Nieobecność mieszkanki Gostynia zauważyli sąsiedzi. Kobieta zmaga się z chorobą. Wyszła z domu w niedzielę, 11 stycznia 2026 roku, w nocy. Początkowo szukali jej na własną rękę, jednak bezskutecznie, dlatego powiadomili o sprawie gostyńską policję.
Wyszła z domu w samym szlafroku
Zgłaszający byli zaniepokojeni, zwłaszcza, że starsza sąsiadka opuściła mieszkanie w samym szlafroku.
- Gdy tylko dostajemy tego rodzaju sygnał, patrol jedzie na miejsce zdarzenia, funkcjonariusze rozmawiają ze zgłaszającym – w tym przypadku z sąsiadami. Jeśli później okazuje się, że sytuacja jest na tyle poważna, że nie możemy osoby poszukiwanej znaleźć w okolicy, to wtedy ogłaszamy alarm - wyjasnia kom. Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu.
W celu prowadzenia poszukiwań wszystkie siły policyjne zostały wezwane do pracy.
Alarm dla wszystkich funkcjonariuszy
Komendant powiatowy KPP ogłosił alarm dla całego stanu osobowego jednostki w Gostyniu. W poszukiwaniach brali udział strażacy - zawodowi z JRG oraz druhowie z jednostek OSP. O pomoc poproszono ratowników z gostyńskiego oddziału Wielkopolskiej Grupy Poszukiwawczo Ratowniczej Siron. Na miejsce zbiórki wyznaczono plac przed jednym z gostyńskich marketów, w pobliżu osiedla, na którym mieszka seniorka. Byli tam również sąsiedzi.
Zaginiona mieszkanka gostyńskiego osiedla ma ponad 80 lat, temperatura powietrza utrzymywała się poniżej zera. Trzymał mróz i wiał przenikliwy wiatr. Temperatura odczuwalna była jeszcze niższa. Kobiecie groziło wychłodzenie organizmu.
Narada służb, wytyczne i rozpoczęcie poszukiwań w terenie
Czas gonił. Po wspólnej, krótkiej naradzie, dotyczącej między innymi terenu, jaki został objęty poszukiwaniami oraz wypracowaniu zasad podjętych działań, obecnym przekazano wytyczne, po czym strażacy, policja i ekipa poszukiwawczo-ratownicza rozeszła się z parkingu na gostyńskie osiedle. Patrol policji wyruszył radiowozem.
Kobietę policjanci znaleźli na klatce schodowej
Po chwili poszukujący otrzymali sygnał z policji, że 82-latka się odnalazła.
- Poszukiwania trwały około 45 minut. Kobieta została znaleziona na klatce schodowej w bloku, w którym mieszka, na samej górze. Przewróciła się, nie mogła wstać o własnych siłach. Został powiadomiony zespół ratownictwa medycznego. Po badaniach na miejscu okazało się, że nie potrzebuje opieki szpitalnej. Została przekazana w ręce syna - uzupełnia kom. Monika Curyk.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.