
- Nigdy nie klikaj w linki z podejrzanych wiadomości SMS i e-mail, nawet jeśli wyglądają jak oficjalna korespondencja znanej firmy.
- Sprawdzaj adres nadawcy oraz dokładny adres strony internetowej, na którą prowadzi odnośnik. Sama nazwa i logo firmy w treści wiadomości nie świadczą o jej autentyczności.
- Status przesyłki sprawdzaj samodzielnie, wchodząc bezpośrednio na oficjalną stronę internetową przewoźnika lub korzystając z jego dedykowanej aplikacji mobilnej.
- Nie podawaj danych logowania do bankowości elektronicznej, pełnych danych karty płatniczej ani kodów autoryzacyjnych na stronach otwartych z podejrzanych linków.
Co zrobić, gdy podejrzewasz oszustwo?
Jeśli zdarzyło Ci się kliknąć w podejrzany link, zatwierdzić płatność lub zauważyłeś na koncie niepokojącą transakcję, czas gra kluczową rolę.
Nie zwlekaj – skontaktuj się niezwłocznie ze swoim bankiem, korzystając wyłącznie z oficjalnego numeru infolinii, i poinformuj konsultanta o zaistniałej sytuacji w celu zablokowania dostępu do konta lub karty.
Następnie zgłoś sprawę policji. Koniecznie zachowaj wszelkie dowody: wiadomości e-mail, SMS-y, adresy stron internetowych oraz potwierdzenia transakcji, które mogą okazać się nieocenione w procesie wykrywania sprawców.
Komentarze (0)