reklama

Pogrzeb z udziałem wojskowej asysty honorowej. Ostatnia z „Parasola” uczestniczka powstania odeszła na wieczną wartę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Pogrzeb z udziałem wojskowej asysty honorowej. Ostatnia z „Parasola” uczestniczka powstania odeszła na wieczną wartę - Zdjęcie główne
Autor: Agata Fajczyk
Zobacz
galerię
125
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNa boreckim cmentarzu, z udziałem wojskowej asysty honorowej, pożegnano Krystynę Biernacką Mikołajczyk, pseudonim „Kali”, która walczyła w powstaniu warszawskim. Była ostatnią członkinią Batalionu "Parasol".  W pogrzebie sanitariuszki i łączniczki, który odbył się 19 marca 2026 roku w Borku Wielkopolskim, wziął udział sekretarz stanu Wojciech Kolarski, reprezentujący na uroczystości prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.
reklama
reklama

Harcerka, żołnierz AK, nauczycielka 

Krystyna Biernacka Mikołajczyk, po kilkuletniej chorobie, odeszła 11 marca, tuż przed swoimi 99 urodzinami. Urodziła się w 1927 roku w Warszawie, tam spędziła dzieciństwo, uczęszczała do szkoły podstawowej im. Tadeusza Kościuszki. Była harcerką Szarych Szeregów, żołnierzem Armii Krajowej – Batalionu "Parasol" oraz wieloletnią nauczycielką. Podczas II wojny światowej, przyjmując pseudonim „Kali”, jako łączniczka i sanitariuszka wzięła udział w powstaniu warszawskim, na szlaku bojowym Wola - Stare Miasto - kanały - Śródmieście. 

Po powstaniu „Kali”, wyszła z Warszawy z ludnością cywilną, w jednej z pierwszych grup. Została zabrana przez Niemców, do pracy w fabryce amunicji. Po zakończeniu wojny zdecydowała się wrócić do Polski.

reklama

Schronienie znalazła u cioci w Borku Wielkopolskim

Niestety, w zniszczonej podczas walk Warszawie nie było już śladu po dawnym, rodzinnym domu. W jednym z wywiadów, w 2007 roku, Krystyna Mikołajczyk powiedziała: "Wtedy przypomniałyśmy sobie, że mój ojciec miał jedyną siostrę w Wielkopolsce, którą bardzo kochał, bo byli sierotami od dziecka, a jej się bardzo dobrze powodziło. Była wspaniałą krawcową, miała piękny dom, myśmy jeździli do niej na wakacje. Myśmy do niej pojechały i u niej zostałam. Potem w Poznaniu kończyłam studia i tu wyszłam za mąż".

Krystyna Biernacka Mikołajczyk wraz z matką znalazła schronienie u cioci, która mieszkała właśnie w Borku Wielkopolskim, później osiedliła się na stałe w stolicy Wielkopolski.

Na życzenie zmarłej, rodzina pochowała ją na cmentarzu w Borku Wlkp.

reklama

Na własne życzenie uczestniczka powstania warszawskiego została pochowana na boreckim cmentarzu, gdzie spoczywają jej krewni. Wcześniej jednak, w sanktuarium maryjnym na Zdzieżu, odbyła się uroczysta msza święta.

Przed drzwiami świątyni w wojskowej asyście honorowej prezentowali się żołnierze 69. Leszczyńskiego Pułku Przeciwlotniczego im. gen. dyw. Stefana Roweckiego „Grota”, z garnizonu w Lesznie. Przed ołtarzem boreckiego sanktuarium stanęła urna z prochami śp. Krystyny Biernackiej Mikołajczyk, wystawiono też pamiątkowe zdjęcie zmarłej. Przy urnie wartę honorową pełnili żołnierze z leszczyńskiego pułku wraz z 12. Wielkopolską Brygadą Obrony Terytorialnej im. gen. Stanisława Taczaka, działającą pod hasłem "Zawsze gotowi, zawsze blisko".

Odznaczenia wyeksponowane przy urnie

reklama

Ostatnia bohaterka z Batalionu "Parasol" za zasługi dla ojczyzny w konspiracyjnej walce została odznaczona m.in. Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Złotym Krzyżem Zasługi oraz Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Te ordery i odznaczenia powstańcze zostały szczególnie wyeksponowane podczas uroczystości pogrzebowej w boreckim kościele. Poduszka z odznaczeniami niesiona była przez żołnierzy w procesji wejścia i wyjścia.

W ostatniej drodze śp. Krystyny Mikołajczyk udział wzięli także harcerze Hufca ZHP Jarocin, druhowie OSP z gminy Borek Wlkp. oraz młodzież i dzieci z DDP Karolew. Obecny był burmistrz Borku, Janusz Sikora.

Przysłuchując się kazaniu, które  podczas mszy świętej wygłosił ks. Tadeusz Lorek - proboszcz parafii, można było się dowiedzieć, że tato śp. Krystyny Biernackiej Mikołajczyk walczył w powstaniu wielkopolskim, poświęcając się za ojczyznę, został pochowany na ziemi warszawskiej.

- Ona za to walczyła w powstaniu warszawskim, ale w konsekwencji została wywieziona do Niemiec, do pracy. Następnie obóz został wyzwolony. Namawiano ją – to jest wypowiedź zmarłej – żeby została na Zachodzie, proponowali Stany Zjednoczone. Jednak pragnęła wrócić do swoich (...) Teraz jej prochy wracają do naszej ziemi boreckiej – przypomniał ks. Tadeusz Lorek.  - To, co się dzieje tu i teraz, to jest przede wszystkim lekcja patriotyzmu. Kończy nam się dzisiaj nowenna modlitwy za naszą ojczyznę, rozpoczynamy tydzień modlitwy o ochronę życia. W tym momencie prosimy Boga o zbawienie dla naszej siostry. Wiemy, że z nieba więcej widać i więcej można. Prosimy, aby będąc blisko swoich, którzy razem z nią walczyli w powstaniu, wypraszali u Boga potrzebne łaski dla naszej ojczyzny, by żyła w miłości i prawdzie –  mówił kapłan.

Potrzeba nam filarów i wzorców, by nauczyć się patriotyzmu

Zapowiedział, że wiele słów padnie o zmarłej bohaterce walk powstańczych z batalionu "Parasol".

- Podsumowując jej życie, można powiedzieć, że miała pełne ręce patriotyzmu, całe serce potrafiła oddać ojczyźnie. Dzisiaj tak bardzo dużo mówi się o patriotyźmie, ale to są tylko słowa. Potrzebujemy ciągle, kochani, znaków, filarów, wzorców, które będą nas przekonywać nie tylko do tego, by pamiętać o naszych powstańcach wielkopolskich. Uczmy się od najlepszych, od naszej zmarłej siostry, od świętego Józefa, patrona dnia dzisiejszego - powiedział kapłan.

List od prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej

Zanim urnę z prochami zmarłej wyniesiono w procesji z kościoła, głos zabrał sekretarz stanu Wojciech Kolarski. Podczas nabożeństwa pogrzebowego odczytał list prezydenta RP - Karola Nawrockiego. 

- Z ogromnym żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Krystyny Mikołajczyk, "Kali", żołnierza Armii Krajowej, ostatnią uczestniczkę szlaku bojowego heroicznego batalionu "Parasol". Do końca swoich dni pielęgnowała pamięć o towarzyszach broni, powstańcach warszawskich, którzy przed nią odeszli na wieczną wartę, pozostawiając nam, współczesnym testament wierności Bogu i umiłowania ojczyzny – napisał prezydent RP.

Sekretarz stanu zaznaczył, że bohaterka działań konspiracyjnych wychowała się w śródmieściu stolicy jeszcze w czasach jej międzywojennej świetności. W liście przywołane zostały słowa śp. Krystyny Mikołajczyk: To jest moje ukochane miasto. Zawsze najładniejsze. Mieszkałam w bardzo pięknej dzielnicy, należałam do parafii kościoła Świętego Krzyża. Poza tym, blisko [był] Ogród Saski, przechodziłam do szkoły obok Ogrodu Saskiego, obok Zachęty, więc to jest moja ukochana dzielnica i ukochana Warszawa".

Ta beztroska kraina młodości przestała istnieć 1 września 1939 roku. 

- Wstąpienie w szeregi Armii Krajowej i udział w powstaniu warszawskim wypływały wprost z serca i umiłowania ojczyzny młodej Warszawianki. Serca zranionego przez okrutnych, butnych najeźdźców. Nie były to decyzje wymagające głębokich analiz, nie towarzyszyły im rozterki - czytał Wojciech Kolarski. 

W imieniu głowy państwa, W. Kolarski, przekazał list z kondolencjami, córce i najbliższej rodzinie.

Salwa honorowa na cmentarzu

Ciąg dalszy ceremonii pogrzebowej odbył się na cmentarzu parafialnym w Borku Wlkp.

- Złożymy prochy naszej siostry w wielkopolskiej ziemi. Na pewno nawiedzając jej grób, lekcja patriotyzmu będzie trwała - powiedział ks. Tadeusz Lorek.

Podczas składania urny z prochami do grobu, żołnierze dywizjonu Leszczyńskiego Pułku Przeciwlotniczego oddali salwę honorową, jako symboliczny akt szacunku i uznania dla ostatniej bohaterki powstania warszawskiego, z batalionu "Parasol".

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo