Jak przekazała kom. Monika Żymełka, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji, do pierwszego zdarzenia doszło, gdy 60-letni mieszkaniec Kalisza kierujący Skodą jechał DK12 od strony Garzyna w kierunku Leszna. Na prostym odcinku drogi mężczyzna uderzył w jelenia, który przebiegał przez jezdnię.
Na tym jednak sytuacja się nie zakończyła
Chwilę później w tym samym miejscu pojawiła się kierująca Mercedesem 46-letnia mieszkanka Borku Wielkopolskiego. Kobieta również podróżowała w kierunku Leszna, jednak stojąca na tym samym pasie Skoda, stanowiła utrudnienie w ruchu. Omijając auto, zderzyła się z jadącym z przeciwnego kierunku Oplem Astrą. Samochodem kierował 39-letni mieszkaniec gminy Święciechowa.
Na szczęście bez osób poszkodowanych
Choć sytuacja wyglądała groźnie, najważniejsza informacja jest taka, że nikt nie odniósł obrażeń. Żaden z uczestników zdarzenia nie potrzebował pomocy medycznej. Policjanci ustalili okoliczności obu zdarzeń. Kierująca Mercedesem została ukarana mandatem karnym.
To zdarzenie pokazuje również, jak szybko sytuacja na drodze może się zmienić - szczególnie w miejscu, gdzie na jezdnię niespodziewanie może wkroczyć dzikie zwierzę.
Komentarze (0)