Pierwsze tragiczne wydarzenia, do jakich doszło w ubiegłym tygodniu dotyczyły ataków w Zespole Szkół Zawodowych w Ostrołęce oraz Szkoły Podstawowej w Leszczydole-Nowinach. W „zawodówce” w Ostrołęce 19-letni uczeń tej szkoły ranił pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli, a uciekając, dwóch przypadkowych przechodniów. W plecaku napastnika znajdował się ładunek wybuchowy domowej roboty. Prokuratura postawiła mu dziewięć zarzutów. Dzień później do Szkoły Podstawowej w Leszczydole-Nowinach wszedł jej 15-letni były uczeń. Zaatakował woźną, nauczyciela i dyrektora. 37-letnia kobieta, matka dwojga dzieci, zmarła mimo reanimacji. Napastnika obezwładnił ranny dyrektor, chłopak miał mieć na kasku kamerę.
Na tle tragicznych zdarzeń w szkołach doszło też do zamieszania w mediach społecznościowych. Zaczęły się pojawiać informacje i nagrania mówiące o internetowym challeng’u oraz rzekomo planowanym „krwawym piątku”. Takie wiadomości w regionie, gdzie doszło do przemocy, skutkowały zamknięciem części szkół i wprowadzeniem procedur bezpieczeństwa w pozostałych. Do tego doszły wzmożone patrole policji i straży miejskiej, a także apele kuratoriów oświaty z wytycznymi do dyrektorów.
W Starostwie Powiatowym w Gostyniu w piątek odbyło się spotkanie starosty z komendantem powiatowym policji i funkcjonariuszami oraz dyrektorami szkół prowadzonych przez powiat gostyński. Spotkanie dotyczyło bezpieczeństwa w szkołach oraz ich przygotowania na wypadek wystąpienia sytuacji kryzysowych.
We wszystkich szkołach prowadzonych przez powiat gostyński zamontowany jest monitoring, który będzie na bieżąco rozszerzany - to jedna z deklaracji po spotkaniu. Z informacji, jakie podają władze powiatu, w najbliższym czasie odbędą się także spotkania policji z radami pedagogicznymi, aby przeszkolić nauczycieli i pracowników szkoły, w jaki sposób reagować na możliwe niebezpieczne zachowania.
Nie da się ukryć, że po wydarzeniach, związanych z przemocą w polskich szkołach, do jakich doszło w ostatnim tygodniu, panuje głębokie poruszenie. Warto dodać, że powiecie gostyńskim w piątek, 9 października wszystkie placówki oświatowe pracowały zgodnie z planem - różnica była taka, że na korytarzach i przed budynkami szkół pojawili się funkcjonariusze policji.
Tak było w piątek. Tymczasem w sobotę, 10 października, na portalu TIK TOK pojawiło się niepojące nagranie, w którym - jak podaje powiat gostyński na fanpage’u - młody człowiek z nożem w ręku groził kolejnym ,,krwawym piątkiem”. Uczniowie oraz rodzice Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Krobi poinformowali o tym fakcie grono pedagogiczne.
Dyrektor szkoły zidentyfikował na nagraniu ucznia klasy I i niezwłocznie zgłosił ten fakt Komendzie Powiatowej Policji w Gostyniu. Służby podjęły czynności i w mieszkaniu ucznia zabezpieczyły ostre narzędzia. Młody mieszkaniec został również przesłuchany. O jego dalszych losach decydować będzie sąd rodzinny.
Dyrektor ZSOiZ w Krobi w dniu dzisiejszym poinformował o sytuacji wszystkich rodziców za pomocą dziennika elektronicznego. Podziękował za wykazanie czujności i zapewnił, że szkoła będzie reagować na bieżąco na wszelkie tego typu sygnały. Jednocześnie poinformował o podtrzymaniu decyzji i zamykaniu szkoły na klucz w czasie lekcji - czytamy w komunikacie władz powiatu gostyńskiego. - Sytuacja ta jest dowodem na to, jak ważne jest reagowanie na sytuacje niebezpieczne, mogące zagrażać społecznościom szkolnym. Jednocześnie apelujemy o zachowanie spokoju i postępowanie zgodnie z zaleceniami służb.
Nie wrzucamy wszystkich do jednego worka. Jak w tym zamieszaniu odnajdują się inni uczniowie? Zaczynają się bać. Rozmawialiśmy z nastolatkami ze szkoły ponadpodstawowej. Część uczniów nie pojawiła się w piątek na zajęciach. Nastolatka z "zawodówki" przekazała, że w Gostyniu niektóre lekcje zostały odwołane z powodu niskiej frekwencji.
- W budynku na Tuwima zazwyczaj na korytarzu czy w drzwiach, kiedy się mijamy, trudno było przejść, w piątek było pusto, bez problemu w drzwiach można było przejść. Nie tylko ja się bałam, moi rówieśnicy też. Przyznaję, że mam obawy co do poniedziałku również. Nie wiadomo, co się może zdarzyć. Czy wrócę do domu? - mówiła uczennica ZSZ w Gostyniu.
Opowiedziała też historię o koleżance, która po dniu praktyk, miała przyjść w piątek na zajęcia. Strach sprawił, że poprosiła szefową zakładu o kolejny dzień praktyk, tym samym nie musiała przyjść na lekcje.
Co młodzież sądzi o sprawcach ataków w szkołach?
- Wydaje mi się, że w większości są to osoby, które wyglądają na spokojne, a raczej ciche. Boją się podejść do kolegów czy koleżanek z klasy i porozmawiać, którzy mają już grupę swoich znajomych i z nimi przebywają. Przeżywają, że bardzo trudno im się dopasować do pozostałych. Pozostają sami, rodzice się nimi nie przejmują. Wkraczają wtedy do internetu, żyją w świecie gier, tam zdobywają znajomych. Komunikatory w grach nie są tak bardzo kontrolowane. Moim zdaniem jest to zaniedbanie rodziców - mówi 17-letnia dziewczyna.
Sytuacja w szkołach podstawowych w piątek była spokojna, tak zapewniali dyrektorzy. Co z absencją? Władze gostyńskiej gminy, w piątek rano sprawdziły, jak duża jest grupa dzieci nieobecnych w szkołach. Absencja to 350 dzieci. Czy było to spowodowane ostatnimi wydarzeniami, związanymi z przemocą w szkole? Czy może świadczyć o zaniepokojeniu rodziców?
– To są dane zbierane rano, o godz. 8.00, jednak nie do końca mogą być miarodajne. Z jednej strony panuje wirus, uczniowie chorują. Poza tym sprawdzaliśmy to rano, a wiadomo, że zajęcia w niektórych szkołach rozpoczynają się później, więc nieobecnych uczniów może być więcej, ponieważ nie wszystkie oddziały zaczynają lekcje od rana - wyjaśnił wiceburmistrz Grzegorz Skorupski. - Ale z drugiej strony taka nieobecność może wskazywać na to, że pewna część rodziców nie posłała dzisiaj dzieci do szkół - dodał.
Komentarze (0)