reklama

Ekstremalna Droga Krzyżowa 2026. "Ta droga krzyżowa nie ma sensu, jeżeli skończy się tej nocy"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ekstremalna Droga Krzyżowa 2026. "Ta droga krzyżowa nie ma sensu, jeżeli skończy się tej nocy" - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak
Zobacz
galerię
34
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościSetki osób podjęły wyzwanie nocnej wędrówki w ciszy, by zmierzyć się z własnymi słabościami, ale przede wszystkim - jak podkreślał w kazaniu ksiądz Robert Klemens COr - by w realny sposób zjednoczyć się z cierpiącym Chrystusem podczas tegorocznej 17. edycji Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, która w piątek, 20 marca 2026 roku pod hasłem „Podróż w głąb siebie. Czternaście kroków do spotkania z Bogiem” wyruszyła ze Świętej Góry. - Moi drodzy ta droga krzyżowa nie ma sensu, jeżeli skończy się tej nocy - mówił do zgromadzonych w Bazylice Świętogórskiej filipin. W tym roku Ekstremalną Drogę Krzyżową objął patronatem honorowym Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Tadeusza Wojda.
reklama
reklama

EDK to coś znacznie więcej niż tylko nocny marsz kondycyjny

Msza święta inaugurująca Ekstremalną Drogę Krzyżową rozpoczęła się w Bazylice Świętogórskiej tradycyjnie o godzinie 19.00. Ksiądz Robert Klemens COr w swojej homilii postawił uczestnikom poprzeczkę wysoko przestrzegając przed traktowaniem EDK jedynie jako wyzwania sportowego.

- Ta Ekstremalna Droga Krzyżowa nie ma sensu, jeżeli skończy się tej nocy. Jeżeli idziesz, żeby sobie coś udowodnić, albo żeby sprawdzić, czy nogi cię trzymają, no to jak masz dobrą kondycję, to się o tym przekonasz. Jak masz kiepską, to również. Natomiast najważniejszą rzeczą w tym doświadczeniu wędrowania jest to, żeby wiedzieć po co. Po co? - pytał retorycznie filipin.

reklama

Krzyż w ręku, nie w plecaku

Zwracając uwagę na przygotowania pątników, ks. Klemens zauważył, że wielu z nich miało drewniane krzyże przymocowane do plecaków. Choć przyznał, że jest to wygodniejsze rozwiązanie, gorąco zachęcał do fizycznego niesienia krzyża w dłoni.

- Żeby oprócz bolących nóg, oprócz zmęczenia poczuć ciężar wędrowania. Bo ta droga jest niezbędna do zjednoczenia z Chrystusem cierpiącym. [...] Dlatego spróbujcie tego krzyża, jak najdłużej nie wypuścić - apelował do uczestników.

Duchowny podkreślał, że to fizyczne i mistyczne złączenie z Chrystusem nadaje sens trudom nocy. Ponadto wyraził nadzieję, że po powrocie krzyż nie zostanie "rzucony w kąt", ale stanie się dla pielgrzymujących na trasach do Osiecznej, Błażejewa czy jadących rowerami „ukochaniem, siłą i odwołaniem” w codzienności.

reklama

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

"Może niech tej nocy słów będzie mało, ale niech to będą słowa ważne"

Kluczowym elementem Ekstremalnej Drogi Krzyżowej jest cisza dlatego gostyński filipin zachęcał, by wykorzystać sprzyjającą mrocznej aurze noc do osobistej rozmowy z Bogiem, w kontraście do "świata pełnego pustych słów".

- Chociaż będzie nas pewnie wędrowało wielu, to jednak spróbujmy pomilczeć - takie nocne milczenie przy krzyżu. Jest coś, co warto ze sobą zabrać w świat, w którym tak wiele mówi się słów i tak mało te słowa znaczą. Może niech tego wieczora i tej nocy słów będzie mało, ale niech to będą słowa ważne - ks. Robert Klemens.

reklama

Na koniec zakonnik życzył uczestnikom trwałej przemiany: 

- Byłoby cudownie, chyba tylko wtedy to ma sens, kiedy wyleczywszy obolałe nogi, będziemy innymi ludźmi. Będziemy innymi ludźmi, którzy znają wartość krzyża i wartość miłosierdzia w życiu.

Lena poszła do Osiecznej z tatą. To trzecie "podejście" ośmiolatki do EDK

Wśród tłumu dorosłych wyruszających na Ekstremalną Drogą Krzyżową znalazła się 8-letnia Lena z Gostynia, która wyzwanie zdecydowała się podjąć razem z tatą Pawłem. 

Dla dziewczynki nie było to pierwsze spotkanie z ideą EDK, choć tym razem determinacja była większa.

- Dwa razy podchodziłam, ale nie poszłam, bo byłam z koleżankami - mówiła rezolutnie 8-latka, pytana o swoje wcześniejsze doświadczenia.

Jej tata potwierdził, że zdecydowali się na pokonanie jednego z krótszych odcinków, traktując to jako wspólne wyzwanie i czas dla siebie.

- Idziemy do Osiecznej. Córka potowarzyszy mi przez 10 kilometrów - wyjaśnił tata Leny.

„Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie”

Przed wyjściem z bazyliki, zanim pątnicy włączali czołówki, poprawili plecaki i zabrali w dłonie przygotowane krzyże ksiądz Robert Klemens, nawiązując do sławnego pontyfikatu Jana Pawła II opartego o krzyż, zostawił wiernych ze słowami:

- On jest przewodnikiem nie tylko w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej, on jest przewodnikiem w naszej codzienności. Kto krzyż odgadnie, ten nie upadnie.

Uczestnicy 17. edycji EDK ze Świętej Góry weszli w noc, by w trudzie i milczeniu próbować „odgadnąć” tajemnicę krzyża na nowo.

Tegoroczne trasy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej ze Świętej Góry

  1. Trasa św. Rafała i św. Krzysztofa - 93 km 502 m (Gostyń - Gostyń)
  2. Trasa św. Filipa Neri - 41 km 336 m (Gostyń - Osieczna)
  3. Trasa św. Franciszka z Asyżu - 44 km 274 m (Gostyń - Osieczna)
  4. Trasas bł. Edmunda - 33 km (krótsza wersja trasy św. Filipa) 
  5. Filipińska Droga Krzyżowa do Błażejewa (Gostyń - Błażejewo)
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo