W rodzinie Filipa Bogalskiego fach kominiarski to tradycja z ojca - a nawet z dziadka - na syna. Jego charakterystyczny strój automatycznie zmusza nas do poszukiwania guzika. Zajmuje się nie tylko przysłowiowym czyszczeniem kominów, ale i prawidłowym zakładaniem ich, odbiorem protokołu po pożarach, kontrolą termowizyjną i profilaktycznym wyjaśnianiem klientom, jak bezpiecznie palić w piecu, by ryzyko podpaleń sadzy zminimalizować.
Zę pożary sadzy sa częstym problemem, nie trzeba nikogo przekonywać. Pisaliśmy choćby o podwójnym pożarze w 1 kominie TUTAJ czy o innym zdarzeniu TU
Zapytam wprost, czy do każdego pożaru sadzy w kominie potrzebni są strażacy i to w sile kilku zastępów?
Jeśli chodzi o interwencje straży pożarnej, w moim odczuciu są wysyłane niepotrzebnie jednostki do takich zdarzeń, i to w takiej ilości, gdzie ze spokojem opanowało by to miejscowe OSP. Nie jest to tylko moja opinia, dyskutowałem na ten temat nie raz, znam się bardzo dobrze z różnymi jednostkami OSP. Na przykład OSP Dzięczyna lub OSP Kosowo mają takie same zdanie oraz chęci do pomocy. Gdyby strażacy- ochotnicy mieli kulę kominiarską, specjalistyczne narzędzie do gaszenia sadzy i odpowiedni kurs, przeszkolenie oraz badania wysokościowe [jak dla budowlańców- przyp. redakcji], opanowali b większość takich zdareń własnymi siłami. Ja także służę pomocą i jestem pod telefonem w razie nagłych sytuacji. W tym czasie zawodowa straż pożarna zajęłaby się poważniejszymi sprawami, których ma aż nadto.
Dlaczego więc tylu ich jedzie? To przecież niemałe koszta?
Ja stety i niestety jestem na pierwszej linii frontu, jeśli chodzi o palące się sadze i niekiedy jak widzę - nie negując tutaj strażaków, bo oni są zobligowani do takiej reakcji przepisami- że jedzie ciężki wóz bojowy, wielka drabina do budynku, na którego dach z rozpędu mógłbym wskoczyć... to kręcę głową. z niedowierzaniem. Oczywiście, oni otrzymują suchy komunikat, teraz jeszcze przetworzony przez centralę 112 w Poznaniu, i właściciel nie do końca realnie określa dostęp do tego dachu i komina. Strażacy też nie są w stanie zweryfikować przez telefon, jaki jest stopień zagrożenia. Wysyłane są dwa zastępy JRG z Gostynia, do tego lokalne OSP i połowa z nich nie ma tam nic do roboty. Szkoda ich czasu i naszych, podatników pieniędzy. Bezsensowne wydawanie pieniędzy, marnowanie paliwa i czasu strażaków.
Czyli przerost formy (przepisów) nad treścią?
Nie mnie osądzać, ale gdyby w tym samym czasie gdzieś byłby jakiś poważny wypadek, a oni zamiast pomóc, pędzą do dymu w kominie... Zabraknie ich tam, gdzie są naprawdę potrzebni. Wiadomo, sadze w kominie u jednego palą się mocniej, u drugiego mniej ale reakcja straży pożarnej zawsze jest taka sama, zgodna z przepisami, ale nieadekwatna do zagrożenia.
Czy ma Pan swój rewir?
Tak, skupiam się na miejscowości Krobia oraz okolicy, nie tylko z jednej gminy. Jeżeli dzwoni nowy klient oddalony w znacznym stopniu od mojego miejsca zamieszkania, niestety przeważnie odmawiam. Nie znam tego budynku, nie wiem, czy i kiedy była tam ostatnia kontrola, w jakim stanie jest ten komin. Jest to też dla mnie niewygodne, bo mam opóźnienia wobec stałych, wieloletnich klientów. Może się okazać, że komin jest bardzo zaniedbany, zanieczyszczony, ponieważ właściciel nie korzysta z usług kominiarza, który mieszka niedaleko, a spodziewa się za niewielkie pieniądze „syzyfowej pracy”. Ja się napracuję, on znowu poczeka kilka lat do momentu krytycznego, a potem w razie pożaru sadzy 2 lata później będzie miał do mnie pretensje, że przecież zlecił serwis.
Nie robi Pan wyjątków?
Jeśli jest sytuacja losowa to czemu miałby odmówić pomocy? Jechałem ostatnio 50 km w jedną stronę, by sprawdzić budynek po zapaleniu się sadzy. To był piątek wieczór. Miejscowy kominiarz nie znalazł czasu, by zrobić protokół po interwencji straży, odłożył to do poniedziałku. Ta rodzina z małymi dziećmi chciała po prostu napalić w piecu, nie mogli czekać w zimnym domu tyle dni. Nie obliguje mnie ani nie blokuje żaden przepis, mogę jechać gdziekolwiek.
Na czym polega profilaktyczny serwis kominiarski, jak często powinien być przeprowadzany?
Przepisy mówią jasno: przewody dymowe 4 razy do roku, spalinowe 2 razy do roku, wentylacyjne raz w roku. Stali klienci płacą stałą cenę, zawsze jest opcja umówienia się w dogodnym terminie i wykonam usługę. Umawiamy konkretny dzień, proszę tylko, by nie robić ognia i robię kontrolę. Do większości ludzi wychodzimy naprzeciw.
Jak wygląda czyszczenie komina? Bo chyba dlatego wielu się wzbrania przed sezonową kontrola, obawiają się brudu?
O ile sadze są sypkie, to usługa wymiecenia komina przebiega szybko i bezproblemowo. Wystarczy szczotka kominowa. Jednak w przypadku awarii zatkanego komina sadzą szklista, która ma konsystencje smoły, jest to grubsza „strzelanina”. Do czyszczenia mechanicznego używamy giętkiego wałka. Za pomocą wiertarki rozpędzamy łańcuchy w kominie, by zetrzeć ten szklisty osad z jego ścianek. Taka usługa jest dodatkowo płatna, bo wymaga pół dnia i dwóch ludzi na dachu, w granicach 400-650 zł. Mój rekord to ponad 100 kg sadzy wydobyte z 10-metrowego komina. Jakby to się zapaliło... Koszt nowego wkładu kominowego to minimum 3000 zł, a dodatkowe straty w wyniku pożaru mogą iść w tysiące...
Skąd te sadze i dlaczego tak często płoną?
Starej generacji kotły C.O oddawały więcej ciepła do przewodu kominowego, były mniej oszczędne ale większa temperatura „szła w komin”. Teraz są zupełnie inne kotły do ogrzewania domów, w pełni zautomatyzowane. Pellet, Eko-Groszek, wytwarzają niższą temperaturę spalin, temperatura jest aż tak niska, że konieczne jest montowanie wkładów kwasoodpornych do przewodów kominowych. Często tworzy się wilgoć w przewodzie kominowym, która po czasie wychodzi w postaci wykwitów na ścianie domu. Kotły zatrzymują ciepło w sobie - o oczywiście ekonomiczne i ekologiczne ale... komin jest właściwie zimny. Lotne sadze, uboczny wytwór spalania mają idealne środowisko to osadzania się na ściankach komina.
Czy zwykły użytkownik pieca może sam kontrolować ilość sadzy i potrzebę czyszczenia komina?
Jeśli jest mistrzem kominiarskim i ma sprzęt, owszem (śmiech). Właściciele domów niepotrzebnie czekają do ostatniej chwili, nie oczyszczają sezonowo komina, a potem wystarczy iskra i powstaje pożar.. To nie jest tak, że nagle się dymi. Zazwyczaj sytuacja pogarsza się stopniowo, niestety większość telefonów to telefony na ostatnią chwile, lub już po interwencji straży pożarnej. Nie serwisowane przewody kominowe to bomby z opóźnionym zapłonem.
Nigdy nie wiadomo, czy zalpńczy sie na gaszeniu komina
- Statystyki pokazują, że problem istnieje. Wynika to albo z wady instalacji grzewczej czyli pieca lub nieprawidłowej eksploatacji tych przewodów kominowych – potwierdza kpt. Marcin Nyczka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu. - Nasze interwencje są często w „zastępstwie” kominiarza, wygaszamy komin, czyścimy i sprawdzamy kamera termowizyjną.
Jeżeli zapalają się te sadze i zaczyna się robić groźnie, ludzie dzwonią po straż pożarną i jadą w większej lub mniejszej obsadzie do danego zdarzenia. Traktują to jako „zwykły” pożar domu mieszkalnego czy innego budynku i muszą dysponować odpowiednie siły i środki, zdarza się że 3 czy 4 zastępy – zgodnie z przepisami, a niekoniecznie adekwatnie do skali zdarzenia.
- To są koszta i angażowanie wielu ludzi- dodaje strażak.
Podkreśla też, że bardzo ważna jest odpowiedzialność samego mieszkańca, by dbał o ten komin. Bo to nie tylko kwestia uzyskania odszkodowania w przypadku pożaru, ale i samego zagrożenia pożarowego nie tylko dla domu, ale i ludzi.
- Tak samo nie można zwlekać z przeglądem instalacji elektrycznej czy gazowej, nie można ignorować przepisów - dodał na koniec rozmóca.
Statystyki pożarów sadzy w kominie w tzw „sezonie grzewczym”:
- 1.10.2020 – 31.03.2021 było łacznie36 zdarzeń
- 1.10.2021 – 20.02.2022 dotychczas były 23 zdarzenia
Bez tych protokołów nie uzyskasz odszkodowania
Firmy ubezpieczeniowe do wypłaty ewentualnego odszkodowania w przypadku pożaru wymagają następujących protokołów kontroli sporządzonych przez uprawnione osoby:
- Kontrola instalacji elektrycznej i piorunochronnej – raz na 5 lat
- Kontrola instalacji gazowych- raz na rok
- Kontrola przewodów kominowych- raz na rok raz na rok
- Usuwanie zanieczyszczeń z przewodów wentylacyjnych- raz na rok
- Usuwanie zanieczyszczeń z przewodów dymowych i spalinowych (paliwo stałe)- raz na 3 m-ce
- Usuwanie zanieczyszczeń z przewodów dymowych i spalinowych (paliwo płynne i gazowe) raz na 6 m-cy
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.