Zgłoszenie o zdarzeniu dyżurny na stanowisku kierowania komendanta powiatowego PSP w Gostyniu otrzymał w poniedziałek, około godz. 6.00. Informowano o zderzeniu dwóch pojazdów ze zwierzyną leśną, na obwodnicy DW434, na odcinku Grabonóg - Krajewice. Jeden z samochodów osobowych znalazł się w przydrożnym rowie.
Na miejsce zadysponowano 2 zastępy JRG Gostyń. Poinformowano również zespół ratownictwa medycznego.
Po przybyciu do Podrzecza i rozpoznaniu okazało się, że znajdujący się za kierownicą 20-letni mężczyzna z Piasków jest nieprzytomny, bez funkcji życiowych. Początkowo nie było z nim kontaktu. Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu zdarzenia i udzieleniu pierwszej pomocy medycznej poszkodowanemu kierowcy.
Strażacy zaczęli prowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową z użyciem sprzętu AED, a kiedy tylko na miejscu pojawił się zespół rarownictwa medycznego, przekazali 20-latka pod opiekę ratowników. To oni przejęli czynności ratunkowe, które przyniosły efekt. Czynności życiowe młodego kierowcy wróciły. Chociaż mężczyzna nie odzyskał przytomności, wezwany do pomocy śmigłowiec LPR, przetransportował do szpitala w Poznaniu poszkodowanego, u którego stwierdzono brak oznak NZK.
Pierwsze, bardzo wstępne informacje o okolicznościach, które podał dyżurny KP PSP w Gostyniu, mówią o tym, że w samochód osobowy, w przednią szybę najprawdopodobniej uderzyła zwierzyna leśna, siła uderzenia spowodowała, że wpadł do rowu.
Na miejscu aktualnie czynności prowadzą funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu. Ustalają okoliczności i przyczynę zdarzenia. Droga jest całkowicie zamknięta dla ruchu. Objazd wyznaczono przez Krajewice i Podrzecze.
AKTUALIZACJA
Z informacją o wypadku, na numer alarmowy zadzwonili przypadkowi uczestnicy ruchu, którzy przed ratownikami byli przy młodym kierowcy, udzielając mu pomocy.
Z informacji, jakie przekazuje gostyńska policja wynika, że w zdarzeniu brały udział dwa pojazdy. Na jezdni nagle pojawiła się sarna, z którą pierwszy prawdopodobnie zderzył się Volkswagen Passat. Następnie zwierzę odbiło się i z dużą siłą wpadło do wnętrza BMW, który prowadził 20-letni mieszkaniec Piasków. Zwierzę wybiło przednią szybę i uderzyło w kierowcę.
Komentarze (0)