Jeszcze tego samego dnia 71-latka zjawiła się na komendzie, aby zgłosić oszustwo
Gostyńscy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej prowadzą postępowanie w sprawie oszustwa, do którego doszło w poniedziałek, 15 grudnia 2025 roku. Ofiarą oszustów padła 71-letnia mieszkanka powiatu gostyńskiego.
Scenariusz zdarzeń wyglądał bardzo podobnie, jak w poprzednich przypadkach przy przestępstwie metodą "na BLIK-a".
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ
Najpierw oszuści pytali o kredyt, potem zadzwonili, bo chcieli chronić oszczędności mieszkanki powiatu gostyńskiego
W pierwszej kolejności do pokrzywdzonej zadzwoniła kobieta mówiąca po polsku, z wyraźnym wschodnim akcentem.
- Rozmówczyni przedstawiła się jako pracownik firmy pożyczkowej i zapytała, czy kobieta składała wniosek o kredyt? Gdy mieszkanka powiatu gostyńskiego zaprzeczyła, połączenie zostało zakończone - relacjonuje podkomisarz Monika Curyk, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.
Godzinę później do 71-latki zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik instytucji finansowej czuwającej nad bezpieczeństwem transakcji gotówkowych.
Oszust poinformował, że środki zgromadzone na rachunku bankowym kobiety są zagrożone i aby je zabezpieczyć, należy przelać pieniądze na inny rachunek bankowy.
W procederze "pomagała" córka ofiary
- Podczas rozmowy przy kobiecie była jej córka, która pomagała matce w realizacji poleceń rozmówcy. Generowała kody BLIK i podawała je telefonicznie mężczyźnie podającemu się za pracownika instytucji finansowej - dodaje oficer prasowa KPP w Gostyniu.
W ten sposób oszuści uzyskali dostęp do zgromadzonych przez 71-letnią mieszkankę powiatu gostyńskiego oszczędności i "wyczyścili" jej konto.
Kobieta straciła łącznie 4 800 złotych.
Jak uchronić się przed oszustami?
Komenda Powiatowa Policji w Gostyniu apeluje o szczególną ostrożność podczas wykonywania internetowych transakcji finansowych i kierowanie się następującymi wytycznymi, które zminimalizują ryzyko padnięcia ofiarą oszustwa:
- Pracownicy banków, instytucji finansowych ani firm pożyczkowych nigdy nie proszą o podawanie kodów BLIK przez telefon.
- Nie ma czegoś takiego jak „przelew bezpieczeństwa” wykonywany na polecenie osoby dzwoniącej.
- Każda informacja o „zagrożonych środkach” ma na celu wywołanie strachu i pośpiechu.
- W przypadku wątpliwości należy przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z numeru podanego na karcie lub oficjalnej stronie internetowej.
KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.