reklama

Rekordowe ceny paliw od trzech lat. Eksperci prognozują: nie czy, ale kiedy diesel przekroczy osiem, a benzyna siedem złotych za litr

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rekordowe ceny paliw od trzech lat. Eksperci prognozują: nie czy, ale kiedy diesel przekroczy osiem, a benzyna siedem złotych za litr - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościParafrazując prezydenta Donalda Trumpa to, co obecnie widzimy na polskich stacjach benzynowych - szybujące ceny benzyny, a przede wszystkim oleju napędowego (diesel) to "bardzo niska cena za bezpieczeństwo i pokój". Niestety, wojna na Bliskim Wschodzie widocznie uderza w nasze portfele, a zdaniem ekspertów, jeśli będzie się przedłużała może doprowadzić już nie do galopującej inflacji, ale nawet światowej recesji. Bo "rynek nie reaguje na to, co było, ale na to, co może nadejść".
reklama
reklama

Wojna na "dalekim" Bliskim Wschodzie uderza w polskie portfele 

Warto przypomnieć, że przed atakiem Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, który wywołał natychmiastową reakcję na globalnych rynkach surowców i siłą tsunami uderzył w polskie stacje benzynowe, za litr benzyny bezołowiowej 95 (E10) płaciliśmy w granicach 5,80 - 5,90 złotych. Teraz na pylonach przy tankowaniu najczęściej oglądamy ceny w okolicach 6,50 zł. 

Jeszcze gorzej, można być rzec "dwa razy gorzej" wygląda sytuacja z olejem napędowym, którego cena od 28 lutego 2026 roku, według analiz portalu e-petrol, wzrosła o 1,60 zł - do poziomu 7,59 złotych za litr (lokalnie na stacjach benzynowych można spotkać jeszcze wyższe ceny, nawet blisko 8 zł). Podrożał także autogaz sprzedawany średnio po 3,09 zł.

reklama

Zdaniem ekspertów sytuacji nie polepszy także uwolnienie przez Międzynarodową Agencję Energii rezerw paliwowych w wolumenie nawet kilkuset milionów baryłek ropy. Ponadto, widok tankowców płonących na wodach Zatoki Perskiej również nie wpływa pozytywnie na rynki paliwowe.

- To sugeruje, że konflikt nie będzie łatwo wygasał, a co za tym idzie - ceny na rynkach międzynarodowych nie będą szybko maleć. Jeśli chodzi o perspektywę dla rynku polskego, nie spodziewamy się jeszcze jakiejś istotnej obniżki. Jeśli chodzi o ceny na polskich stacjach, nadal kierunek osiem złotych dla diesela, siedem złotych dla benzyny jest zupełnie prawdopodobny. Wprawdzie po tym pierwszym impecie podwyżkowym będzie się on spowalniał, ale bynajmniej nie wytracał - prognozuje doktor Jakub Bogucki, analityk rynku paliw portalu e-petrol.

reklama

Średnie ceny detaliczne paliw w Polsce według portalu e-petrol.pl ( 11 marca 2026 r.) 

  1. Pb98 - 7,22 zł
  2. Pb95 - 6,48 zł
  3. ON - 7,59 zł
  4. LPG - 3,09 zł

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ

Oszczędzajmy w domu i w pracy

Choć ceny ropy naftowej wykazują ogromną zmienność, kierowcy w Polsce już widzą podwyżki rzędu nawet 2 złotych na litrze. A eksperci ostrzegają: rynek nie reaguje na to, co było, ale na to, co może nadejść.

Tymczasem w sytuacji, gdy z ust osoby prowadzącej wojnę jednego dnia słyszymy, że "cele zostały osiągnięte", żeby następnego dowiedzieć się, że "będzie kontynuowana do ostatecznego zwycięstwa" trudno o jakiekolwiek wiarygodne prognozy. 

reklama

Co więc możemy zrobić?

- Myśleć o oszczędzaniu: i to zarówno na poziomie gospodarstw domowych, jak i firm. Dzisiaj mamy taki program, jak "Czyste powietrze". Byłoby dobrze, gdybyśmy więcej paliw, nie tylko do ogrzewania, ale też do jazdy, do zużywania energii elektrycznej, nie tylko w domach, ale też w administracji publicznej, w biznesie, starali się oszczędzać. To jest najlepsze źródło odporności a propos paliw - radził na antenie "Faktów po faktach" w TVN24 Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP. 

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM  - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

Widmo spekulacji i lekcja z 2022 roku

Wielu z nas zastanawia się, dlaczego ceny na pylonach stacji benzynowych rosną niemal w tym samym momencie, w którym wybuchają pierwsze rakiety? Kluczem jest pojęcie ceny odtwórczej. Sprzedawcy paliw nie kalkulują marży na podstawie tego, za ile kupili paliwo tydzień temu, ale za ile będą musieli kupić je jutro, by uzupełnić zapasy.

Eksperci wskazują, że obok obiektywnych czynników ekonomicznych, pojawia się zjawisko spekulacji, szczególnie na mniejszych, prywatnych stacjach. Przypominają one scenariusz z początku pełnoskalowej wojny na Ukrainie w 2022 roku, kiedy to niektóre punkty podbijały ceny bez ekonomicznego uzasadnienia, wykorzystując niepokój społeczny.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że Polska jest uzależniona od importu gotowych paliw, zwłaszcza diesla.

Marża Orlenu w dół, oczy na Ormuz

Rząd wykorzystał już jedną z "furtek" do reagowania na rynku paliw: marża giganta energetycznego Orlen na diesla została obniżona z 25 groszy "niemal do zera", zapowiedziano także promocję na benzynę i olej napędowy.

Jeśli to rozwiązanie nie obroni nas przed wzrostami cen w razie eskalacji konfliktu w regionie Cieśniny Ormuz, Ministerstwo Energii nie wyklucza obniżki VAT na paliwa.

Wzrosty cen paliw to tylko wierzchołek góry lodowej - jeśli konflikt między USA a Iranem będzie się przedłużał, czekają nas:

  1. wyższe koszty ogrzewania,
  2. droższa energia dla przemysłu,
  3. ogólne spowolnienie gospodarcze.

W najgorszym możliwym scenariuszu, gdy konfilkt będzie się przedłużał, a cena ropy naftowej przekraczać kolejne granice - 150 dolarów lub w najbardziej katastroficznych "prognozach" nawet 200 dolarów za baryłkę, może to doprowadzić do globalnej recesji.

KLIKNIJ GRAFIKĘ, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ

 

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo