Reklama

Mieszkańcy osiedla sami walczyli z żywiołem. Noce opady deszczu nie oszczędziły Gostynia

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Agata Fajczyk

Mieszkańcy osiedla sami walczyli z żywiołem. Noce opady deszczu nie oszczędziły Gostynia - Zdjęcie główne

Osiedle w Brzeziu. Jeszcze 12 godzin temu było tu duże jezioro. W środę, w ciągu dnia dzieci miały frajdę bawiąc się w pozostałych po ulewie kałużach | foto Agata Fajczyk

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Szosą woda płynęła wartkim nurtem, wpływała na chodniki, a stamtąd już do piwnic i garaży - opisują nocną akcję mieszkańcy posesji przy ul. Podleśnej w Gostyniu. Do połowy łydki stojąca na drodze deszczówka sięgała również mieszkańcom deweloperskiego osiedla w Brzeziu. Dotychczas deszcz oszczędzał ziemię gostyńską, w nocy (24 sierpnia) dał się trochę we znaki.

Reklama

Ulewa w Gostyniu, zalane ulice, piwnice i garaże 

O opadach deszczu, a także burzach z gradem Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega od ubiegłego tygodnia. Prognozy sprawdziły się, przez ostatnich kilka dni w Gostyniu i okolicy padał deszcz. Po upałach był jak najbardziej potrzebny, gdyż tegoroczne lato mamy wyjątkowo suche. Ziemię gostyńską oszczędziły za to niebezpieczne anomalia pogodowe.

Ulewy jakie nawiedziły nasz region w nocy z 23 na 24 sierpnia dały się we znaki mieszkańcom Gostynia, a  zwłaszcza osiedla Pożegowo. Ucierpieli też mieszkańcy nowego osiedla mieszkaniowego w Brzeziu. Intensywne opady w nocy i nad ranem spowodowały lokalne zalania i kilka podtopień.

Strażacy z komendy powiatowej PSP w Gostyniu w związku z tym mieli pracowitą noc. Otrzymali kilka zgłoszeń o zdarzeniach związanych z deszczową aurą, wszystkie na terenie Gostynia lub w okolicy miasta.

 - W Gostyniu doszło do zalania piwnicy i garaży. Była też zalana ulica. Natomiast w Brzeziu w wyniku intensywnych opadów zalana została droga - informuje st. kpt. Marcin Nyczka, oficer prasowy KP PSP Gostyń.

W środę, w ciągu dnia również wyjeżdżali by wypompować wodę z zalanej piwnicy przy ul. M. Konopnickiej w Gostyniu.

- Używaliśmy pompy. Jeden zastęp wystarczył do przeprowadzenia działań - dodaje st. kpt. Marcin Nyczka.

Mieszkańcy Gostynia sami wypompowywali wodę z zalanych piwnic i garaży

Inaczej na nocną akcję patrzą mieszkańcy miasta, zwłaszcza poszkodowani przez nocne ulewy.

-Woda jezdnią płynęła szybkim prądem, po czym wpływała na chodnik, a stamtąd już do piwnic i garaży - opowiada właściciel jednej z posesji przy ul. Podleśnej w Gostyniu.

Mieszkańcy sami reagowali i z poświęceniem walczyli z żywiołem.

- Miałem już przygotowaną pompę z wężem, pospieszyliśmy na ratunek, akurat do cioci - dodaje mieszkaniec Pożegowa.

Były budynki mieszkalne przy ul. Podleśnej, w których stan wody w piwnicy sięgał 30 cm. Ale są tacy właściciele posesji, którzy twierdzą, że było jej znacznie więcej.

- Na niektórych podwórzach i wewnątrz domu dochodziła do 40 centymetrów - opowiadają poszkodowani.

W miarę słoneczne środowe popołudnie właściciele zalanych posesji na Pożegowie wykorzystywali do suszenia zamokłego wyposażenia i innych rzeczy z garaży i piwnic.

Zalane ulice i garaże to nie jedyny "wodny" problem w gostyńskim. O kłopotach z Rowem Krobskim przeczytasz TUTAJ.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy