"Dołożymy wszelkich starań, aby dzieci wprowadzać w coraz pełniejszą jedność z Chrystusem"
Dla rodzin był to moment duchowego przełomu. Rodzice podkreślali, że ich dzieci do tej chwili przygotowywały się niezwykle sumiennie, rozumiejąc wagę wydarzenia, w którym biorą udział.
- Jako rodzice jesteśmy dziś bardzo wzruszeni, bo nasze dzieci z głębi małych serc pragną przyjąć Jezusa obecnego w Eucharystii - deklarowali przedstawiciele rodziców.
Zwracając się do szafarza sakramentu, rodzice prosili o włączenie ich dzieci do pełnej wspólnoty Kościoła:
- Prosimy, abyś dziś w uroczystym dniu Pierwszej Komunii Świętej dał naszym dzieciom po raz pierwszy Jezusa. Moc, którą otrzymają u ołtarza, będzie wystarczającą pomocą, aby zachowały zjednoczenie z Bogiem i dawały świadectwo o wierze. My rodzice dołożymy wszelkich starań, aby dzieci wprowadzać w coraz pełniejszą jedność z Chrystusem - mówili rodzice.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
Dialog o "chlebie, który daje życie"
Podczas homilii ksiądz proboszcz Andrzej Drobiński pytał dziecie przystępujące do Pierwszej Komunii Świętej o istotę sakramentu, warunki jego przyjmowania oraz o to, co tak naprawdę dzieje się na ołtarzu. Przypomniał, że aby w pełni korzystać z daru Bożego, potrzebne są dwa warunki:
- obecność na Mszy świętej,
- czyste serce, czyli stan łaski uświęcającej, o który dzieci zadbały podczas piątkowej spowiedzi.
Proboszcz w przystępny sposób tłumaczył tajemnicę przeistoczenia, porównując zwykły chleb z tym eucharystycznym.
- Z czego robi się chleb? Z mąki i wody. To są dwa podstawowe składniki. Ale kiedy ten chleb przestaje być zwykłym chlebem, a staje się Ciałem Pana Jezusa? - pytał ks. Drobiński, naprowadzając dzieci na moment wypowiedzenia przez kapłana słów: „To jest Ciało moje”.
Duchowny podkreślał, że choć wygląd zewnętrznie komunikant pozostaje bez zmian, to mocą słów Chrystusa z ostatniej wieczerzy staje się on pokarmem dla duszy.
- Po co jecie chleb w domu? Żeby nie być głodnym, żeby mieć siłę do życia. Ten chleb, który nazywamy Komunią Świętą, jest nam potrzebny do życia duchowego. Pan Jezus chce to nasze życie duchowe umacniać - tłumaczył proboszcz.
Nie tylko słowa, ale i czyny
Pępowski proboszcz, cytując niedzielną Ewangelię, przypomniał zgromadzonym - zarówno dzieciom, jak i dorosłym - że miłość do Boga nie może kończyć się na deklaracjach.
- "Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać Moje przykazania". To nie wystarczy tylko słowami powiedzieć: „Kocham Pana Jezusa”, ale trzeba jeszcze żyć tak, jak On nas uczy. W naszym życiu ma się odbijać Ewangelia.
Proboszcz skierował także mocne przesłanie do rodziców i dziadków, zachęcając ich, by uroczystość dzieci stała się dla nich okazją do rachunku sumienia i odświeżenia własnej relacji z Bogiem. Zaznaczył, że radość ze spotkania z Chrystusem Eucharystycznym powinna być potwierdzana stylem życia każdego dnia, a nie tylko „od święta i do niedzieli”.
Po uroczystej mszy i przyjęciu sakramentu Pierwszej Komunii Świętej, dzieci otrzymały pamiątkowe chlebki, symbolizujące ich dzisiejsze zjednoczenie z Panem Jezusem, który „dał z siebie pod postacią chleba”.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.