Uczniowie szkół podstawowych: z Gostynia, Daleszyna, Kunowa oraz średnich - chodzi o ZSR w Grabonogu, stanęli przed Komendą Powiatową Policji w Gostyniu w piątkowe popołudnie. Powitali ich szefowie instytucji, współpracujących przy organizacji Miejskiej Gry Terenowej: Paweł Wawrzyniak, komendant powiatowy gostyńskiej jednostki policji oraz Przemysław Pawlak, dyrektor biblioteki publicznej.
Przygotowując się do Terenowej Gry Miejskiej, uczniowie mogli posługiwać się prologiem, na miejscu - podczas zbiórki przed KPP w Gostyniu 9 października policjanci przekazali im szczegółowe wytyczne.
- Każdy z was otrzyma w teczce akta sprawy, w której znajduje się prolog i karta gry, czyli 7 punktów, do których musicie dotrzeć, żeby rozwiązać sprawę - przekazywała kom. Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu. - Miejsca nie są opisane wprost. Opisaliśmy je w formie zagadek, które najpierw trzeba rozwiązać. Znajdują się na terenie Gostynia - dodała policjantka.
Przy wyznaczonych punktach na drużyny, biorące udział w grze, czekali umundurowani agenci, którzy wręczali im materiały, potrzebne do rozwiązania kryminalnej zagadki i jak najszybszego ustalenia sprawcy. Liczyła się każda minuta. W agentów wcielili się uczniowie klasy policyjnej z ZSR w Grabonogu, którzy jako wolontariusze pomagali w przygotowaniach wydarzenia.
Informacje uzyskane od agentów były istotne do wytypowania sprawcy z grupy 5 podejrzanych osób. Uczniowie szkół w roli śledczych, dzięki agentom uzupełniali akta sprawy, zdobywając inne dokumenty: raporty z przesłuchań, oględziny, zabezpieczone dowody w sprawie.
- Krok po kroku naprowadzą was na sprawcę tej kradzieży z włamaniem. Uwaga, w dokumentach pozyskanych od agentów nie znajdziecie odpowiedzi wprost. Wszystko będzie polegało na analizie dokumentów, sprawdzaniu śladu po śladzie, sprawdzaniu dokumentacji. Bądźcie czujni i ostrożni. Zwracajcie uwagę na każdy szczegół. Łączcie ze sobą fakty, stawiajcie hipotezy. To wam się dzisiaj przyda - wskazywała kom. Monika Curyk, koordynatorka plenerowej gry z wątkiem kryminalnym.
Śledczy wiedzieli, że niektóre informacje mogą być bezużyteczne, inne mogą okazać się kluczowe. Zadaniem młodzieży było nie tyle jak najszybsze przybycie do komendy z zebranymi materiałami (chociaż to też liczyło się do zwycięstwa), ale prawidłowe wskazanie sprawcy kradzieży z włamaniem. Po - mówiąc językiem policyjnym - odprawie, na której policjanci śledczy otrzymali wytyczne, rozpoczęły się działania. Młodzież, która miała 150 minut na rozwiązanie zagadki kryminalnej, rozeszła się po mieście w poszukiwaniu agentów. Oni stali przy starostwie, w okolicach muzeum, na plantach i koło kina.
Jak się okazało, do komendy uczniowie przybyli szybciej niż przewidywali organizatorzy. Jednak zanim "zameldowali się" u policjantki, musieli ustalić złodzieja spośród 5 osób. Narady w drużynach nie trwały długo. w zespołach najczęściej jako sprawce typowano Tomasza Nowaka - człowieka półświatka. W przeszłości zajmował się handlem francuskiego wina. Przez pewien czas służył w Legii Cudzoziemskiej.
Większość jako sprawcę wskazała jednak byłego pomocnika jubilera - Adama Miarkę. Zna specyfikę branży i miał kontakt z kosztowną biżuterią. Poza tym był wielokrotnie nagradzany w konkurencji strzelanie z rewolweru. Młodzież z drużyn, które wskazały na Nowaka, okazała się sprawnymi śledczymi. To on był złodziejem. Wygrała drużyna pn. Szponty ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Gostyniu. II miejsce zajęli uczniowie z gostyńskiej "trójki" - ubiegłoroczni laureaci - Szczurki Pazurki, również ze szkoły nr 3. Natomiast III miejsce zajęła drużyna pn. Loyal z ZSR w Grabonogu.
Po zakończeniu gry uczestnicy przyznali, że świetnie się bawili, frajdę sprawiło wcielenie się w policjanta śledczego. Największa trudność sprawiło im ustalenie niektórych miejsc pobytu agentów.
Komentarze (0)