Na uroczystość zaproszono włodarzy gminy Gostyń, radnych, urzędników, a także dyrektorów szkół podstawowych i ponadpodstawowych z terenu gminy Gostyń. Wśród gości znaleźli się również przedstawiciele wykonawcy inwestycji. Najważniejsza była jednak społeczność uczniowska, która po feriach cierpliwie czekała dwa tygodnie na możliwość korzystania z obiektu po remoncie.
To był uporczywy smród
Dyrektor gostyńskiej „dwójki” wyjaśnił obecnym, dlaczego kompleksowy remont, wymiana parkietu na deskę sportową na podłożu boiska, tak bardzo ucieszył nie tylko społeczność szkolną, ale też pasjonatów sportu, którzy lubią aktywnie spędzać czas i – organizując się w grupy – korzystają z obiektu, wynajmując go na przygotowanie sportowych wydarzeń, czy po prostu na treningi. Przypomniał o uporczywym smrodzie, na który do tej pory zwracał uwagę lub narzekał każdy, kto odwiedził obiekt.
- Hala została wybudowana w ciągu dwóch lat – w roku 1973 i 1974, natomiast w 1975 została oddana do użytku. 6 listopada po raz pierwszy na tę halę wyszli uczniowie szkoły. Właściwie ma 50 lat. Przez ten czas robiliśmy drobne remonty, ale też większe prace: została wymieniona podłoga, wymieniliśmy też ścianę z oknami, przez która pierwotnie sala wyglądała, jak szklarnia. Pomalowaliśmy wówczas sufit wykonany z boazerii farbami odblaskowymi, wymieniliśmy oświetlenie. Kilka razy wymienialiśmy i konserwowaliśmy parkiet na podłodze hali. Zakładaliśmy siatki ochronne i inne elementy. Niemniej jednak ciągle tę halę trapił taki specyficzny zapach. Każda z osób, które były u nas, na sali, twierdziły zawsze, że coś tu nie tak – mówił Waldemar Minta.
Jego zdaniem, do tej pory, głównym mankamentem hali sportowej, która powstała w latach 70. XX w. był brak dobrego, sprawnego systemu wentylacyjnego.
Pomysł był w głowie burmistrza, a dyrektorowi nogi się ugięły
Dyrektor Minta wyjaśnił, że decyzję samorządu dotyczącą remontu hali sportowej przy gostyńskiej „dwójce” niecałe dwa lata temu ogłosił burmistrz Jerzy Kulak, kiedy pojawił się w szkole na uroczystości z okazji pasowania pierwszoklasistów na uczniów.
Nie ukrywam, że mi się wtedy trochę nogi ugięły, bo byłem przede wszystkim przestraszony, jak my sobie poradzimy z nauką. Ale jakoś z tego wybrnęliśmy, przeorganizowaliśmy zajęcia z W-F, wypożyczyliśmy salę od proboszcza z parafii Ducha Świętego. Więcej grup uczniowskich zaczęło jeździć na pływalnię, zajęcia odbywały się również na kręgielni - tłumaczył Waldemar Minta.
Burmistrz Gostynia, obecny na uroczystości oddania do użytku wyremontowanej hali, potwierdził sytuację, o której mówił dyrektor.
Wtedy ta decyzja została podjęta, ale tylko w mojej głowie. Ogłosiłem to i stwierdziłem, że skoro oficjalnie, to teraz burmistrz dopiero będzie musiał się wykazać. I tak właśnie się stało, bo dopiero kilku tygodniach wspólnie z moimi współpracownikami, z urzędnikami pisaliśmy pieniądze do budżetu. Mmożna powiedzieć, że ogłosiłem coś, co formalnie jeszcze w urzędowych dokumentach wcale się nie wydarzyło - przyznał Jerzy Kulak.
Jak przebiegał remont i jakie są efekty...
Dyrektor Minta bardzo chwalił organizację robót budowlanych i prac remontowych przez wykonawcę - firmę „Piotrowscy”. Przemyślana logistyka, dziura w ścianie, przez którą wnoszono czy wynoszono materiały budowlane pozwoliły zachować względny porządek w szkole, a etapowe oddawanie do użytku wyremontowanych pomieszczeń sprawiło, że uczniowie mieli możliwość uczestniczenia w zajęciach z wychowania fizycznego aż do momentu wejścia pracowników na główną halę.
Remont hali trwał niemal 5 miesięcy.
- Można powiedzieć, że zostały tylko mury, ponieważ w tej chwili inne elementy są nowe - łącznie od podłogi, od ziemi, od całej podbudowy, przez wymianę tych okien już na trzyszybowe, aż do sufitu, który ma też wygłuszające znaczenie. Skrop został ocieplony, mamy nowe oświetlenie hali, nowy ciąg grzewczy. Założono wentylację, taką, gdzie zimne powietrze ogrzewa się z ciepłym. Oczywiście są nowe drabinki, siatki ochronne, bramki. Jest nowa balustrada, są nowe siedzenia. Jest też jest bardzo ładna kolorystyka hali. Naprawdę obiekt prezentuje się świetnie - wymieniał zadowolony dyrektor Minta.
Szkolną społeczność, a przede wszystkim uczniów poinformował, że od najbliższego poniedziałku wracają na zajęcia w wyremontowanej hali. To może być niezwykłe przeżycie.
Myślę, że będzie to dla was wielka radość, będziecie się z tego cieszyć. Ale też mam nadzieję, że będziecie dbać o ten obiekt, żeby tak przepięknie wyglądał jak najdłużej jest to możliwe - zwrócił się do uczniów dyrektor gostyńskiej „dwójki”.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.