Reklama

Sobotnie (2 kwietnia 2022r.) sadzenie lasu w Nadleśnictwie Piaski. Gostynianie też chwycili za szpadle i posadzili dęby w zagajniku niedaleko drogi Gostyń - Kunowo

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości „Dla lasu, dla ludzi” - takie hasło przyświeca tegorocznej akcji sadzenia lasu. - Wyciągnij rękę do natury i wspólnie z nami posadź las. Co roku, gdy natura budzi się do życia, wiosną sadzimy tysiące młodych drzewek - informują leśniczy z Nadleśnictwa Piaski.

„Dla lasu, dla ludzi” to jednocześnie nazwa ogólnopolskiej kampanii społecznej Lasów Państwowych, dzięki której Polacy mają dowiedzieć się, co oznaczają poszczególne funkcje lasów i jakie znaczenie dla społeczeństwa, przyrody oraz gospodarki ma sprawne zarządzanie terenami leśnymi. Kampania ma również przybliżyć społeczeństwu ideę zrównoważonej, wielofunkcyjnej gospodarki leśnej. Jedną z akcji prowadzonej w ramach ogólnopolskiej kampanii jest nasadzanie lasu. 

90 procent zagajnika przy drodze Gostyń - Kunowo spaliło się w pożarze

2 kwietnia mieszkańcy Gostynia mieli okazję sadzić młode drzewka dębu szypułkowego na terenie Leśnictwa Kosowo, a dokładnie w leśnym zagajniku o powierzchni 88 arów, który znajduje się przy drodze Gostyń - Kunowo, za stacją paliw. Las dosadzano w miejscu, w którym 2 lata temu wybuchł pożar. Ogień strawił 90 procent drzewostanu - PISALIŚMY O TYM TUTAJ. Po pożarze martwe drzewa wycięto. W tym roku, po dwóch sezonach, nadleśnictwo przystąpiło do odnawiania drzewostanu gatunkami liściastymi i jednoroczną sosną.  

Wcześniej pole zaorano, by powstały bruzdy, co ułatwia nasadzanie. Przygotowano 2100 sadzonek dębu szypułkowego, kontenerowego z bryłką ziemi.

- Mamy jeszcze 3500 sztuk sosny jednorocznej, 200 sztuk klonu zwyczajnego i 200 sztuk jarzębiny. Oprócz tego są gatunki biosomatyczne, domieszkowe typu dereń, trzmielina, grusza, które sadzimy na obrzeżach lasu. Po posadzeniu leśnictwo pielęgnuje młode rośliny, odkwasza glebę, na której rosną - i tak do 5-10 lat sadzonki, później drzewo samo daje sobie radę. Nigdy nie mamy gwarancji, że wszystkie sadzonki się przyjmą. Bardzo dobrze, kiedy jest 90 procent udatności - wyjaśnił Aleksander Sikora, leśniczy Leśnictwa Kosowo. - Teren jest trudny, gleba jest sucha, a dodatkowo znajduje się w niej sporo odpadów, kamieni i gruzu. Podejrzewam, że tutaj mogło być nielegalne składowisko, a nawet jakieś zabudowania - dodał.

Dlaczgeo mieszkańcy Gostynia przyszli sadzić las?

Na sobotniej akcji sadzenia lasu pojawiło się sporo chętnych. Przyszły całe rodziny. Młodzież uznała, że po tym, jak  przy drodze w kierunku Piasków wycięto część lasu pod obwodnicę, warto posadzić nowe drzewa, które są potrzebne. Najmłodszą czynną uczestniczką akcji nasadzania była chyba 3,5-letnia Maja.

- Przyszłam z ciekawości, zabrałam córkę, bo chcę nauczyć ją szacunku do przyrody, do natury, nauczyć jak można o nią dbać. Chciałabym, by angażowała się w przyszłości w takie działania - powiedziała Kasia, mama dziewczynki.

Swoją cegiełkę przy nasadzaniu lasu dołożyła również 14. Wielopoziomowa Drużyna Harcerska w Gostyniu.

- Przyszli harcerze i harcerze starsi, w sumie 25 osób. To jest nasza służba dla ziemi. Decyzja była spontaniczna, po tym, jak zobaczyliśmy plakat z informacją - powiedziała harcmistrz Kasia Mołczyńska.

Krótki instruktarz od leśniczego z Kosowa i do pracy...

Zanim rozpoczęto nasadzanie, gospodarz terenu udzielił uczestnikom krótkiego instruktarzu.

- Bardzo istotna rzecz - sadzić do szyi korzeniowej - nie głębiej i nie płyciej - powiedział leśniczy Sikora. 

Obecni otrzymali jednoroczne sadzonki, z jak najlepszą bryłą korzeniową.

- To najważniejsze - im mniejsza góra, a większy korzeń, tym lepiej urośnie - tak w skrócie wyjaśnił wygląd drzewka Tomasz Kwieciński, nadleśniczy Nadleśnictwa Piaski.  

Kto nie przyniósł własnego sprzętu, otrzymywał szpadel z nadleśnictwa. Młode drzewka sadzono w odległości ok. 1 m od siebie. Organizatorzy działań w lesie zadbali, by umiejscowić na leśnym terenie odpowiednie tabliczki z nazwą gatunków drzew. Miały one służyć jako oznaczenia - gdzie i do którego momentu można wkopywać poszczególne gatunki.

Sadzonki znajdowały się w workach lub koszyczkach, z których korzystały głownie dzieci.

- Nie ma żadnego wyścigu - kto chce posadzić jedno drzewko, 10 czy 100, może to zrobić. Ale po 100 nie bylibyście w stanie chodzić, więc proszę do tego podchodzić ostrożnie - ostrzegał nadleśniczy Tomasz Kwieciński. 

Na uczestników akcji nasadzania czekała gorąca kawa, herbata oraz kiełbasa pieczona w ognisku.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy