Dzień Kobiet 2026. Swoją determinacją i zaangażowaniem zawstydziłyby niejednego faceta
Dar spotykania wyjątkowych ludzi
Aldona Majchrzak – energiczna, uśmiechnięta. Urzędniczka, od 2021 roku pracuje w Starostwie Powiatowym w Gostyniu, obecnie na stanowisku ds. promocji zarządzania kryzysowego.
Poza tym mama, aktorka, organizatorka, ale przede wszystkim aktywny, energiczny dobrze zorganizowany społecznik, zawsze chętny do pomocy. Jeśli ktoś nie wie, jak robić dobro, to właśnie Aldona Majchrzak może być przewodnikiem. Udziela się przy organizowaniu powiatowego plebiscytu Wolontariusz Roku, jednak gdyby role się odwróciły i byłaby kandydatką do tytułu, z pewnością niejeden raz trzymałaby w rękach Edmunda (główną nagrodę). Swój czas i energię (a tej ma pod dostatkiem) poświęca także na okołoświąteczną akcję „Szlachetna Paczka”, od lat jest koordynatorem regionalnym przedsięwzięcia. W bezinteresownej pracy na rzecz społeczności, najważniejsze są chęci i zaangażowanie, a Aldona jest pomocna zawsze, dla każdego.
Na co dzień rzeczywiście łączę kilka ról – zawodowych i prywatnych. Pracuję, wychowuję dzieci choć właściwie są już "duże", więc ten etap wygląda dziś zupełnie inaczej, prowadzę dom, notabene pełen zwieszaków, angażuję się w wolontariat i działalność między innymi w radzie rodziców. Mam swoją „sportową logistykę” – zawożenie na treningi, odbieranie, wyjazdy na mecze córki – mówi Aldona Majchrzak. - A jako mama chcę dzieciom pokazywać, że zamiast wymagać od świata, można dać coś od siebie.
Sama przyznaje, że weekendy, kiedy jest czas na rekreację i odpoczynek, u niej często bywają intensywne – wypełnione spotkaniami, wydarzeniami i inicjatywami społecznymi. Do tego działalność w KGW Bogusławki i kilka innych mniejszych inicjatyw. Raz w roku występuje w szkolnym teatrze, wraz z innymi rodzicami. Miło zobaczyć, jak dzieci oklaskują mamusie i tatusiów.
- W gruncie rzeczy nie uważam tego za coś nadzwyczajnego. Wiele kobiet funkcjonuje na jeszcze większych obrotach – łącząc pracę, dom i troskę o najbliższych. Kobiety są mistrzyniami organizacji i naprawdę je za to podziwiam – mówi Aldona Majchrzak.
Zapytana, skąd czerpie energię na swoją działalność po zamknięciu drzwi od biura (w pracy również), odpowiada:
Chyba z życia. Z jego codziennych wymagań i z poczucia odpowiedzialności. Największą nagrodą jest dla mnie moment, kiedy coś się udaje – kiedy widzę efekt, uśmiech, zadowolenie. Dorastałam w wielodzietnej rodzinie, która przeszła przez różne doświadczenia. To nauczyło mnie dystansu do życia i radzenia sobie nawet w trudnych sytuacjach.
Co sprawia jej radość? - Krótkie wycieczki z najbliższymi, lubię przygotowywać drobne, niskobudżetowe prezenty – nawet jeśli miałoby to być tylko dobre słowo.
Cenię ludzi z poczuciem humoru i dystansem do siebie, dlatego od czasu do czasu sięgam po stand-up. Sama również staram się patrzeć na świat z przymrużeniem oka – mówi.
Podkreśla, że przy organizacji różnorodnych społecznych inicjatyw nie jest sama.
- Pomaga mi przede wszystkim sieć wartościowych ludzi, którymi się otaczam. W moim telefonie mam kontakty do osób, które przede wszystkim dzielą się sobą, swoim czasem i energią. Moją siłą - jest dar spotykania wyjątkowych ludzi. A takich naprawdę nie brakuje Nie angażowałabym się w działalność społeczną czy w KGW, gdyby nie ludzie – pełni pasji, energii i gotowości do działania. Inspiruję się ludźmi i uczę od nich, bo w każdym człowieku jest coś wartościowego – zapewnia Aldona Majchrzak. - Oczywiście bywają momenty zmęczenia. Jednak wspomnienia, emocje i dobro, które zostaje po wspólnych działaniach, zdecydowanie przewyższają chwilowe trudności. Zmęczenie mija – dobre doświadczenia pozostają - dodaje.
Dzień Kobiet 2026. Swoją determinacją i zaangażowaniem zawstydziłyby niejednego faceta
Pomaganie bez rutyny
Monika Curyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu Uśmiechnięta twarz gostyńskiej policji – tak można powiedzieć o kom. Monice Curyk, która jest oficerem prasowym w komendzie powiatowej. Służy w policji od 20 lat. Pierwszych pięć lat swojej służby spędziła w Komisariacie Policji w Szprotawie, w woj. lubuskim. Od 2010 r. pełni służbę w Gostyniu. Zawsze z ludźmi i dla ludzi. - Początkowo pracowałam jako dzielnicowa, następnie zajmowałam się problematyką osób nieletnich, a od pięciu lat jestem oficerem prasowym – mówi kom. Monika Curyk. - Wybrałam służbę w policji, ponieważ zależało mi na pracy, w której mogę pomagać innym, a jednocześnie uniknąć rutyny. Służba jest nieprzewidywalna, a każdy dzień wygląda inaczej – dodaje.
Przyznaje, że w pracy rzecznika prasowego najbardziej ceni kontakt z ludźmi oraz możliwość opowiadania o tym, czym na co dzień zajmuje się policja. Dużą satysfakcję daje jej również promowanie działań profilaktycznych i pokazywanie, że policja to nie tylko interwencje, ale także pomoc i edukacja.
Ambitna w tym, co robi. Jako pierwsza policjantka w Gostyniu, od około 15 lat, uzyskała stopień oficerski. Było to w 2022 r., po ukończeniu szkoły oficerskiej do Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie (obecnie Akademia Policji w Szczytnie). - To było dla mnie ogromne wyróżnienie oraz wyraz docenienia mojej pracy, zaangażowania i dotychczasowej drogi zawodowej – zdradza kom. Monika Curyk.
Służbowe życie urozmaicają jej wyzwania, które chętnie podejmuje. W 2018 r. wygrała konkurs organizowany przez Komendę Wojewódzką Policji na najlepszego profilaktyka roku. Doceniono jej autorski program profilaktyczny.
- Osiągnięcie było dla mnie potwierdzeniem, że działania profilaktyczne, którym poświęcam wiele uwagi, są ważne i potrzebne – mówi oficer prasowa.
W życiu zawodowym stawia na rozwój. Kom. Monika Curyk, jako aktywna i zaangażowana policjantka, pełni również funkcję nieetatowego pełnomocnika ds. ochrony praw człowieka oraz koordynatora klas policyjnych. Przez kilka miesięcy prowadziła zajęcia w klasie policyjnej w ZSR w Grabonogu. - Choć nie mogłam kontynuować roli nauczyciela ze względu na obowiązki służbowe, było to dla mnie niezwykle cenne doświadczenie. Obecnie nadal aktywnie współpracuję ze szkołą. Uczestniczę w uroczystościach rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego, awansach klas policyjnych oraz angażuję uczniów w działania komendy i inicjatywy profilaktyczne – informuje.
Z perspektywy lat służby, uświadomiła sobie, że najbardziej zapadły jej w pamięć interwencje z udziałem dzieci. Wymagały one wrażliwości, empatii i odpowiedzialności. - Dużą wartość mają dla mnie momenty, gdy moja pomoc okazywała się realnym wsparciem, a druga osoba potrafiła to docenić i powiedzieć „dziękuję” – uzupełnia kom. Monika Curyk.
Prywatnie mieszka w Pogorzeli, jest mamą trzynastolatki i żoną. Choć zawodowo jest osobą publiczną, na co dzień bardzo dba o swoją prywatność. Sama przyznaje, że dom traktuje jako bezpieczną przestrzeń dla siebie i bliskich. -To mój azyl i miejsce, w którym „ładuję baterie”. W wolnym czasie lubię czytać, zwłaszcza kryminały, interesuję się także psychologią. Staram się aktywnie spędzać czas, regularnie ćwiczę i dbam o swoją kondycję – podkreśla.
Dzień Kobiet 2026. Swoją determinacją i zaangażowaniem zawstydziłyby niejednego faceta
Dzień Kobiet 2026. Swoją determinacją i zaangażowaniem zawstydziłyby niejednego faceta
Romana Palczewska od 7 lat pracuje w Zespole Szkół Specjalnych w Brzeziu, wcześniej widać ją było w pokoju nauczycielskim i na zajęciach w gimnazjum, a także w szkole podstawowej w Wycisłowie. Poza tym działa jako druhna w jednostce OSP w Karolewie. Charyzmatyczna. Kocha pracę z dziećmi, która - jak mówi Romana Palczewska - była jej świadomym wyborem. - W sumie to spełnianie marzeń. Zawsze chciałam być nauczycielem, zawsze chciałam pracować z dzieciakami. Niezależnie od wieku - mówi. - Praca z dziećmi i młodzieżą daje mi dużo radości i satysfakcji, dlatego jest dla mnie bardzo ważną częścią życia zawodowego. Od zawsze czułam, że chcę wspierać dzieci i młodzież w ich rozwoju, pomagać im odkrywać świat i pokonywać różne trudności. Największą radość daje mi uśmiech dziecka, jego małe i duże sukcesy oraz chwile, kiedy widzę, że zaczyna wierzyć w siebie i swoje możliwości.
Szkoła dla nauczycielki z powołania jest bardzo ważna, ale to niejedyne miejsce, gdzie spędza czas. Czym Romka zajmuje się poza pracą zawodową?
Prowadzę Dziecięcą Drużynę Pożarniczą „Iskierki” w Karolewie – miejsce dla dzieci w wieku od 4 do 10 lat, gdzie bawią się, a jednocześnie uczą odpowiedzialności, współpracy i podstaw ratownictwa. Duży nacisk kładziemy na wychowanie patriotyczne, kształtowanie szacunku dla innych oraz przywiązanie do wartości społecznych – to bardzo ważny element, który zaowocuje w przyszłości - wyjaśnia nasza rozmówczyni.
To nie wszystko. Oprócz tego Romana Palczewska działa w klubie sportowym LKS Wisła Borek, gdzie prowadzi zajęcia z badmintona, starając się zaszczepić w dzieciach sportową pasję, radość z ruchu i ducha fair play.
Jak to się stało, że dzieciom właśnie w OSP Romka poświęca tak dużo czasu? - Można powiedzieć, że „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Od najmłodszych lat bliska była mi straż pożarna, działalność społeczna, dlatego w naturalny sposób swoje działania skierowałam także na pracę z dziećmi w OSP - mówi Romka.
Od zawsze związana ze strażą pożarną. Tata, Grzegorz Marszałek, prezes zarządu oddziału powiatowego ZOSP w Gostyniu, przyzwyczajał córkę do działalności na rzecz drugiego człowieka, do zasad, jakie panują w straży pożarnej
Czym jest działalność w OSP – pasją, hobby, misją? Czy jest coś, z czego jest dumna? - To zdecydowanie trzy w jednym – pasja, hobby i misja. Pasja, bo robię to z serca. Hobby, bo daje mi dużo radości i energii. Misja, bo widzę w tym głęboki sens – wychowywanie młodego pokolenia w duchu odpowiedzialności i bezinteresownej pomocy. Jestem dumna z dzieci i młodzieży, które angażują się w DDP, MDP, harcerstwo, sport, muzykę czy inne zajęcia – nieważne co robią, ważne, że działają i rozwijają się.
W OSP pracuje na zasadzie wolontariatu i uważa, że to jedna z najpiękniejszych form aktywności społecznej. Dlaczego warto? - Dla mnie to także najlepszy sposób na przeobrażenia swojej energii w pomaganie innym. Warto pomagać, ponieważ dobro wraca – czasem w postaci wdzięczności innych ludzi, a czasem w poczuciu, że robi się coś dobrego i ważnego dla swojej społeczności.
Przyznaje, że pogodzenie życia prywatnego, zawodowego z zajęciami poza pracą zawodową nie zawsze jest łatwe i wymaga dobrej organizacji czasu. - Bywają dni bardzo intensywne, ale kiedy robi się coś z pasją, łatwiej znaleźć na to siłę. Ogromnym wsparciem jest moja rodzina oraz życzliwi ludzie wokół mnie. To oni pomagają mi zachować równowagę i motywują do dalszego działania - przyznaje Romana Palczewska.