reklama

Burmistrz zmienia zasady przyznawania podwyżek. W ratuszu wypłaty są godne, w pozostałych jednostkach niekoniecznie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Burmistrz zmienia zasady przyznawania podwyżek. W ratuszu wypłaty są godne, w pozostałych jednostkach niekoniecznie - Zdjęcie główne
Autor: arch. portalu/Agata Fajczyk, fotomontaż Z. Pacanowski | Opis: B urmistrz Giistynia wprowadza zmiany zasad przyznawania podwyżek w 2026 roku

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości- Zarobki w urzędzie miejskim są godne. Może nie są rewelacyjne, ale są naprawdę godne – pochwalił się burmistrz Gostynia na wspólnym posiedzeniu komisji stałych rady miejskiej. Od kilku lat urzędnicy oraz pracownicy jednostek gminnych regularnie otrzymują podwyżki, średnio o 5% rocznie. W bieżącym roku średni wzrost wynagrodzeń zaplanowano na poziomie 8%.
reklama
reklama

Od kilku lat gmina podnosiła wynagrodzenie regularnie

Na posiedzeniu komisji stałych Rady Miejskiej w Gostyniu, które odbyło się 21 kwietnia, burmistrz Jerzy Kulak wyjaśnił radnym, jak w 2026 roku wygląda plan podwyżek dla urzędników gostyńskiego magistratu, a także pracowników administracji w jednostkach podległych gminie.

- Przez ostatnich kilka lat polityka planowania wzrostu wynagrodzeń była taka, że podwyżki były proponowane w określonej wielkości – np. średnio 5 % wyliczone dla jednego pracownika samorządowego. Kierownik otrzymywał do dyspozycji fundusze, wyliczone na podwyżki dla danej jednostki i sam decydował, komu podnieść wynagrodzenie. Nie musiał podnieść o 5% wszystkim pracownikom, na przykład ktoś dostał 5%, inna osoba - 3% – opisywał Jerzy Kulak dotychczasowy model przyznawania podwyżek.

reklama

Planowano 5% podwyżki dla wszystkich. Teraz propozycja jest inna

W bieżącym roku władze gostyńskiej gminy planują zmienić nieco zasady podwyższania wynagrodzeń pracowników samorządowych. Na początku 2026 roku mówiono o podwyżkach rzędu 5%, przyznawanych według dotychczasowego modelu, jednak obecnie plany są inne.

- Doszliśmy do tego - myślę, że możemy tak powiedzieć – że w urzędzie zarobki pracowników może nie są rewelacyjne, ale są godne. Dzisiaj płaca w urzędzie miejskim, nie jest taka, jak kilkanaście lat temu. Wówczas duża część pracowników zaczynała pracę od najniższej krajowej, a w tamtym czasie to naprawdę nie były duże pieniądze. W ciągu kilku ostatnich lat doszliśmy do takiego poziomu, że płace w urzędzie, w mojej ocenie, są godne. Ale w przypadku naszych jednostek sytuacja tak nie wygląda – przyznał Jerzy Kulak.

reklama

Pracownicy sygnalizowali, że różnice w zarobkach są zbyt duże

Na decyzję o wprowadzeniu innej formy przyznawania podwyżek miały wpływ sygnały od pracowników, którzy mówili, czego oczekują w związku z wynagrodzeniem.

- Mają duże oczekiwania. Prosili o to, żeby najpierw ocenić jak sytuacja wygląda w jednostkach gminnych, a następnie rozmawiać, podjąć pewne kroki i decyzje  - mówił Jerzy Kulak do radnych. 

Włodarze samorządu prowadzili na ten temat rozmowy z kierownikami gminnych jednostek. Uświadomili sobie, że pensje urzędników bardzo różnią się wysokością od wynagrodzeń pracowników pozostałych placówek, którymi zarządza gmina. 

- Jeżeli my przez kilka lat określiliśmy stały procent podwyżek od wyższej kwoty, to wiadomo, że podwyżki w urzędzie powodowały, iż wypłaty były tu większe. Doszło do tego, że w urzędzie mamy trochę lepszą sytuację pod tym względem niż w naszych jednostkach – przyznał burmistrz gminy.

reklama

Średnio 5% dla pracujących "w ratuszu", 8% dla pozostałych pracowników administracji

W związku z tym ustalono zasadę, że osoby pracujące w urzędzie miejskim oraz kierownicy jednostek gminnych otrzymają pensje wyższe średnio o 5% i na to są zabezpieczone pieniądze w rezerwie budżetowej. Jednak dla kilkuset pracowników gminnych jednostek, zaplanowano podwyżkę średnio o 8%.

- Szukaliśmy możliwości finansowych, na spotkaniu ze skarbnikiem gminy, kierownictwem urzędu i ustaliliśmy nową zasadę przyznawania podwyżek na 2026 rok – mówił burmistrz Kulak.

Podwyżki w wysokości 8% dla gminnych jednostek, mają zniwelować różnice w zarobkach w porównaniu do urzędników „w ratuszu”. Na wzrost wynagrodzeń o 8% mogą liczyć też pracownicy administracyjni w szkołach. 

Podwyżki mają motywować do pracy

- To nie znaczy, że każdy pracownik administracyjny dostanie 8%, natomiast kierownik jednostki dostanie do wykorzystania na ten cel większą pulę pieniędzy. Dobry pracownik może dostać podwyżkę 10%, a inny, którego będzie trzeba w jakiś sposób motywować, dostanie podwyżkę na przykład 6% lub mniejszą – wyjaśniał burmistrz Kulak.

Zwrócił się do radnych, żeby wzięli pod uwagę propozycję i nowy model przyznawania podwyżek, gdyż włodarze dążą do „spłaszczenia zarobków”.

- Przyznając podwyżki na dotychczasowym poziomie 5% jeszcze przez kilka lat, doprowadzilibyśmy do rozwarstwienia, którego nie chcemy – uzasadniał burmistrz. - Jednostki wyliczają mniej więcej, jakie kwoty mają trafić donich na podwyżki. Nie ma co ukrywać, odczucie jest pozytywne. W samym urzędzie nie do końca. Wiadomo, że urzędnicy oczekiwali też 8% podwyżki. Ale pięcioprocentowa, to jest trochę ponad inflacją. I wydaje mi się, że to jest też motywujące - dodał.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo