Reklama

Nasze prywatne blizny....

Opublikowano: 18 kwietnia 2021 08:26
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Rok 2020 dla wielu z nas był nie tylko czasem kwarantanny domowej, ale i odwołanych podróży czy przełożonych marzeń. Minęło kilkanaście miesięcy, większość planów nadal nie zostało zrealizowanych, więc chcemy zrobić coś tak bardzo dla siebie, chociażby... pierwszy czy kolejny tatuaż.

Reklama

Dawno minęły czasy, gdy posiadanie tatuażu było oznaką przynależności do świata przestępczego czy dumną oznaką zaokrętowania na statku pirackim. Klasyczny tatuaż nie jest już formą samookaleczenia, a artystyczną ozdobą skóry i wyrażeniem swojej osobowości czy historii. Dzis tatuują się już przedstawiciele wszystkich grup wiekowych i społecznych, od zbuntowanych 18 - latków po energiczne 60 - latki z dwójką wnucząt.

Permanentne rysunki na skórze mają już nie tylko muzyczne gwiazdy czy piłkarze ale i profesorowie uczelni wyższych, nauczycielki, a nawet księża. Pół roku po „wydziaraniu” można legalnie oddać krew czy osocze. Tatuaż nie jest już tematem tabu. Stał się częścią nas, naszej osobowości.

Od ponad roku żyjemy w (mniejszej lub wiekszej izolacji) od rodziny, przyjaciół i świata. Odosobnienie i poczucie wykluczenia z nutru życia zmusza ich niejako do zajrzenia w głąb siebie, poszukania sensu swojego życia i powodu do zmian. Jedną z manifestacji takiej przemiany może być tatuaż, jeśli nie ten pierwszy, to na pewno szczególny, symboliczny, odchodzący od funkcji czysto ozdobnej. 

Zawód tatuator. Chwilowo nieczynne

- Mam inne podejście do pracy niż moja konkurencja w Gostyniu, przyjmuję po jednym kliencie dziennie, od zawsze. Więc te obostrzenia na przestrzeni ostatniego roku właściwie niewiele zmieniły w moim harmonogramie prac. Oczywiście poza twardym lockownem, gdy nie pracuję wcale – podkreśla jedna z lokalnych tatuatorek.

Jednak przyznaje, że spora grupa ludzi odwoływała wizyty, zwłaszcza w początkowej fazie pandemii. Artystka ma dużą bazę klientów starszych, dużo kobiet, pracowników służby zdrowia czy mundurowych i część z nich jednak postanowiła wstrzymać się z wizytą. Ma jednak nadzieję, że to tymczasowa rezygnacja. Wielu ze stałych klientów ma do dokończenia większe projekty graficzne. Oni po prostu kontynuują ozdabianie swojej skóry według własnych upodobań i ani moda, ani pandemia nie mają na nich wpływu.

- Owszem, zdarzają się tatuaże „pamiątkowe”, z czyimś imieniem i datą, ale czy ta osoba zmarła na Covid -19, nie mnie to osądzać – dodaje.

Jest przekonana też, że wybór tematyki, a nawet miejsca zrobienia nakłuć to sprawa bardzo indywidualna, a wręcz intymna. To są śwaidome, przemyślane decyzje a nie chwilowe kaprysy.

Zawód tatuator. Sentymentalne dziary

- Od początku 2020 zrobiłam sobie 2 tatuaże , łącznie mam ich na razie 7, robionych od 26 roku życia – tłumaczy Judyta, stała klientka Studio 224 przy ul. Wrocławskiej. - Zaplanowane były wcześniej, czekałam po prostu dłużej na swoją kolej.

Samą tematykę wybrała przed sesjami. I rzeczywiście, oba są w pewien sposób sentymentalne, możliwe że troche pod wpływem tej pandemicznej izolacji. Są to jagódki od imienia jej córki i taki łączony tatuaż z przyjaciółką, podkreślający ich wieloletnią więź. Nie obawiała się wizyty w studio, bo to jej zaufany tatuator więc wierzy, że ten - jak zawsze - spełnia wszystkie wymogi sanitarne.

- Nie dajmy się zwariować - dodaje ze śmiechem. 

Ma nadzieję, że te rysunki na skórze będą dobrą pamiątką „czasów zarazy”, tak na przekór.

Zawód tatuator. Zamknięte do odwołania... lockdownu

Kolejne z popularnych w powiecie miejsce do wykonania tatuażu jest w trakcie remontu.

- Teraz i tak nie pracujemy, a ile można siedzieć bezczynnie? - retorycznie pyta nasza kolejna rozmówczyni.

Spokojnie, choć z pewną rezygnacją podkreśla, że w jej salonie zawsze była pełna dezynfekcja, sterylizacja, maseczki, kontakt 1 na 1, wietrzenie pomieszczenia, przerwa pomiędzy wizytami, konsultacje w oddzielnych terminach. Okresowe kontrole sanepidu tylko te standardy potwierdzały.  Spełnione są wszystkie wyśrubowane w czasach covidu wymogi sanitarne.

- Tak naprawdę musieliśmy dokupic jedynie termometr – wzdycha kobieta.

Nigdy nie tatuowali niczego na szyi czy twarzy, więc nie ma kontaktu z buzią jak, np. dentysta. Czy jest wzrost listy oczekujących, skoro lwią część terminów trzeba było odwołać?

- Na szczęście tak, będziemy mieli co robić, gdy nas w końcu odblokują – w głosie rozmówczyni słychać nutkę optymizmu.

Jej zdaniem, wzrost zainteresowania tatuażami to taki znak obecnych czasów. Wiele osób od lat marzyło o tatuażu, ale zawsze coś było ważniejszego. Bo to nie jest produkt pierwszej potrzeby. Jednak teraz każdy z nas chce zrobić coś osobistego, dla samych siebie  Artystka dodaje też, że teraz  ludzie robią sobie znaczące, rodzinne, symboliczne.

- Są to na pewno tatuaże upamiętniające bliskich, którzy odeszli, oczywiście my nie pytamy o szcegóły – podkreśla właścicielka studia.

Według jej obserwacji, ludzie stali się bardziej zamknięci, ukrywają głębsze znaczenie swoich projektów, a im przecież nie wypada o to pytać. Ostatnimi czasy bardzo dużo jest takich prywatnych, wręcz intymnych tatuaży.   

Zawód tatuator. Rodzinnie, z optymizmem

- Mam większy projekt, który udało mi się zrobić pomimo tego zamykania i otwierania studio – przynaje Patrycja, miłosniczka tatuaży, żona i matka dwojga dzieci (dotychczas 3 tatuaże robione od 25 roku życia).

Jest to wystylizowany rysunek gór, bo kocha góry, podobnie jak jej mąż. Oboje mają tatuaże o podobnej tematyce, taka rodzinna fantazja. Imiona dzieci wytatuowała sobie już wcześniej, ale bez dat. Czy „świat w koronie” miał wpływ na jej wybór tematyki?

- Nie, raczej nie, góry uwielbiam od zawsze, a nie tylko, gdy mam do nich daleko – dodaje z przekorą.

Myśli jednak nad jakimś małym tatuażem upamiętniającym jej dziadka, który zmarł niedawno. Jest od lat lojalną klientką Lucyny z gostyńskiego Lucy Tattoo. Nie ma obaw przed robieniem kolejnych dziar w krótkich okresach otwarcia studia. Podkreśla, że chyba większe zagrożenie jest w sklepie, w markecie, a w studio ma  kontakt z 1 osobą, w sterylnych warunkach. 

Zawód tatuator. Z tarczą czy... poza tarczą?

Ponoć tarczy antykryzysowej dla tatuażystów nie będzie.

- Ogłosili, że fryzjerzy i kosmetyczki dostaną postojowe, zostana im umorzone ZUS-y a nam nie – kręci z niedowierzaniem głową jedna z rozmówczyń.

Przecież ich praca to nie hobby, to działalność gospodarcza. Mają rachunki do opłacenia, czynsz za wynajem lokalu, a żyć też za coś trzeba.

- Więc nie wiem, co będzie dalej – wzdycha. 

Oficjalnie, mamy w powiecie gostyńskim 3 duże studia tatuażu oraz kilka mniej popularnych miejsc, których właściciele albo ograniczyli działalność z przyczyn osobistych albo dopiero „wchodzą na rynek”.

Zawód tatuator. Kropka nad wytatuowanym I

Każdy ma tatuaż czy tatuaże na miarę swoich doświadczeń życiowych, fantazji czy możliwości finansowych, bo większe projekty wymagają kilku wizyt i kosztują od 600 do 1000 zł. Trzeba też uprzedzić młodszych entuzjastów tej sztuki, że każdy z rysunków jest permanentny a cover czy chirurgiczne usuwanie nietrafionego projektu sporo kosztuje. Powinni więc wstrzymać sie z impulsywnym dziaraniem imienia pierwszej, drugiej czy trzeciej miłości swego życia.

Niepisaną regułą jest też, że za pierwszym tatuażem wcześniej czy później idą następne, rekordziści ozdabiają całe plecy czy tułów. Jak to bywa w każdej branży usługowej, przeważnie mamy swoich ulubionych tatuatorów, miejsce czy tematykę. Zamknięcie salonów przesuwa tylko nasze plany w czasie, rzadko kto rezygnuje z nich na zawsze. Na otwarcie czekają nie tylko uziemieni tatuatorzy, ale i rzesze ich wiernych klientów. Kiedyś przecież ta pandemia musi sie skończyć...

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 miesiące temu | ocena +0 / -0

    Mario

    Nawiasy to trzeba umieć stawiać