reklama

Rocznica stowarzyszenia wędkarskiego w Pogorzeli. Udowodnili, że wędkarze to nie tylko wydry o dwóch „girach”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rocznica stowarzyszenia wędkarskiego w Pogorzeli. Udowodnili, że wędkarze to nie tylko wydry o dwóch „girach” - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
1
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościCzy uważamy, że zrobiliśmy dużo a może i bardzo dużo? Tak. Czy jesteśmy zmęczeni? Tak. Czy jesteśmy spełnieni? Nie - mówił szczerze Marcin Jasik, wiceprezes Stowarzyszenia Wędkarskiego Gminy Pogorzela. Przyznał to przed szeroką publicznością, na uroczystości, przygotowanej z okazji pierwszych urodzin tej organizacji. Było to radosne spotkanie, podsumowujące działalność. Przekazano też podziękowania wędkarzom, aktywnym działaczom zarządu i życzliwym osobom, wspierającym Stowarzyszenie.
reklama
reklama

Poprzez nasze Stowarzyszenie, prowadzone prace, zaangażowanie członków, organizację zawodów, dbanie o ryby, dbanie o stawy oraz tereny wokół nich, chcieliśmy pokazać, że wędkarze to nie tylko,,wydry o dwóch girach" i ,,moczykije" - którzy zaśmiecają stawy. Ale przede wszystkim osoby dbające o stawy. O ich kondycję, o kondycję ryb  - przyznał wiceprezes.

Rok działalności Stowarzyszenia minął. Był bardzo owocny

"Sprawozdawcza" część uroczystości odbyła się w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Pogorzeli. Data 28 listopada nieprzypadkowo została wybrana na zorganizowanie wyjątkowych urodzin.

365 dni - tyle właśnie mija dzisiaj od dnia, kiedy 28 listopada 2024r. w Urzędzie Miejskim w Pogorzeli podpisaliśmy umowę użyczenia, na gospodarowanie czteroma stawami położonymi na terenie naszej gminy. Znajdują się one w Bułakowie, w Głuchowie, we Wziąchowie oraz w Pogorzeli. 365 dni i pewnie tyle razy użyjemy dzisiaj słowa „dziękuję”, ponieważ dzisiejsze spotkanie, zorganizowane jest właśnie w tym celu - abyśmy mogli podziękować państwu za ten ciężki, ale jakże owocny rok wspólnej działalności - zapowiedział Marcin Jasik.

reklama

Wiceprezes Stowarzyszenia na scenie w sali widowiskowej nie był sam. Jako prowadząca towarzyszyła mu Kinga Walczak, aktualnie pełniąca obowiązki dyrektora MGOK-u. Konferansjerzy przypomnieli historię powstania organizacji, która zrzesza pogorzelskich wędkarzy.

"Zawsze czegoś brakowało"

Jak się okazało pomysł założenia Stowarzyszenia pojawił się już kilka lat temu. 

- Lecz zawsze czegoś brakowało - to czasu, to chętnych, być może odwagi. Przez dwa lata tylko o tym mówiliśmy. Aż w końcu, w połowie 2023 roku temat Stowarzyszenia omawiany był coraz częściej i głośniej. Pojawiły się w końcu osoby zainteresowane założeniem Stowarzyszenia - przypomniała Kinga Walczak. 

Pierwsze zebranie założycielskie odbyło się w styczniu 2024 roku. Uczestniczyło w nim 13 osób. Wybrano wówczas zarząd - prezesem jest Bartosz Wawrocki, a także komisję rewizyjną i opiekunów stawów.

reklama

Kiedy zakładaliśmy Stowarzyszenie, nikt z nas nie wiedział czego możemy się spodziewać. Jaki będzie odbiór społeczny - mówili konferansjerzy w imieniu zarządu.

Z panią burmistrz Pogorzeli wędkarze rozmawiali o użyczeniu stawów

W maju 2024 roku wędkarze złożyli pismo do burmistrza Pogorzeli  Darii Wyzuj z prośbą o użyczenie czterech gminnych stawów. Zarząd organizacji przedstawił regulamin oraz cele działalności. 

Kolejne miesiące upłynęły pod znakiem naszej niepewności. Toczyły się rozmowy, odbywały się spotkania w urzędzie - przedstawili w historii założyciele.

Na pierwsze spotkanie z mieszkańcami gminy Pogorzela, na które przybyło ponad 60 osób. Inicjatywa była trafiona, założyciele usłyszeli wiele pochlebnych opinii oraz słów wsparcia. Jeszcze więcej osób zainteresowanych wstąpieniem do Stowarzyszenia przybyło na drugie spotkanie, które odbyło się w grudniu 2024 r. Założyciele - wędkarze otrzymywali informacje o pozytywnym odbiorze inicjatywy, o akceptacji pomysłów czy planów związanych z działalnością organizacji.

- To wszystko sprawiało, że maszyna o nazwie Stowarzyszenie Wędkarskie Gminy Pogorzela od pierwszego dnia swojej działalności ruszyła nie z pierwszego a raczej z piątego biegu. Zapał ludzi - na początku tej trzynastki - i prace wykonywane od pierwszych dni były ogromne. W listopadzie i grudniu 2024r. pojawiły się nad stawami tablice oraz gabloty informacyjne. Stworzono regulaminy. Rozpoczęto pierwsze prace porządkowe - wspominał Marcin Jasik.

reklama

Do wędkarzy złaszały się osoby z nieodpartą chęcią pomocy

Znaleźli się też mieszkańcy gminy, którzy chętnie i bezinteresownie pomagali członkom Stowarzyszenia, przy robotach, jakie wykonywali, by oczyścić stawy i zagospodarowac teren dookoła. 

- Udało nam się otrzymać całkowicie za darmo: materiały na stelaże do gablot, czy usługi takie jak spawanie, piaskowanie, malowanie. Otrzymaliśmy gabloty i tablice informacyjne, które umieściliśmy nad stawami. Nie musieliśmy także zapłacić za prace porządkowe przeprowadzone na stawach za pomocą koparki czy ładowarki - mówił wiceprezes, wdzięczny życzliwym ludziom.

Było sporo pracy, zwłaszcza na stawach w Głuchowie i we Wziąchowie, gdyż były w najgorszym stanie, najbardziej zaniedbane. W pierwszej kolejności członkoieorganizacji skupili się na poprawie bezpieczeństwa. Najwiecej czasu poświęcono na wycinanie krzaków i gałęzi, wywożenie gruzowisk, śmieci, równanie terenu. Należało umocnić i poprawić skarpy, a następnie oczyścić akweny z pływających butelek, puszek, desek i innych często bardzo wyjątkowych znalezisk. 

Chętni zapisywali się do stowarzyszenia wędkarskiego

Regularnie do Stowarzyszenia zapisywali się pasjonaci wędkowania. W grudniu 2024 r. zrzeszonych było 43 członków, miesiąc później - na początku 2025 r. organizacja liczyła 61 a na koniec stycznia - 74.  Marcin Jasik zdradził publiczności, że jednym z marzeń zarządu było przekroczenie magicznej liczy - 100 osób. Aktualnie w organizacji zrzeszonych jest 127 wędkarzy.

Od pierwszych dni działalności celem Stowarzyszenia było doprowadzić do sytuacji, w której bycie jego członkiem będzie czymś przyjemnym a przede wszystkim będzie wiązać się z uczuciem dumy.

Mamy nadzieję, że ten pierwszy rok wspólnych działań przekonał Państwa i pozostaniecie z nami na kolejne lata. Mamy także nadzieję, że ten rok przyniósł Państwu wiele radości i miłych chwil spędzonych nad naszymi
stawami. Bo to nie tylko ryby, to także tereny wokół nich.Totakże spacery, ogniska, ptaki i wiejskie zapachy - mówił wiceprezes. 

Przepracowali tyle godzin, że zarobili 57 tysięcy złotych

Stowarzyszenie organizuje też zawody wędkarskie. 

- Przygodę wędkarską rozpocząłem z moim tatą. Wędkarstwo skupia się nie tylko na pozyskiwaniu ryby, ale  - co mnie bardzo cieszy - widoczne było zainteresowanie dzieci wędkowaniem podczas zawodów. Postanowiłem sobie, żeby jak najwięcej tych młodych wędkarzy przyciągać do nas, nauczyć ich obchodzenia się z rybą, a rywalizacja sportował była zawsze priorytetem. Lubię to - przyznał Bartosz Wawrocki, prezes organizacji.

W trakcie tych pierwszych 365 dni, członkowie Stowarzyszenia przepracowali na rzecz Stowarzyszenia 1872 godzin. Gdyby te godziny pomnożyć przez najniższą, ustawową stawkę godzinową obowiązującą w Polsce,
wyszłaby kwota ponad 57 000 zł. 

Za równowartość tej,,wirtualnej" kwoty udało nam się znacznie polepszyć warunki na stawach a przede wszystkim poprawić bezpieczeństwo. Jednak bez was, bez waszej pomocy nie byloby tego - mówił Marcin Jasik.

Szalony i udany pierwszy rok działalności Stowarzyszenia Wędkarskiego Gminy Pogorzela


Pierwszy rok dla wędkarzy był naprawę szalony i udany:

  • Przekonanie do siebie 127 członków.
  • Przeprowadzenie zarybień za około 30.000zł.
  • Pozyskanie kilkudziesięciu sponsorów oraz darczyńców.
  • Zrealizowane 1872 godziny przez Członków Stowarzyszenia
  • Pozyskanie środków zewnętrznych z tzw. Grantów.
  • Organizacja 12 zawodów.
  • Organizacja Pierwszych Powiatowych Mistrzostw w Wędkarstwie.
  • Zbiórka charytatywna dla Alanka.
  • Udział w biesiadzie ludowej czy festynie rodzinnym.
Podczas uroczystości wiele osób obecnych w sali widowiskowej otrzymało podziękowania za bezinteresowną pomoc, za wsparcie, życzliwość, okazałe zaufanie. Lista wdzięczności była bardzo długa.Urodziny - to również życzenia i prezenty. Burmistrz Pogorzeli Daria Wyzuj życzyła wędkarzom połamania wędki i dalszego rozwoju z pasją.

- Życzę wam dobrych zawodów, dobrych łowów, rozwoju i satysfakcji z tego, co robicie - powiedziała, wręczając prezent od samorządu gminnego.

Dobre i szczere życzenia pogorzelscy wędkarze odebrali również od sołtysów wsi, w ktorych znajdują się dzierżawione stawy. 

Artystyczna część wieczoru, a następnie nieoficjalne andrzejki

Ale podsumowanie rocznej działalności Stowarzyszenia, to nie tylko historia czytana, ale także prezentacje fotograficzne. Dla wędkarzy wystąpiła kapela Schola- Nutki św. Michała Archnioła z Pogorzeli.

- Za każdym razem, kiedy ich słucham, mam ciary na plecach. I tego państwu teraz życzę - powiedział wiceprezes wędkarzy, który wcielił się w konferansjera.

Rzeczywiście, podczas występów emocje były duże. "Schola" przygotowała specjalnie dla jubilatów aranżację piosenki Maryli Rodowicz "Wsiąść do pociągu", wykonała też inne utwory, wprowadzając obecnych w świąteczny nastrój. Na scenie pojawiły się też tancerki z grupy Revolution działajacych przy MGOK, których instruktorką jest Kinga Walczak. Następnie pokazały się dziewczyny z zespołu Zuchy Bis, które na zakończenie pokazały szarfę z napisem "Dziękuję, że jesteś tu". Te występy przygotowały uczestników uroczystości do zabawy tanecznej z okazji andrzejek. Okazało się, że skutecznie. Wędkarze z pompą bawili się do białego rana.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo