reklama

W ostatnim czasie z terenu szkoły podstawowej zniknęły dwie hulajnogi. Rodzice dzieci się niepokoją

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

W ostatnim czasie z terenu szkoły podstawowej zniknęły dwie hulajnogi. Rodzice dzieci się niepokoją - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak
Zobacz
galerię
8
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościTo miał być zwykły dzień w Szkole Podstawowej im. prof. Józefa Zwierzyckiego w Krobi. Jednak dla Oskara, jednego z uczniów, lekcje w poniedziałek, 9 lutego 2026 roku zakończyły się bolesnym rozczarowaniem. Jego elektryczna hulajnoga, na którą sam sumiennie oszczędzał pieniądze, zniknęła z terenu szkoły. Pani Dorota, mama chłopca, rzuca światło na szerszy problem: brak monitoringu w miejscu, gdzie dzieci zostawiają swój cenny sprzęt. Co na to władze szkoły i gminy?
reklama
reklama

To dla chłopca duża strata. Kupił sprzęt za własne pieniądze

Jak mówi mama nastolatka, do zdarzenia doszło najprawdopodobniej w godzinach między 9.30 a 14.00, gdyż to wtedy chłopiec zostawił swoją hulajnogę marki Kukirin G2 na specjalnie przygotowanym do tego celu parkingu dla jednośladów za blokiem nauczycielskim.

Gdy skończył lekcje o 14.00, po pojeździe nie było już śladu. Dla Oskara sprawa jest o tyle bardziej bolesna, że hulajnoga nie była przypadkowym sprzętem – chłopak sam ją pomalował na biało, by była charakterystyczna i jedyna w swoim rodzaju. Dodatkowo pojazd posiadał zabezpieczenie w postaci stacyjki na kluczyk.

- To dla syna duża strata, nie tylko finansowa, bo kupił ją za własne pieniądze, które zbierał, ale przede wszystkim emocjonalna - mówi mama chłopca.

reklama

Kobieta dodaje, że złodziej/złodzieje musieli wykazać się dużą zuchwałością ponieważ hulajnoga była zablokowana stacyjką, dlatego sprawca prawdopodobnie musiał ją odciągnąć lub odjechać innym transportem.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIAMI

Hulajnoga Oskara ma charakterystyczne malowanie wykonane własnoręczenie przez nastolatka - zdjęcie: archiwum rodzinne

reklama

To nie pierwszy taki przypadek

Paradoksem sytuacji jest fakt, że szkoła wyznaczyła specjalne, estetyczne miejsce do parkowania rowerów i hulajnóg na swoim terenie. Uczniowie mają obowiązek zostawiać tam swoje pojazdy, by nie blokować wejścia przed szkołą. Niestety - zdaniem rodziców - nie poszły za tym odpowiednie środki bezpieczeństwa.

Pani Dorota podkreśla, że jej syn nie jest pierwszą ofiarą. Kilka dni wcześniej zniknąć miała inna hulajnoga, ale na szczęście odnalazła ją przypadkowa osoba. Pojazd był porzucony w przydrożnych krzakach w okolicy Chwałkowa. Wygląda na to, że pod szkołą zapanowała swoista „moda” na zabieranie cudzej własności.

Głównym postulatem pani Doroty i innych rodziców jest montaż kamer w miejscu parkowania pojazdów, który miałby pełnieć zarówno funkcję odstraszającą, ale także ułatwiłby identyfikację sprawców, którymi – jak podejrzewają rodzice – mogą być osoby szukające „głupich żartów”.

reklama

Co dalej ze sprawą? 

W budżecie gminy Krobia na 2026 roku aż 500 000 złotych zaplanowano na rozbudowę monitoringu. W związku z tym zapytaliśmy władze gminy, czy na liście miejsc, które obejmą kamery znalazł się teren przy szkole podstawowej, lub o możliwość wprowadzenia zmian odnośnie lokalizacji kamer?

- Jest to teren, który znajduje się w zarządzie szkoły podstawowej w Krobi, a każda jednostka organizacyjna posiada własny budżet, którym może rozporządzać według własnych potrzeb. Także środki na ten cel przede wszystkim powinny się znaleźć w budżecie szkoły - mówi Adam Sarbniowski z Urzędu Miejskiego w Krobi.

Włodarze gminy proponują inne rozwiązanie problemu niż montaż nowych kamer.

- Burmistrz jest w trakcie rozmów z dyrektorem szkoły, podczas których zostanie zaproponowane przeniesienie parkingu hulajnóg, rowerów, ale też na przykład deskorolek w miejsce obejmowane przez monitoring, będące pod okiem kamer, czyli zwyczajnie bliżej terenu szkoły - wyjaśnia krobski urzędnik.

Wcześniej już ktoś występował z takim wnioskiem. Gmina apeluje

Okazuje się także, że nie jest to pierwsza inicjatywa dążąca do montażu monotoringu w tym rejonie. Jak słyszymy, kilka lat temu tamtejsza wspólnota mieszkaniowa zwróciła się z podobną prośbą do władz miasta oświadczając, że nawet na własny koszt są w stanie udostępnić łącze, aby podłączyć kamery.

Przy tej okazji krobskie władze zwracają się z apelem do rodziców i ich dzieci.

- Nie jesteśmy w stanie w każdym miejscu postawić kamery, bo jest to po prostu niemożliwe ze względów organizacyjnych, technicznych i finansowych. Dlatego szukamy rozwiązań, aby zwiększyć nadzór nad hulajnogami czy rowerami i deskorolkami. Jednocześnie zachęcamy użytkowników jednośladów, aby w odpowiedni sposób zabezpieczali swój sprzęt. Niestety, wyciągnięty kluczyk ze stacyjki hulajnogi nie oznacza, że ta hulajnoga nie zostanie ukradziona. Ale także sami widzimy sytuacje, w których hulajnogi wolnostojące pozostawione są bez żadnego zabezpieczenia, bez blokady - podsumowuje A. Sarbinowski.

KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ

 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo