Istniało ryzyko przejścia trąby powietrznej. Wiatr zrywał dachy i linie energetyczne
Na szczęście interwencje strażackie spowodowane ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi na terenie powiatu gostyńskiego nie mają takiej skali, jak w sąsiednich powiatach: krotoszyńskim, gdzie gwałtowna burza, która przeszła nad regionem spowodowała poważne straty m.in. wiatr zrywał dachy z budynków mieszkalnych i gospodarczych - więcej na ten temat CZYTAJ TUTAJ.
Jeszcze gorsza sytuacja wystąpiła w powiecie pleszewskim, któremu w pewnym momencie - jak infomowali łowcy burz - groziło ryzyko wystąpienia "niszczących porywów wiatru oraz trąby powietrznej". Tutaj również silny wiatr uszkodził dachy budynków oraz linie energetyczne - więcej informacji TUTAJ.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ
Deszcze nawalne i burze z piorunami dały się we znaki
Choć ostrzeżenia drugiego stopnia wydane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej mówiły w pewnym momencie o możliwości wystąpienia porywów wiatru dochodzących do nawet 110 km/h, nasz region te zjawiska ominęła. Za to strażacy z państowej i chotniczej strązy pożarnej musieli interweniować w związku z wystąpieniem ulewnych deszczy i burz z piorunami.
Jednym ze skutków takich silnych opadów atmosferycznych było zalanie obory w miejscowości Kromolice (gmina Pogorzela).
- Usuwanie zagrożenia przez strażaków trwało około dwudziestu minut - relacjonuje aspirant sztabowy Tomasz Grześkowiak, dyżurny operacyjny KOmendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu.
Z kolei w Rębowie (gmina Piaski) piorun uderzył w drzewo, które uległo zapaleniu się.
- Kierujący działaniami ratowniczymi na miejscu podjął decyzję o jego wycięciu - dodaje asp. sztab. T. Grześkowiak.
KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ
Komentarze (0)