Skąd nagle taki dym w Brzeziu?
Gęsty, czarny dym, który było widać aż w Gostyniu, pojawił się 8 marca, mniej więcej w południe i zaniepokoił mieszkańców wsi Brzezie. W jednym z gospodarstw rolnych w tej podgostyńskiej miejscowości wybuchł pożar. Ogień pojawił się za budynkami gospodarskimi, gdzie składowano maszyny i narzędzia rolnicze. Niedaleko znajdował się stóg z balotami słomy, całkiem blisko drzewo i krzewy.
Opony zajęły się ogniem i "strzelały"
Paliły się opony. Początkowo nie wzywano straży pożarnej. Właściciel gospodarstwa na własną rękę próbował stłumić ogień, w tym celu sprowadził ciągnik "z łyżką", którą zgarniano ziemię z pola i zasypywano zarzewie ognia. Słychać było, jak niektóre z opon się rozrywają - wysoka temperatura powodowała wzrost ciśnienia. Czarny dym i odgłosy "strzelających" opon zaniepokoiły sąsiadów.
Kiedy pożar wymknął się spod kontroli, zaalarmowano straż pożarną. Dyżurny KP PSP w Gostyniu do akcji gaśniczej zadysponował dwa zastępy JRG Gostyń. Na miejsce wezwano także funkcjonariuszy gostyńskiej policji.
Na czym polegały działania straży pożarnej?
Asp. Mikołaj Rybakowski, który kierował działaniami ratowniczymi podczas walki z pożarem w Brzeziu poinformował, że zgłoszenie przekazane do dyżurnego KP PSP w Gostyniu o palących się oponach, potwierdziło się.
- Po rozpoznaniu okazało się, że palą się opony. Podano dwa prądy wody w natarciu na palący się materiał, co doprowadziło do ugaszenia pożaru - powiedział strażak, dowodzący akcją.
Uspokoił, że nie było zagrożenia związanego z przeniesieniem się ognia na inne łatwopalne materiały (baloty słomy czy drzewo), leżące niedaleko. Najbliżej zarzewia ognia znajdował się metalowy sprzęt rolniczy oraz metalowy płot.
Straty oszacowano, a jaka jest przyczyna pożaru?
Działania zastępów JRG Gostyń trwały niecałą godzinę. Ogień pochłonął tylko opony. Właściciel oszacował straty na około 6 000 zł.
- Ale się porobiło. Najciekawsze jest to, od czego to się zapaliło? - komentowali sąsiedzi.
Podczas akcji straży pożarnej nie ustalono, co sprawiło, że opony się zapaliły. Przyczynę pożaru wyjaśnia gostyńska policja.
[AKTUALIZACJA, 9 marca]
Od kom. Moniki Curyk, oficer prasowej KPP w Gostyniu uzyskaliśmy informację, że pożar kwalifikowany jest jak przestępstwo uszkodzenia mienia, a to ścigane jest na wniosek.
- Sprawa została zakończona, ponieważ właściciele nie złożyli takiego wniosku - wyjaśniła policjantka.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.