Do mrożącego krew w żyłach zdarzenia doszło w czwartek, 2 lipca, na terenie jednej z posesji przy ulicy Modlibowskiej w Gostyniu. Około godziny 13.00 służby ratunkowe – straż pożarna, policja oraz zespół ratownictwa medycznego (ZRM) – otrzymały alarmujące zgłoszenie. Wynikało z niego, że na placu budowy domu jednorodzinnego doszło do porażenia prądem jednego z pracujących tam mężczyzn. Alarm wszczął współpracownik.
Łuk elektryczny i ułamek sekundy
Gostyńscy policjanci prowadzący na miejscu wypadku czynności, które miały wyjaśnić okoliczności zdarzenia, szybko ustalili dramatyczny przebieg zdarzeń. Jak się okazało, kluczową rolę odegrała bliskość linii średniego napięcia.
W pewnym momencie doszło do powstania łuku elektrycznego, który przeskoczył z przewodów wysokiego napięcia na kosz wysięgnika samochodowego marki Man. Łuk elektryczny (bywa nazywany też łukiem Wolty) to ciągłe wyładowanie elektryczne, które zachodzi w gazie (np. w powietrzu) pomiędzy dwoma elektrodami (lub przewodnikami), pod wpływem wysokiego napięcia. W chwili powstania łuku elektrycznego, stojący na ziemi 44-letni pracownik w tym samym ułamku sekundy, prawą ręką dotknął siatki zabezpieczającej wysięgnik.
Prąd o wysokim napięciu błyskawicznie przeszedł przez ciało mężczyzny, który siłą uderzenia został powalony na ziemię - informuje mł. asp. Marek Balczyński, zastępca oficera prasowego KPP w Gostyniu.
Szybka akcja ratunkowa
Na szczęście, mimo groźnie wyglądającej sytuacji, bilans wypadku nie okazał się tragiczny. Poszkodowany 44-latek przez cały czas był przytomny. Badanie wykazało również, że był całkowicie trzeźwy.
W jakim stanie był poszkodowany?
Mężczyzna doznał obrażeń prawej ręki oraz dłoni. Zespół Ratownictwa Medycznego udzielił mu pierwszej pomocy na miejscu, a następnie przetransportował go do szpitala na szczegółowe badania. Medycy potwierdzają, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Na miejscu zdarzenia policjanci prowadzili czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego wypadku oraz sprawdzenie, czy na placu budowy dopełniono wszelkich procedur bezpieczeństwa.
Komentarze (0)