W ostatnich dniach Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Gostyniu odnotowuje coraz więcej zgłoszeń dotyczących obniżonego ciśnienia wody w sieci wodociągowej. Prezes zarządu spółki Dariusz Szymański potwierdza, że obecna sytuacja, jeśli chodzi o zuzycie wody, zdecydowanie odbiega od normalnych warunków.
Dla porównania – średnie dobowe zużycie wody w okresie jesienno-zimowym na Stacji Uzdatniania Wody w Gostyniu wynosi od ok. 2 900 m³ do 3 100 m³ na dobę. Tymczasem w ostatnich dniach zużycie osiąga poziom blisko, a nawet ponad 4 000 m³ na dobę.
- To jest o 1000 m3 więcej. Na każdym ujęciu widać, że zużycie wody jest większe - wyjaśnia Dariusz Szymański, prezes zarządu ZWiK w Gostyniu.
Na terenie gminy mamy sześć wiejskich i jedno miejskie ujęcie - w podgostyńskim lesie. Jeśli chodzi o ujęcia wiejskie – ulokowane są w Brzeziu, a poza tym w Kosowie, Goli, Tworzymirkach i Ostrowie.
Przy normalnej temperaturze z ujęcia wody pod Gostyniem na godzinę zużycie wynosi 140 m3, a przy upałach mieszkańcy zużywają 240 m3 wody.
Tak duży wzrost poboru wody wynika głównie z intensywnego podlewania trawników, napełniania basenów oraz innych prac wykonywanych przede wszystkim w godzinach wieczornych.
Powoduje to spadek ciśnienia w wielu miejscach, utrudniając mieszkańcom normalne wykorzystanie wody do codziennych potrzeb.
Bezsensowne jest użycie wody w ciągu dnia, w godzinach największych upałów, kiedy słońce grzeje najbardziej. To "szok termiczny", ale też niepowetowana strata, ponieważ woda nie zdąży wsiąknąć w glebę, za to - pod wpływem słońca - paruje.
Duży wzrost poboru wody w okresie później wiosny i lata wynika głównie z intensywnego podlewania trawników, napełniania basenów oraz innych prac wykonywanych przede wszystkim w godzinach wieczornych. Powoduje to spadki ciśnienia w wielu miejscach, utrudniając mieszkańcom normalne korzystanie z wody do codziennych potrzeb.
Prezes Dariusz Szymański podkreśla, że spółka jest w stanie zabezpieczyć odpowiednią ilość wody dla mieszkańców. O co chodzi w takim razie?
- Mimo suszy spółka jest w stanie wyprodukować odpowiednią ilość wody, aby zabezpieczyć potrzeby mieszkańców. Problemem są jednak możliwości przesyłowe sieci wodociągowej. Istniejące rurociągi główne nie są w stanie dostarczyć tak dużej ilości wody wszystkim odbiorcom w bardzo krótkim czasie - mówi Dariusz Szymański.
Największe pobory występują przez 3–4 godziny dziennie w godzinach wieczornych, mniej więcej w godzinach 17.00, 18.00 do godz. 22.00, a w soboty już od południa. Nagły, nawet trzykrotnie większy niż zwykle pobór powoduje spadki ciśnienia w sieci. W efekcie woda dociera do wyżej położonych miejsc z mniejszym ciśnieniem, a miejscowo mogą pojawiać się także czasowe przerwy w dostawie wody.
Mieszkańcy Brzezia narzekają na słabe ciśnienie wody
W Brzeziu ciśnienie jest bardzo słabe o każdej porze dnia i nocy już od 2 tygodni.... Nie ważne czy jest to 3 w nocy, 9 rano czy 20 wieczorem, proszę więc nie pisać że tylko w godzinach szczytu... Poza tym co roku ludzie podlewają ogrody, trawniki i napełniają baseny a w poprzednich latach nie było takich problemów z ciśnieniem jak obecnie – poskarżył się w socjal mediach Mateusz Ciesielski.
Prezes zarządu spółki przyznaje, że do zarządu docierały sygnały od mieszkańców Brzezia – podgostyńskiej wsi, która bardzo szybko się rozbudowuje.
Tam zaobserwowaliśmy bardzo duży skok odbiorów wody. Mamy limity poboru wody, określone na każdy dzień albo w ciągu roku. W Brzeziu groziło nam to, że jako spółka przekroczymy limity, a wtedy są narzucane opłaty dodatkowe, chyba pięciokrotnie wyższe za wydobycie. Mieszkańcy się przyzwyczaili bo mieli chyba 4 atmosfery, jednak musieliśmy coś przełączyć i spadło na dwie i pół atmosfery. Zatem, jeśli ktoś często korzysta z wody, zauważy, że z prysznica, bo o to przede wszystkim chodziło, nie płynie tak intensywnie, jak zwykle – wyjaśnia Dariusz Szymański. - Już od dzisiaj powinno być dobrze. Na długi weekend wszystko powinno wrócić do normy, z większym ciśnieniem – uzupełnia.
Apel prezesa zarządu spółki
Dariusz Szymański zauważa, że dolna granica standardowego ciśnienia dostarczanej wody, która powinna zapewnić komfort w budynku, wynosi dwie atmosfery i spółka pod tym względem się wywiązuje, nawet na Brzeziu.
Mieścimy się w normach, mieścimy się w tym, co jest w umowie i w regulaminie dostawy wody, odbioru ścieków. Nikt nie może nam zarzucić, że woda w sieci ma zbyt niskie ciśnienie - zapewnia prezes zarządu spółki ZWiK w Gostyniu.
I apeluje do mieszkańców, żeby chociaż trochę zmienieli swoje nawyki:
- Prosimy o racjonalne i odpowiedzialne korzystanie z wody, szczególnie w godzinach największego zapotrzebowania. Ograniczenie podlewania ogrodów czy napełniania basenów w godzinach szczytu pomoże zapewnić wszystkim mieszkańcom dostęp do wody do podstawowych potrzeb. Powinniśmy wziąć pod uwagę, że inni mogą na tym cierpieć. Szanujmy się nawzajem i dbajmy o nasze wspólne zasoby. Razem możemy ograniczyć skutki obecnej sytuacji dla całej społeczności - aapeluje prezes ZWiK w Gostyniu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.