Pożar domu przy ul. Górnej w Gostyniu
Gęsty dym, jak przekazuje straż pożarna, pojawił się między górną kondygnacją a poddaszem budynku jednorodzinnego. Następnie zaczął wydostawać się z okien oraz z różnych części połaci dachowej.
W domu, kiedy pojawił się ogień, były co najmniej dwie osoby. Zdążyły opuścić budynek przed przybyciem zastępów JRG Gostyń. Jedna z nich potrzebowała pomocy medycznej.
Więcej informacji wkrótce.
[AKTUALIZACJA godz. 17.00]
Minęły dwie godziny od wybuchu pożaru w budynku przy ul. Górnej w Gostyniu. Na miejscu cały czas pracują zastępy straży pożarnej - JRG Gostyń oraz jednostej Ochotniczej Straży Pożarnej. Zastępca komendanta powiatowego PSP - Maricn Nyczka twierdzi, że działania na pogorzelisku mogą potrwać jeszcze przynajmniej 2 godziny. Teren zabezpiecza policja.
- Jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby określać przyczynę pożaru - powiedział st. kapitan Marcin Nyczka, zastępca komendanta powiatowego PSP w Gostyniu.
[AKTUALIZACJA godz. 19.00]
Działania służb na pogorzelisku w Gostyniu dobiegają końca. Zastępy ochotniczej straży pożarnej wracają do bazy. W sumie w gaszeniu pożaru brało udział 10 zastępów, w tym jeden z leszczyńskiej straży pożarnej.
Kierownikiem działań ratowniczych był zastępca komendanta powiatowego PSP w Gostyniu - st. kpt. Marcin Nyczka.
Akcja strażaków przy ul. Górnej w Gostyniu
Dyżurny straży pożarnej w Gostyniu przyjął zgłoszenie o pożarze w domu jednorodzinnym przy ul. Górnej 18 lutego 2026 roku, tuż po godz. 15.00. Po pomoc do straży zadzwonili użytkownicy budynku.
- Do akcji gaszenia pożaru zadysponowano 4 zastępy JRG Gostyń oraz zastępy z najbliższych jednostek ochotniczej straży pożarnej. Po dojeździe potwierdziliśmy informację, przekazaną w zgłoszeniu. Panowało duże zadymienie, dym wydobywał się z połaci dachowej, okien - relacjonował Marcin Nyczka. - Prowadzimy działania rozbiórkowe dachu i poddasza, żeby zlokalizować główne zarzewie ognia. Działania potrwają jeszcze kilka godzin.
Zastępca komendanta powiatowego potwierdził też wcześniejsze informacje, że kiedy wybuchł pożar, w budynku były dwie osoby. Kiedy zastępy dotarły na miejsce, znajdowały się na zewnątrz.
- Jedna z nich była lekko poszkodowana, skarżyła się na bóle w klatce piersiowej. Wezwano zespół ratownictwa medycznego. Po przebadaniu przez ratowników okazało się, że hospitalizacja nie jest konieczna - powiedział dowódca akcji podczas gaszenia pożaru.
Strażacy pracowali w aparatach ochrony dróg oddechowych, konieczne było użycie sprzętu rozbiórkowego, drabiny mechanicznej z koszem oraz drona. Po ugaszeniu zarzewia ognia, strażacy przystąpili do prac rozbiórkowych - stropu, poddasza i dachu.
Więcej informacji - KLIKNIJ obrazek poniżej
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.