reklama

Od czwartku dla Bartka i Kacpra udało się zebrać ogromne pieniądze. Wielka mobilizacja serc dla braci z Szurkowa

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Od czwartku dla Bartka i Kacpra udało się zebrać ogromne pieniądze. Wielka mobilizacja serc dla braci z Szurkowa - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak
Zobacz
galerię
15
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDramatyczna sytuacja Bartka i Kacpra Trzaskawka z Szurkowa w gminie Poniec, którzy po stracie rodziców zostali w domu wymagającym natychmiastowego, kapitalnego remontu, poruszyła serca setek osób. Na pomoc ruszyli strażacy, sąsiedzi i zupełnie obcy ludzie. Efekt? "Kula śnieżna" ludzkiej dobroci, której nikt się nie spodziewał.
reklama
reklama

Naczelnik rzucił hasło. Druhowie ruszyli z pomocą

Przypomnijmy - sytuacja braci Trzaskawka: 18-letniego Bartka i jego młodszego brata Kacpra uczącego się jeszcze w szkole podstawowej jest niezwykle trudna. Po niedawnej śmierci mamy chłopcy zostali sami w budynku, który bardziej przypomina plac budowy niż bezpieczny dom - WIĘCEJ CZYTAJ PONIŻEJ.

Jednak społeczność lokalna nie pozwoliła, by z problemami mierzyli się w pojedynkę. Impuls do działania dali strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Szurkowie.

- Zaczęło się to od inicjatywy naszego naczelnika, który zaraz po śmierci mamy Bartka i Kacpra zaproponował pomoc. Przyjechaliśmy, jak najszybciej się dało i zaczęliśmy wszystko porządkować - relacjonuje Aleksander Przybył z OSP Szurkowo.

reklama

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ  - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ

Ludzie sami pytali, "co mogą zrobić"?

Skala pomocy przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów. W prace porządkowe włączyło się kilkudziesięciu ochotników – strażaków z jednostek ościennych, członków grupy "Zaalarmowani" (skupia ponad 30 jednostek OSP) oraz mieszkańców wsi.

- Nie było takiej sytuacji, że musieliśmy się kogoś prosić, tylko ludzie sami przychodzili, pytali się, czy mogą pomóc, co mogą zrobić? - podkreśla Aleksander Przybył.

Wsparciem formalnym i organizacyjnym zajęli się m.in. druhowie z OSP Poniec. Doświadczony w organizacji akcji charytatywnych Krzysztof Kędziora, strażak i członek wspomnianej grupy "Zaalarmowani", nie kryje ogromnego wrażenia, jakie zrobiło na nim tempo rozwoju wydarzeń, w tym przyrost środków na zbiórce pieniędzy.

reklama

- Zaledwie w czwartek przyjechaliśmy tutaj grupą około 40 osób, które chciały pomóc i udało nam się doprowadzić dom do stanu, w jakim znajduje się teraz. (...) Zbiórka została założona tak naprawdę dwa dni temu, a kwota na dzisiaj to jest powyżej 80 000 złotych, co jest dla nas rzeczą niewyobrażalną. Strażacy na szczęście cieszą się w tym kraju dużym zaufaniem - stwierdza K. Kędziora.

To nie będzie "remont w 5 dni"

Dom wymaga generalnej przebudowy. Wyrzucono starą stolarkę i wyposażenie, zostały gołe mury. Plan zakłada wymianę wszystkich instalacji, podłóg i ogrzewania. Mimo ogromnej presji czasu, organizatorzy stawiają na jakość i bezpieczeństwo, a nie medialny pośpiech.

reklama

- Jeżeli ściany mają odparować, to niech odparują, żeby nie było sytuacji, że za chwilę, gdzieś pojawi się wilgoć. Ma być to zrobione w sposób zgodny ze sztuką budowlaną, żeby chłopaki były tu bezpieczne - tłumaczy strażak OSP Poniec.

Ile może potrwać przywrócenie domu braci Trzaskawka do stanu, w którym Bartek i Kacper będą mogli w nim ponownie zamieszkać?

- Chcielibyśmy to zrobić w miesiąc, dwa, ale co to będzie, dopiero wyjdzie w praniu - ocenia ostrożnie Szymon Suchecki z OSP Szurkowo, prywatnie właściciel firmy budowlanej.

Do pomocy w jego odbudowie zgłosiło się wiele firm i wielu ludzie dobrej woli.

- To jest naprawdę fala ludzkiej dobroci i to nie tylko z naszego terenu, bo dzwonią i piszą ludzie spod Poznania i dalej, że też mogą przyjechać, też mogą coś zrobić - podsumowuje Krzysztof Kędziora.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ  - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ

Obaj bracia od małego są w OSP. "To dobrzy strażacy"

Dla 18-letniego Bartka Trzaskawki, który uczy się w liceum ogólnokształcącym dla dorosłych w Miejskiej Górce i chce zostać mechanikiem, ostatnie tygodnie były wstrząsem. Jednak dzięki wsparciu ludzi, zaczyna z nadzieją patrzeć w przyszłość.

- Na początku byłem w szoku, a teraz jakoś zaczęło do mnie docierać, że wszystko będzie dobrze – mówi Bartek, który obecnie zamieszkuje w udostepnionym przez gminę Poniec mieszkaniu socjalnym.

Jego młodszy brat Kacper dołączy do niego po powrocie z ferii u babci.

Organizatorzy akcji myślą długofalowo – chcą nie tylko "oddać kluczy" do wyremontowanego domu, ale zapewnić braciom stabilizację na dalsze funkcjonowanie.

Jak można pomóc?

Potrzeby są wciąż ogromne, choć chętnych do pracy i darczyńców nie brakuje. Ludzie oferują okna, materiały budowlane i fachową pomoc.

Koordynatorzy proszą o kontakt bezpośrednio z jednostkami OSP (Poniec lub Szurkowo) w celu ustalenia konkretnych potrzeb materiałowych, aby pomoc była celowa i zorganizowana.

  1. LINK do zbiórki na portalu siepomaga.pl - TUTAJ
  2. LINK do licytacji internetowych na profilu facebookowym - TUTAJ
  3. Kontakt do koordynatorów akcji:
  • Krzysztof - 605 372 377
  • Robert - 661 997 729
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo