reklama

Gorąca atmosfera na spotkaniu w sprawie obwodnicy. Mieszkańcy o obawach, burmistrz o "niewywieszaniu białej flagi"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Gorąca atmosfera na spotkaniu w sprawie obwodnicy. Mieszkańcy o obawach, burmistrz o "niewywieszaniu białej flagi" - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak
Zobacz
galerię
25
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościJak można było się tego spodziewać, momentami w gorącej atmosferze odbyła się dyskusja podczas spotkania samorządowców z mieszkańcami w sprawie budowy wschodniej obwodnicy Krobi. W środowe popołudnie, 7 października 2026 roku, ponad 100 osób zjawiło się w kinie "Szarotka", aby posłuchać, którędy może pobiec nowa arteria mająca wyprowadzić ruch z miasta. Spotkanie wywołało spore emocje, szczególnie wśród mieszkańców Grabianowa oraz ulicy Kobylińskiej. - Podjęliśmy starania, żeby szukać alternatywy, więc dajmy sobie też czas - mówił do zebranych burmistrz Łukasz Kubiak.
reklama
reklama

Na jakim etapie jest inwestycja? Od koncepcji do budowy długa droga

Otwierając spotkanie, burmistrz Łukasz Kubiak wyjaśnił, że gmina Krobia realizuje opracowanie projektu koncepcyjnego wraz z uzyskaniem decyzji środowiskowej dla „Budowy wschodniej obwodnicy miasta Krobia w ciągu drogi wojewódzkiej nr 434" - na mocy porozumienia z samorządem województwa wielkopolskiego, który jest zarządcą drogi. 

Przede wszystkim jednak włodarz Krobi chciał najpierw wyjaśnić powszechne nieporozumienie dotyczące stadium prac nad inwestycją.

- Od sierpnia ubiegłego roku trwa przygotowywanie projektu koncepcji, nie projektu budowlanego, bo tak sądziło wielu mieszkańców, którzy w ostatnim roku przychodzili na spotkania do ratusza (…) Właśnie często mylono koncepcję z projektem budowlanym. Nie, my na razie mówimy tylko i aż o koncepcji i o przygotowaniu oraz wydaniu przez burmistrza tak zwanej decyzji środowiskowej do tej koncepcji - podkreślał Łukasz Kubiak.

reklama

W tym kontekście włodarz gminy podkreślił, że uzyskanie decyzji środowiskowej jest dopiero wstępem do dalszych kroków, którymi będą wykonanie projektu budowlanego wraz z kosztorysem oraz uzyskanie pozwolenia na budowę.

Obrazując czasochłonność całego procesu, Kubiak przywołał przykład obwodnicy Gostynia.

- Przypomnę, że od opracowania jej koncepcji do budowy wszystko trwało szesnaście lat i bodajże dziewięć miesięcy. A my jesteśmy dopiero na początku tej drogi. Dzisiaj tak naprawdę ruszamy dopiero z konsultacjami z wysłuchaniem państwa uwag, wniosków i pytań - podawał burmistrz Krobi.

DALSZA CZEŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ REPORTAŻ

Jakie korzyści z obwodnicy mają mieć mieszkańcy?

reklama

Podczas spotkania krobscy samorządowcy przedstawili kilka argumentów, które mają przemawiać za budową wschodniej obwodnicy Krobi:

  1. odciążenie ulicy Powstańców Wlkp. - ulicy, przy której zlokalizowana jest bardzo gęsta zabudowa mieszkaniowa, obiekty handlowe oraz obiekty użyteczności publicznej - kino, przedszkole, żłobek, centrum usług,
  2. ułatwienie dostępu do ulicy Powstańców Wlkp. z osiedli mieszkaniowych o bardzo licznej zabudowie mieszkaniowej (ul. Grunwaldzka, Pogodna, Spokojna, Kwiatowa, Słoneczna, Marii Konopnickiej, Kopernika, Cicha, Sienkiewicza, Szymborskiej, Norwida, Tuwima, Różewicza, Fredry, Rejka, Dworcowa, 1 Maja, Klonowa, Lipowa, Dębowa, Akacjowa, Parkowa, Łąkowa Słowackiego), terenu handlowo-usługowego ulicy Piko - obiekty handlowe, stacja benzynowej,
  3. sprawniejszy wyjazd służb ratowniczych na odciążoną ulicę Powstańców Wlkp.,
  4. dalsze odciążenie rynku (znaczny ruch samochodów osobowych na trasie Krotoszyn - Leszno),
  5. ograniczenie ruchu samochodowego, w tym ciężarowego w okolicy szkoły podstawowej, przedszkola,
  6. ograniczenie ruchu samochodowego na ulicy Sportowej i Polnej - liczna zabudowa mieszkaniowa, sąsiedztwo terenów sportowo-rekreacyjnych oraz budynku KROB_KULT,
  7. zmniejszenie ruchu na ulicy Kobylińskiej na odcinku od Rynku do planowanej obwodnicy (gęsta zabudowa mieszkaniowa),
  8. łatwiejszy wjazd na ulicę Kobylińską z ulic przyległych (ul. Nowa, Wały, Prof. Józefa Zwierzyckiego, Plac Tadeusza Kościuszki ) - duży ruch w godzinach porannych przy dowozie dzieci do szkół oraz przedszkola, a także w momencie odbioru dzieci z tych placówek,
  9. zmniejszenie ruchu na ulicy Kobylińskiej zwiększy bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w zakresie ruchu pieszego i rowerowego zmniejszenie natężenia ruchu przy ulicy Poznańskiej w okolicy cmentarza,
  10. ułatwienie wyjazdu z ulicy Harcerskiej - osiedle zabudowy wielorodzinnej.
reklama

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM

Wschodnia obwodnica Krobia ma się zaczynać kilkadziesiąt metrów od obecnego zjazdu z zachodniej obwodnicy na ulicę Poznańską - foto: Bogdan Bujak

Szczegóły przebiegu tras i preferowany wariant

Na obecnym etapie opracowywania koncepcji przebiegu wschodniej obwodnicy Krobi pod uwagę wzięto dwa warianty:

  1. wariant pierwszy - 6,3 km
  2. wariant drugi - 5,84 km

- Początek obu wariantów jest wspólny, z tym, że pierwszy z nich jest w tej chwili preferowanym z racji tego, że oddalamy się od zabudowy i wyprowadzamy drogę na wschód. (...)  Natomiast drugi ma swój przebieg pomiędzy zabudowaniami. (...) Ponadto, z racji utrzymania płynności drogi, to jest też wymóg zarządzającego ruchem, żeby tą płynność zachować, nie będzie skrzyżowań z drogami gminnymi - tłumaczył  Jarosław Bialik z Wrocławskiego Biura Projektowego Drosystem - firmy odpowiedzialnej za opracowanie koncepcji przebiegu obwodnicy.

Projektant zaznaczył, że - mimo dłuższego przebiegu preferowanego wariantu obwodnicy - jest to "kompromis, który jeszcze pozwala zachować atrakcyjność czasu przejazdu przy tej długości obwodnicy".

Z kolei dokładną trasę proponowanych wariantów omówił wiceburmistrz Krobi, Marcin Krzyżostaniak, przechodząc krok po kroku przez punkty terenowe na mapie. Obwodnica zaczynać się  na wyjeździe z Krobi od strony Gostynia (przy ul. Poznańskiej) - kilkadziesiąt metrów od obecnego zjazdu z zachodniej obwodnicy Krobi w ciągu drogi wojewódzkiej 434 i prowadzić na wschód. 

- Pójdzie oczywiście w kierunku wschodnim (…), gdzie przecinamy nieczynny tor kolejowy, jedziemy na ulicę Domachowską. (…) Następnie przecinamy ulicę Polną, dochodzimy do ulicy Posadowskiej (…), do ulicy Kobylińskiej i to jest ten punkt tutaj przy wariancie preferowanym, który chcemy jakby, żeby był tym wariantem ostatecznym - tłumaczył wiceburmistrz.

Marcin Krzyżostaniak doprecyzował, że w dalszym przebiegu preferowana trasa przecina ulicę Kobylińską między posesjami nr 52 i 53, a następnie kieruje się dalej przez drogę na Chwałkowo oraz ulicę Miejsko-Górecką (drogę na Grabianowo/Rogowo), zmierzając do torów kolejowych, nad którymi planowany jest wiadukt, by ostatecznie połączyć się z drogą wojewódzką na wysokości miejscowości Kuczynka.

Nie tylko PKP ma swoje ograniczenia. „Pamiętajmy, że za torami, mamy złoże węgla"

Jak tłumaczyli projektanci i krobscy samorządowcy, wybór idealnego przebiegu trasy napotkał jednak na spore przeszkody prawne i techniczne.

Przedstawiciele Wrocławskiego Biura Projektowego Drosystem zwrócili uwagę na surowe wymogi PKP dotyczące bezkolizyjnych skrzyżowań z linią kolejową oraz konieczność odsunięcia się od  miejscowej stacji kolejowej.

Przepisy mówią o likwidacji przejazdów kolejowych w promieniu 3 km - na szczęście dzięki staraniom osób zaangażowanych w opracowywanie koncepcji udało się ograniczyć ten wymóg do dwóch najbliższych przejazdów - "małego przejazdu" przy ul. Dworcowej oraz przejazdu kolejowego w Grabianowie.

Mieszkańcy, którzy przybyli na spotkanie w kinie "Szarotka" usłyszeli także, że dodatkowym, niezwykle istotnym czynnikiem hamującym swobodę projektowania są złoża węgla brunatnego "Oczkowice".

Krobscy samorządowcy dodali, że dopiero po rozmowach burmistrza Krobia z marszałkiem województwa wielkopolskiego i osobistej interwencji tego ostatniego, udało się uzyskać pozytywną opinię Ministra Klimatu i Środowiska na przejście proponowanych wariantów obok strefy chronionego złoża.

- Minister dopiero za drugim razem zgodził, żeby te dwa warianty mogły przebiegać tak, jak przebiegają (…) A my nie możemy tego złoża zabudowywać (…) takie są przepisy prawa geologicznego i górniczego, że złoże udokumentowane należy chronić przed ewentualną, być może, eksploatacją w przyszłości - wyjaśnił mieszkańcom Łukasz Kubiak, dlaczego linia obwodnicy nie może zostać przesunięta w dowolne miejsce.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIAMI

W przypadku pierwszego z zaproponowanych wariantów przebiegu obwodnicy, likwidacji mają ulec "mały przejazd" (zdjęcie u góry) oraz przejazd kolejowy w Grabianowie (zdjęcie u dołu) - foto: Bogdan Bujak

Wiadukt "nad dachami" i odcięte drogi

Najwięcej emocji przyniosła oczywiście część spotkania poświęcona dyskusji, w której mieszkańcy gminy mogli zadawać pytania i zgłaszać swoje zastrzeżenia do koncepcji. 

- Obwodnica ma odciążyć ruch w mieście i dla kilkuset mieszkańców bezpośrednio wybudowanych wokół obecnej drogi 434 to na pewno będzie jakieś odciążenie. Tylko teraz poświęcamy 88 mieszkańców Grabianowa, którzy znajdują się w dużo gorszej sytuacji niż obecnie mieszkańcy ulicy Powstańców Wielkopolskich. Z tego względu, że my będziemy mieć wiadukt. To znaczy, że ruch kołowy będzie na wysokości naszych dachów (…) Po pierwsze będzie hałas, po drugie nie będzie żadnej prywatności - odezwał się jako pierwszy zamieszkujący w Grabianowie znany przedsiębiorca Hubert Glinkowski.

Podniósł on również kwestię prognozowanego natężenia ruchu wynoszącego od 5 do 8 tysięcy pojazdów na dobę w odległości zaledwie 30 - 100 metrów od budynków mieszkalnych.

Kolejny głos dorzucił pan Albert, wskazując na problem odcięcia od komunikacji po planowanej likwidacji przejazdów kolejowych.

- Moja posesja znajduje się po drugiej stronie torów, czyli między obwodnicą a torami. I mówicie państwo, że zlikwidujecie te dwa przejazdy kolejowe (…) chciałem zapytać teraz, jak ja będę miał się dostać do wsi? (…) Będę w takim "cyklu", w którym praktycznie nie mam drugiego dojazdu - ani do miasta, ani do Grabianowa - mówił mieszkaniec krobskiej wsi.

Projektanci i przedstawiciele gminy wyjaśniali, że komunikację mają zapewnić nowo wybudowane drogi dojazdowe wzdłuż torów oraz odtworzony ciąg drogi powiatowej, jednak mieszkańcy wyrażali obawy, że zmusi ich to do pokonywania znacznych "nadwyżek" kilometrowych.

"Nie jesteśmy przeciwko samej obwodnicy...."

Drugą grupą, która zgłaszała swoje zastrzeżenia odnośnie zaprezentowanych przebiegów nowego ciągu komunikacyjnego, mającego wyprowadzić pozostały ruch kołowy z Krobi, byli mieszkańcy ulicy Kobylińskiej. 

Już wcześniej zaczęli oni zbierać podpisy pod listą sprzeciwu skierowaną do władz gminy, na której znalazło się 75 nazwisk.

- Nie jesteśmy przeciwko budowie samej obwodnicy, nie mamy nic przeciwko, ale czemu ma ona niszczyć nasz spokój teraz, gdy jeszcze za chwilę ma powstać ścieżka pieszo-rowerowa. Czemu nie może ona zostać odsunięta bardziej na wschód w kierunku Potarzycy, gdzie jest wolna przestrzeń i nie ma zabudowań? - pyta Agnieszka Marcinkowska, która razem z Katarzyną Łabędą zmobilizowała mieszkańców do udziału w spotkaniu i wyrażenia swojego sprzeciwu.

Zachód zamiast wschodniej. "Musieliby się wypowiedzieć pozostali mieszkańcy"

W trakcie dyskusji w krobskim kinie pojawiły się także inne głosy - m.in. sugerujące, aby porzucić w ogóle koncepcje budowy wschodniej obwodnicy Krobi, a "dokończyć niedokończoną" zachodnią, którą obecnie stanowi funkcjonujący od 2010 roku prawie dwukilometrowy odcinek od ulicy Poznańskiej do Ronda Kombatantów Ziemi Krobskiej. 

- Czy jeżeli mieszkańcy Grabianowa kategorycznie sprzeciwiają się budowie wiaduktu i zamknięciu przejazdów, czy gmina i inwestor to uszanują? - dopytywała z kolei usilnie jedna z mieszkanek.

Włodarz Krobi odpowiedział:

- Musieliby się wypowiedzieć pozostali mieszkańcy, bo gmina to mieszkańcy. To nie tylko burmistrz czy radni - odpowiedział Łukasz Kubiak.

Czy powstanie wariant trzeci? Władze apelują o cierpliwość

Jednocześnie w odpowiedzi na głosy sprzeciwu, burmistrz poinformował, że samorząd podjął starania o przeanalizowanie tzw. wariantu trzeciego, biegnącego dalej na wschód od Grabianowa. Wymaga to jednak kolejnych uzgodnień z Ministrem Klimatu i Środowiska (ze względu na głębsze wejście w obszar złoża) oraz spółką PKP PLK S.A.

Odpowiadając na pytania o ewentualny kategoryczny sprzeciw społeczny, włodarz zadeklarował otwartość na dalsze analizy:

- Dzisiaj wsłuchujemy się w głosy mieszkańców, analizujemy państwa głosy, żeby po prostu starać się wypracować, jak najbardziej kompromisowe rozwiązania. (…) Wariantu trzeciego nie mogliśmy dzisiaj formalnie przedstawić, ale jest analizowany. Jeżeli powstanie, obwodnica będzie miała około 400-500 metrów więcej, czyli zbliżamy się do długości siedmiu kilometrów - podał burmistrz Krobi.

Na koniec włodarz zaapelował do zgromadzonych w kinie „Szarotka”, aby dać władzom i projektantom czas na uzyskanie niezbędnych opinii z Warszawy i PKP.

- Podęliśmy starania, żeby szukać alternatywy, więc dajmy sobie też czas. Najgorzej, jak o coś prosimy, a już na końcu wywieszamy białą flagę. Przyjąłem uwagi i wnioski, prowadzimy działania i sugeruję poczekać za odpowiedzią - spuentował Ł. Kubiak.

Spotkanie zakończyło się zapewnieniem, że wszelkie formalne wnioski i uwagi złożone przez mieszkańców podczas trwających konsultacji zostaną szczegółowo przeanalizowane przed podjęciem ostatecznych decyzji.

KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo